Byli Państwo kiedyś wspólnikiem spółki jawnej (offene Handelsgesellschaft, OHG), ale przed laty odeszli — sprzedali, zamknęli, przenieśli udział. A teraz w skrzynce leży pismo: wierzyciel OHG żąda od Państwa osobiście pełnej zapłaty długu, który spółka wlecze za sobą jeszcze z Państwa czasów. Nie Państwa części — całej sumy, z Państwa majątku prywatnego. Myśleli Państwo, że wraz z wystąpieniem sprawa jest dla Państwa zamknięta. To najdroższy błąd w prawie OHG. Bo po pierwsze, wspólnicy OHG odpowiadają za długi spółki osobiście, w sposób nieograniczony i solidarnie — a po drugie, ta odpowiedzialność nie kończy się z wystąpieniem, lecz biegnie dalej jako odpowiedzialność następcza jeszcze przez pięć lat. Od 1 stycznia 2024 roku MoPeG dodatkowo napisała te reguły od nowa i je przenumerowała: centralna norma odpowiedzialności nazywa się dziś inaczej niż przez dziesięciolecia. Poniżej znajdą Państwo, według prawa obowiązującego dziś w Niemczech, za co Państwo jako wspólnik OHG odpowiadają — także po swoim wystąpieniu.
Stan prawny prostym językiem
OHG to spółka osobowa kupców — szczupła, elastyczna, bez kapitału minimalnego. Dokładnie za to płaci się tym, co jest jej największym zagrożeniem: pełną osobistą odpowiedzialnością każdego wspólnika. Od 1 stycznia 2024 roku obowiązuje tu nowy zbiór reguł. MoPeG, ustawa o modernizacji prawa spółek osobowych, napisała przepisy o OHG w niemieckim kodeksie handlowym (HGB) od podstaw i przy okazji przenumerowała paragrafy — kto szuka według dawnego, znanego od dziesięcioleci numeru odpowiedzialności, znajdzie tam dziś coś innego. Dla Państwa jako wspólnika liczą się cztery rzeczy: czym w ogóle jest OHG, za co Państwo osobiście odpowiadają, co mogą Państwo przeciwstawić wierzycielowi — oraz, rzecz często rozstrzygająca, co dzieje się z Państwa odpowiedzialnością, gdy Państwo wystąpią.
Czym jest OHG — i że sama jest podmiotem praw. Spółka jawna to spółka, której cel skierowany jest na prowadzenie działalności handlowej pod wspólną firmą — i to wtedy, gdy odpowiedzialność żadnego ze wspólników wobec wierzycieli spółki nie jest ograniczona (§ 105 ust. 1 HGB). Właśnie to odróżnia ją od spółki komandytowej, w której są komandytariusze o ograniczonej odpowiedzialności: w OHG wszyscy odpowiadają w pełni. OHG może sama nabywać prawa i zaciągać zobowiązania (§ 105 ust. 2 HGB) — jest więc zdolna prawnie, występuje w obrocie pod swoją firmą i sama jest dłużnikiem swoich zobowiązań. O ile prawo handlowe nie stanowi nic szczególnego, do OHG stosuje się odpowiednio prawo spółki cywilnej (§ 105 ust. 3 HGB). Na zewnątrz OHG reprezentuje co do zasady każdy wspólnik samodzielnie, o ile nie jest wyłączony od reprezentacji umową spółki (§ 124 ust. 1 HGB); zakresu tego umocowania do reprezentacji nie da się skutecznie ograniczyć wobec osób trzecich (§ 124 ust. 4 HGB).
Odpowiedzialność osobista — sedno i nowe miejsce prawne. Teraz do punktu, wokół którego wszystko się kręci. Wspólnicy odpowiadają za zobowiązania spółki wobec wierzycieli jako dłużnicy solidarni osobiście; odmienne porozumienie jest wobec osób trzecich bezskuteczne (§ 126 HGB). Trzy słowa w tym zdaniu dźwigają cały ciężar. Osobiście znaczy: całym majątkiem prywatnym, a nie tylko tym, co tkwi w spółce. Solidarnie znaczy: wierzyciel może wybrać sobie każdego pojedynczego wspólnika i żądać od niego całej wierzytelności — nie tylko jego rachunkowej części; czy i jak wspólnicy rozliczą się między sobą, to ich sprawa i wierzyciela nie dotyczy. A nieograniczona jest ta odpowiedzialność dlatego, że w OHG — inaczej niż u komandytariusza — nie ma ograniczonego kwotowo wkładu, za którym można by się schować; porozumienie mające ograniczyć odpowiedzialność na zewnątrz nie działa wobec wierzyciela. Ważne dla orientacji w ustawie: ta norma odpowiedzialności stoi od MoPeG w § 126 HGB. Numer, pod którym nieograniczona odpowiedzialność wspólnika była znana przez dziesięciolecia — § 128 HGB — reguluje dziś co innego, mianowicie zarzuty wspólnika. Kto zatem pracuje na dawnej wiedzy albo dawnych wzorach, cytuje niewłaściwy przepis.
