Zaufania już nie ma, współpraca wyniszcza, może nawet obiecany wkład nie wpłynął — a mimo to współwspólnik dalej siedzi przy stole i głosuje przy każdej sprawie. Pozbyć się wspólnika da się, ale nie władczym słowem: potrzebują Państwo powodu i nośnej podstawy. Kto w afekcie przepycha uchwałę, kasuje ją kilka miesięcy później przed sądem. Poniżej wyjaśniamy, jakie drogi otwiera Państwu niemieckie prawo spółek (według niemieckiej ustawy GmbHG), ile kosztują i na czym się rozstrzyga, by Państwa krok na końcu się obronił.
Stan prawny prostym językiem
Chęć pozbycia się współwspólnika jest zrozumiała — ale ustawa świadomie nie ułatwia tego Państwu. Udział w spółce to własność, a własności nikomu nie zabiera się mimochodem. Dlatego obowiązuje zasada: potrzebują Państwo dwóch rzeczy. Po pierwsze powodu, który usprawiedliwia ingerencję. Po drugie podstawy — albo w Państwa umowie spółki, albo w jednej z instytucji uznanych przez orzecznictwo. Bez obu nie da się, a najczęstszym błędem jest to przeoczyć i po prostu zagłosować.
Droga główna: umorzenie udziału (umorzenie udziałów — Einziehung, § 34 GmbHG). Przy umorzeniu — ustawa nazywa je też amortyzacją — udział zostaje unicestwiony; dotknięty wspólnik ustępuje ze spółki. To najostrzejsza i zarazem najczęstsza dźwignia. Ma jednak twardy warunek: umorzenie może nastąpić tylko o tyle, o ile dopuszcza je umowa spółki (§ 34 ust. 1 GmbHG). Jeśli Państwa umowa spółki nic o tym nie mówi, ta droga jest z góry zamknięta. Jeszcze surowiej jest przy umorzeniu przymusowym, czyli umorzeniu bez zgody dotkniętego: jest ono dopuszczalne tylko wtedy, gdy jego przesłanki stały w umowie spółki już przed chwilą, w której wspólnik nabył udział (§ 34 ust. 2 GmbHG). Klauzula, którą wprowadzają Państwo dopiero później, by usunąć niewygodnego wspólnika, przeciw niemu więc nie działa. To sedno, na którym łamie się większość pochopnych umorzeń.
Przypadek szczególny: niewniesiony wkład — kaduk (§§ 21–23 GmbHG). Jeśli wspólnik nie spełnił wymagalnej wpłaty, jest osobna, jasno uregulowana droga. Spółka może listem poleconym, wyznaczając termin dodatkowy co najmniej jednego miesiąca i pod groźbą wykluczenia, ponownie wezwać go do zapłaty (§ 21 ust. 1 GmbHG). Jeśli i wtedy nie płaci, zostaje pozbawiony swojego udziału oraz już wniesionych wpłat częściowych na rzecz spółki (§ 21 ust. 2 GmbHG) — jest wykluczony. Za powstały ubytek pozostaje jednak dalej odpowiedzialny wobec spółki (§ 21 ust. 3 GmbHG), a udział można w razie potrzeby sprzedać w drodze licytacji (§ 23 GmbHG). Ta droga działa tylko przy długu z wkładu, nie przy „zwykłym" sporze.
Gdy umowa spółki nic nie daje: wyłączenie z ważnego powodu. I teraz punkt, który wielu zaskakuje: wyłączenie wspólnika z ważnego powodu nie jest w GmbHG uregulowane. To prawo sędziowskie wypracowane przez orzecznictwo — stworzone w nawiązaniu do zasad o rozwiązaniu spółki, bo skłócone grono wspólników inaczej nie miałoby wyjścia. Jeśli dalsza współpraca z wspólnikiem stała się dla pozostałych nie do zniesienia, może on zostać wyrokiem wyłączony z GmbH, i to nawet bez jakiejkolwiek regulacji w umowie spółki. Według orzecznictwa wyłączenie staje się skuteczne już z prawomocnością tego wyroku i nie jest uzależnione od zapłaty odprawy (BGH, wyrok zaoczny z 11.07.2023 — II ZR 116/21). To najostrzejszy miecz i zawsze ostatnia, nie pierwsza opcja — droga prowadzi przez postępowanie sądowe, nie przez samą uchwałę.
