Znaleźli Państwo idealną nazwę — ale czy dawno nie należy ona do kogoś innego?

Nazwa jest ustalona. Brzmi dobrze, domena wolna, logo leży u grafika, a przycisk zgłoszenia w urzędzie patentowym dzieli już tylko jedno kliknięcie. Właśnie teraz warto na chwilę się zatrzymać — bo tego wielu nie wie: urząd wpisze Państwa znak do rejestru, nie sprawdzając, czy nie wchodzi on w drogę komuś innemu. Kontroluje tylko, czy Państwa oznaczenie samo w sobie nadaje się do rejestracji, a nie to, czy gdzieś istnieje starszy, podobny znak. Czy Państwa nazwa koliduje z cudzymi prawami, pozostaje wyłącznie Państwa ryzykiem. A ryzyko to staje się drogie, gdy ujawni się dopiero po wejściu na rynek: zainwestowali Państwo, reklamowali, budowali — i wtedy przychodzi sprzeciw albo upomnienie właściciela starszego prawa. Badanie kolizyjne przed zgłoszeniem jest na to odpowiedzią. Poniżej przeczytają Państwo, dlaczego urząd Państwa tu nie chroni, które starsze prawa mogą stać się dla Państwa groźne i jak staranne badanie odwraca najdroższy błąd.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Niemiecki Urząd Patentów i Znaków Towarowych (DPMA) bada przy zgłoszeniu tylko bezwzględne przeszkody rejestracji — to, czy Państwa oznaczenie w ogóle nadaje się do rejestracji (§ 8 MarkenG). Czy koliduje ono ze starszym znakiem, z urzędu nie bada.
  • Kolizja ze starszymi prawami to względna przeszkoda rejestracji (§ 9 MarkenG): starszy identyczny znak dla identycznych towarów (ust. 1 nr 1), starszy podobny znak z ryzykiem konfuzji (nr 2) albo starszy znak renomowany (nr 3). Podnieść to musi sam właściciel starszego prawa — dlatego ryzyko spoczywa na Państwu.
  • Groźne są nie tylko znaki zarejestrowane. Także oznaczenia przedsiębiorstwa, nazwy firm i tytuły utworów (§ 5 MarkenG) oraz znaki powstałe przez używanie mogą być starsze i silniejsze — a domeny są praktycznym sygnałem alarmowym istniejących oznaczeń.
  • Kto przeoczy kolizję, ryzykuje po rejestracji sprzeciw (termin trzech miesięcy od publikacji, § 42 MarkenG), a w razie naruszenia zaniechanie i odszkodowanie (§ 14 MarkenG) — aż po wycofanie, zmianę nazwy i utratę zbudowanego znaku.
  • Badanie przed zgłoszeniem odkrywa dokładnie te konflikty, póki da się je jeszcze tanio rozwiązać. To najtańsze ubezpieczenie przeciw najdroższemu błędowi: budowaniu znaku, który należy do kogoś innego.

Typowe sytuacje

Tuż przed zgłoszeniem — i niepokojące przeczucie

Nazwa jest znaleziona, wszyscy zachwyceni, zgłoszenie ma iść w świat. Tylko: czy ktoś nie ma już czegoś podobnego? Krótkie własne przeszukanie rejestru uspokaja pozornie — znajduje jednak tylko trafienia identyczne, nie podobne, i żadnych nazw firm ani znaków używanych. Zanim zgłoszą Państwo nazwę i szeroko ją wprowadzą, powinno być jasne, czy naprawdę żadne starsze prawo nie stoi na drodze. To badanie należy przeprowadzić przed zgłoszeniem, a nie po nim.

Już zainwestowano — a teraz pojawia się ktoś podobny

Zainwestowali Państwo w nazwę, reklamowali ją, może już zgłosili — i natrafiają teraz na przedsiębiorstwo o zaskakująco podobnym oznaczeniu. Czy to problem? Czy są Państwo starsi, czy jest nim tamten? Kto najpierw trzeźwo wyjaśni stan prawny, zamiast czekać, zyskuje pole manewru: może negocjować, rozgraniczyć albo w porę zmienić kurs, zanim z podobieństwa zrobi się spór.

Nazwa działa — ale nigdy jej nie zgłoszono

Używają Państwo swojego oznaczenia od lat, jest ugruntowane, tylko w rejestrze go nie ma. Dopóki nikt nie rusza, nie rzuca się to w oczy. Ale gdy konkurent zgłosi tę samą lub podobną nazwę, sytuacja się odwraca. Także tu pomaga badanie: pokazuje, czy i gdzie Państwa własna pozycja jest zagrożona przez cudze zgłoszenia — i czy Państwa własne zgłoszenie przejdzie czysto.

Rozstrzygający błąd: „przecież urząd to sprawdza"

Najdroższym błędem myślowym przy zgłaszaniu znaku jest fałszywe założenie co do badania rejestrowego. Wielu wierzy, że Niemiecki Urząd Patentów i Znaków Towarowych sam pilnuje, by nikt nie zabezpieczył sobie cudzego albo już zajętego znaku. Nie robi tego — i to z systemowego powodu, który trzeba znać, zanim się zgłasza.

Ustawa rozróżnia dwa rodzaje przeszkód rejestracji. Bezwzględne przeszkody rejestracji (§ 8 MarkenG) dotyczą samego oznaczenia: jeśli brak mu jakiejkolwiek zdolności odróżniającej (§ 8 ust. 2 nr 1 MarkenG) albo tylko opisuje towar (§ 8 ust. 2 nr 2 MarkenG), nie nadaje się do rejestracji. Dokładnie i tylko te bezwzględne przeszkody urząd bada z urzędu. Względne przeszkody rejestracji natomiast — kolizję ze starszym znakiem — urząd właśnie nie bada z własnej inicjatywy. Muszą je podnieść sami właściciele starszych praw: sprzeciwem po rejestracji albo później pozwem.