Co mogą Państwo przeciwstawić wierzycielowi — odpowiedzialność jest akcesoryjna. Odpowiedzialność osobista nie znaczy, że są Państwo wobec wierzyciela bezbronni. Państwa odpowiedzialność jako wspólnika wisi na długu spółki — jest akcesoryjna. Dlatego gdy zostaną Państwo pociągnięci z tytułu zobowiązania spółki, mogą Państwo podnieść wszystkie zarzuty i sprzeciwy, które nie są uzasadnione w Państwa osobie, o ile może je podnieść spółka (§ 128 ust. 1 HGB). Jeśli wierzytelność wobec spółki jest przedawniona, odroczona albo zaspokojona, pomaga to Państwu również osobiście. Ponadto mogą Państwo odmówić zapłaty, dopóki spółce przysługuje co do tego zobowiązania prawo kształtujące, którego wykonanie uprawniałoby ją do odmowy świadczenia — na przykład prawo uchylenia się od skutków oświadczenia albo potrącenia (§ 128 ust. 2 HGB). Pierwszym krokiem, gdy wierzyciel sięga do Państwa majątku prywatnego, jest więc zawsze zbadanie, co spółka mogłaby mu przeciwstawić.
Wstąpienie do istniejącej OHG — dawne obciążenia w cenie. Szczególnie zdradliwa jest odpowiedzialność dla tego, kto przystępuje do już istniejącej OHG. Kto wstępuje do istniejącej spółki, odpowiada tak jak pozostali wspólnicy według §§ 126 i 128 HGB także za zobowiązania spółki powstałe przed jego wstąpieniem; odmienne porozumienie jest wobec osób trzecich bezskuteczne (§ 127 HGB). Przejmują więc Państwo wraz z udziałem nie tylko szanse, lecz całą przeszłość odpowiedzialności OHG — za zobowiązania powstałe, gdy nie mieli Państwo ze spółką jeszcze nic wspólnego. Właśnie dlatego przed każdym wstąpieniem należy gruntownie sprawdzić, jakie zobowiązania spółka już za sobą wlecze.
Najgroźniejszy błąd oceny — „wystąpił = wolny od odpowiedzialności". A teraz do punktu, przy którym większość myli się najbardziej. Wspólnik może wystąpić z OHG — przez wypowiedzenie, przez przeniesienie udziału, z przyczyn wymienionych w ustawie, jak śmierć czy upadłość (§ 130 ust. 1 HGB) — bez rozwiązania spółki. Rozpowszechnionym błędem jest przekonanie, że z wystąpieniem kończy się także odpowiedzialność. Jest przeciwnie. Gdy wspólnik występuje, odpowiada za powstałe do tej chwili zobowiązania spółki dalej, jeśli stają się wymagalne przed upływem pięciu lat od jego wystąpienia i roszczenia z nich zostają wobec niego tytułowane albo przez niego uznane, albo podejmowana jest wobec niego czynność egzekucyjna (§ 137 ust. 1 HGB). To odpowiedzialność następcza — i to z jej powodu wierzyciel jeszcze przez lata po Państwa odejściu może sięgać do Państwa majątku prywatnego. Także tu MoPeG przenumerowała: odpowiedzialność następcza wspólnika, który wystąpił, stoi dziś w § 137 HGB; dawnym numerem tej regulacji był § 160 HGB. Ważna jest dokładna granica: objęte są tylko dawne zobowiązania — te powstałe do chwili wystąpienia — i tylko o tyle, o ile stają się wymagalne w ciągu pięciu lat. To, co po wystąpieniu powstaje nowo, już Państwa nie dotyczy; to, co staje się wymagalne później niż pięć lat po Państwa wystąpieniu, również nie.