Zanim spółka wytoczy takie powództwo o wyłączenie, potrzebna jest przygotowująca uchwała wspólników. Także dla niej orzecznictwo świadomie postawiło poprzeczkę wysoko: przy braku odmiennej regulacji w umowie spółki wymaga dla tej uchwały kwalifikowanej większości trzech czwartych oddanych głosów — przy czym głos dotkniętego się nie liczy (BGH, wyrok z 13.01.2003 — II ZR 227/00). Kto chce pozbyć się niemiłego wspólnika ciasną większością, tak nie przejdzie, i tak ma być: wyłączenie ma dotknąć naprawdę nieznośnego przypadku, a nie uciążliwego wspólnika mniejszościowego.
Cena: odprawa. Kto opuszcza GmbH, nie odchodzi z pustymi rękami. Wykluczony albo ustępujący wspólnik ma co do zasady prawo do odprawy — według orzecznictwa z reguły według rzeczywistej wartości, czyli wartości rynkowej udziału. Umowa spółki może tę odprawę ograniczyć, na przykład do wartości księgowej albo z rozłożeniem na raty, i tak też jest zwykle. Ale ta swoboda ma granice: jeśli odprawa pozostaje w rażącej dysproporcji do rzeczywistej wartości, klauzula może być sprzeczna z dobrymi obyczajami i tym samym nieważna (§ 138 BGB) — sądy ją wtedy dostosowują. Niech więc Państwo nie polegają ślepo na tym, że bardzo niska klauzula wartości księgowej Państwa chroni; w sporze może się załamać.
Kiedy umorzenie działa — i kiedy nagle odpowiadają Państwo osobiście. Częstym błędem jest sądzić, że umorzenie działa dopiero, gdy zapłacono odprawę. Prawdą jest odwrotność: jeśli uchwała o umorzeniu nie jest ani nieważna, ani za nieważną uznana, umorzenie staje się skuteczne już z zawiadomieniem dotkniętego o uchwale — a nie dopiero z zapłatą odprawy (BGH, wyrok z 24.01.2012 — II ZR 109/11). Cena za to: jeśli uchwalający wspólnicy nie zadbają o to, by odprawę dało się spełnić z wolnego majątku spółki, i nie rozwiążą też spółki, lecz prowadzą ją dalej i dzielą między siebie wartość umorzonego udziału, to odpowiadają wobec ustępującego proporcjonalnie i osobiście za jego odprawę (BGH, wyrok z 24.01.2012 — II ZR 109/11). Ta osobista odpowiedzialność powstaje jednak dopiero wtedy, gdy trwanie spółki bez względu na roszczenie o odprawę staje się sprzeczne z lojalnością — nie już z samą uchwałą (BGH, wyrok z 10.05.2016 — II ZR 342/14). I jeszcze jedna pułapka: jeśli już przy podjęciu uchwały jest pewne, że odprawy nie da się zapłacić z wolnego, nienaruszającego kapitału zakładowego majątku (§ 34 ust. 3, § 30 ust. 1 GmbHG), uchwała o umorzeniu jest nieważna od samego początku.
Praktyka Pierwszy krok nie prowadzi do formularza uchwały, lecz do umowy spółki. Jeśli nie ma tam klauzuli o umorzeniu — albo wprowadzono ją dopiero później dla tego jednego wspólnika — umorzenie przymusowe jest martwe, zanim Państwo zaczęli. Niech wyjaśnią Państwo podstawę, zanim rozwiną powód. I niech policzą odprawę realistycznie: rozstanie, którego spółka potem nie może zapłacić, staje się bumerangiem.
Ten artykuł dotyczy rozstania z wspólnikiem. Jeśli chodzi ogólniej o odwołanie członka zarządu, zakazy głosowania, zablokowane uchwały albo Państwa prawo do informacji, szczegóły znajdą Państwo w tekście Spór wspólników w Niemczech.
„Pozbycie się wspólnika udaje się prawie zawsze — ale tylko we właściwej kolejności: najpierw umowa spółki, potem powód, potem uchwała. Kto najpierw wyważa drzwi, a dopiero potem szuka klucza, stoi na końcu drożej niż na początku", mówi adwokat Sebastian Müller.