Kiedy zaczyna biec pięcioletni zegar — uwolnienie od odpowiedzialności. Dla uwolnienia od odpowiedzialności rozstrzyga, kiedy startuje pięcioletni termin. W przypadku typowym wiąże się to z wpisem wystąpienia do rejestru handlowego — dlatego dla wspólnika, który wystąpił, tak ważne jest, by jego wystąpienie zostało prawidłowo zgłoszone i wpisane (zgłoszenie wystąpienia do rejestru handlowego przewiduje § 106 ust. 6 HGB). Ale niemiecki Trybunał Federalny (Bundesgerichtshof) wyjaśnił także, co obowiązuje, gdy wystąpienie właśnie nie zostało wpisane: wtedy bieg pięcioletniego terminu uwolnienia od odpowiedzialności rozpoczyna się już z pozytywną wiedzą wierzyciela spółki o wystąpieniu wspólnika; wpis do rejestru nie jest dla rozpoczęcia terminu bezwzględnie konieczny (BGH, wyrok z 24.09.2007 — II ZR 284/05, wydany do ówczesnej normy odpowiedzialności następczej § 160 ust. 1 HGB, której regulacja stoi dziś w § 137 HGB). Dla Państwa jako występującego znaczy to dwie rzeczy: niech Państwo zadbają, by wystąpienie zostało ogłoszone w rejestrze — i udokumentują, kiedy który wierzyciel dowiedział się o Państwa wystąpieniu. Jedno i drugie może rozstrzygnąć, czy pięcioletni zegar dawno upłynął, gdy wierzyciel się do Państwa zwróci.
Praktyka Dwa zdania oszczędzają najczęstszych niespodzianek. Po pierwsze: w OHG odpowiadają Państwo całym swoim majątkiem prywatnym za wszystko, co spółka jest winna — w pełni i solidarnie (§ 126 HGB). Kto szuka ochrony majątku prywatnego, w OHG jest co do zasady źle; do tego służą konstrukcje ze spółką kapitałową. Po drugie: „wystąpił" to nie „załatwione". Za dawne zobowiązania odpowiadają Państwo jeszcze pięć lat następczo (§ 137 HGB) — a czy ten termin już biegnie, zależy od wpisu Państwa wystąpienia do rejestru i od tego, kiedy wierzyciele o tym wiedzieli. Kto przy odejściu ureguluje i udokumentuje jedno i drugie, wymiernie skraca swoje ryzyko odpowiedzialności następczej.
Ten artykuł dotyczy OHG i odpowiedzialności jej wspólników. Ta sama struktura odpowiedzialności — osobista i solidarna — obowiązuje w spółce cywilnej (GbR), tam uregulowanej w BGB; kto natomiast szuka formy, w której żadna osoba fizyczna nie odpowiada w sposób nieograniczony, temu droga wiedzie przez GmbH albo mniejszą UG (spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością o obniżonym kapitale); o samą firmę, pod którą OHG występuje, chodzi w prawie firmowym.
Koszty i czas
Sama OHG to szczupła forma prawna — powstaje przez umowę spółki i zgłoszenie do rejestru handlowego, bez kapitału minimalnego i bez notarialnego statutu. Nakład adwokacki powstaje mniej przy samym istnieniu spółki, a bardziej przy krytycznych zwrotnicach: przy ukształtowaniu nośnej umowy spółki, przy badaniu dawnych zobowiązań przed wstąpieniem, przy czystym przeprowadzeniu wystąpienia wraz z wpisem do rejestru — oraz, gdy przychodzi co do czego, przy obronie przed osobistym pociągnięciem przez wierzyciela. Jak nakładowe jest to w konkretnym przypadku, zależy od tego, jak rozgałęzione są zobowiązania, ilu wspólników uczestniczy i w jakim stadium — kształtowania, wyjścia czy już trwającego pociągnięcia — Państwo są.
Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: czy chodzi o zbadanie Państwa odpowiedzialności po piśmie wierzyciela, o czyste uregulowanie wystąpienia, czy o zabezpieczenie przed wstąpieniem — rozstrzyga się to dopiero, gdy poznamy Państwa sprawę. Rząd wielkości i uczciwą ocenę, która droga jest dla Państwa sensowna, otrzymają Państwo, gdy tylko poznamy dane wyjściowe.
„Zdanie, które słyszę najczęściej, brzmi: »Ale przecież dawno wystąpiłem«. Właśnie to jest pułapka. W OHG odpowiada się osobiście całym, co się ma — a ta odpowiedzialność biegnie po wystąpieniu jeszcze pięć lat. Kto przy odejściu każe porządnie wpisać wystąpienie i zapisze, kiedy wierzyciele o tym wiedzieli, ma później argumenty w ręku. Kto to zaniedba, płaci po latach za coś, co uważał za dawno zamknięte", mówi adwokat Sebastian Müller.