Ustawa wymienia te względne przeszkody wprost. Zgodnie z § 9 ust. 1 MarkenG rejestracja Państwa znaku może zostać unieważniona, gdy koliduje on ze znakiem zgłoszonym lub zarejestrowanym o starszym pierwszeństwie — w trzech układach: przy identyczności oznaczenia oraz towarów lub usług (nr 1), przy ryzyku konfuzji z powodu identyczności lub podobieństwa oznaczeń i towarów, łącznie z niebezpieczeństwem, że oba zostaną skojarzone ze sobą myślowo (nr 2), oraz przy ochronie renomy, gdy starszy znak jest znany w kraju, a Państwa znak bez uzasadnionego powodu w nieuczciwy sposób wykorzystuje albo narusza jego zdolność odróżniającą lub renomę (nr 3). Dla Państwa wynika stąd jedno jasne zdanie: rejestracja nie jest listem żelaznym. Poświadcza tylko, że Państwa oznaczenie samo w sobie nadawało się do rejestracji — a nie to, że nie należy do nikogo innego.

Praktyka Niech nigdy nie liczą Państwo na myśl „urząd by to przecież wychwycił". Przy starszych prawach systemowo tego nie robi — to nie niedbalstwo, lecz tak ułożone w ustawie (§ 9, § 42 MarkenG). Odpowiedzialność za to, czy Państwa nazwa jest wolna, spoczywa przed zgłoszeniem na Państwu. Dokładnie tę lukę zamyka badanie kolizyjne.

Czego szuka badanie — i dlaczego wystarczy podobieństwo

Badanie kolizyjne nie szuka tylko identycznej nazwy. Groźniejszy jest obszar podobieństwa: już podobne oznaczenie dla podobnych towarów tworzy ryzyko konfuzji, gdy publiczność mogłaby oba znaki pomylić albo skojarzyć je ze sobą myślowo (§ 9 ust. 1 nr 2 MarkenG). Jak ocenia się to ryzyko konfuzji, rozstrzyga o całej sprawie — i tu pomaga spojrzenie w orzecznictwo.

Sądy oceniają ryzyko konfuzji wedle okoliczności konkretnego przypadku i ustanawiają przy tym wzajemne oddziaływanie między trzema czynnikami: podobieństwem towarów lub usług, podobieństwem oznaczeń i zdolnością odróżniającą starszego znaku. Niższy stopień podobieństwa towarów można wyrównać wyższym stopniem podobieństwa oznaczeń albo podwyższoną zdolnością odróżniającą — i na odwrót (LG Hamburg, wyrok z 17.01.2017 – 312 O 200/16). Dla badania znaczy to: nie wystarczy szukać dokładnych powtórzeń nazwy. Trzeba oszacować, jak podobne są brzmienie, obraz pisma i znaczenie, jak blisko siebie leżą branże i produkty i jak silny jest starszy znak. Dopiero to współdziałanie daje obraz ryzyka.

Jak daleko sięga obszar kolizji, pokazuje kolejna sprawa: gdy młodsze, złożone oznaczenie przejmuje element starszego znaku, ryzyko konfuzji może istnieć już wtedy, gdy element ten zachowuje w młodszym znaku samodzielnie odróżniającą pozycję — i to nawet wtedy, gdy starszy znak nie ma podwyższonej zdolności odróżniającej, a całościowy odbiór młodszego znaku jest zdominowany przez inny element (BGH, postanowienie z 11.05.2006 – I ZB 28/04 „Malteserkreuz"). Kto zatem sądzi, że da się „rozbroić" cudze oznaczenie własnym dodatkiem, często poważnie zaniża ryzyko. Szczegół co do zasięgu: to, że dwa oznaczenia są zarejestrowane w tej samej klasie nicejskiej, nie czyni ich towarów jeszcze automatycznie podobnymi — a różne klasy nie czynią ich automatycznie niepodobnymi (§ 9 ust. 3 MarkenG). Na sam numer klasy nie ma więc co liczyć.

Praktyka Samo szukanie identyczności w rejestrze usypia Państwa w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. Znajdzie ono dokładny duplikat — ale przypadki, które bolą, to te podobne: przekształcona nazwa, przejęty element słowny, znak z sąsiedniej branży. Sztuka badania polega na tym, by realistycznie ocenić podobieństwo i pokrywanie się branż, zanim Państwo zgłoszą — a nie dopiero, gdy przyjdzie sprzeciw.

Nie tylko znaki: przeoczone źródła kolizji

Kto szuka tylko w rejestrze znaków, widzi część obrazu. Bo starsze prawa mogą pochodzić także z innych źródeł — a te są w praktyce szczególnie zdradliwe, ponieważ w czystym badaniu znaków w ogóle się nie pojawiają.

Są przede wszystkim geschäftliche Bezeichnungen — oznaczenia przedsiębiorstwa (§ 5 MarkenG): Unternehmenskennzeichen, czyli nazwa, firma albo szczególne oznaczenie zakładu (§ 5 ust. 2 MarkenG), oraz tytuły utworów (§ 5 ust. 3 MarkenG). Takie oznaczenia powstają przez używanie w obrocie gospodarczym, nie przez wpis — ugruntowane przedsiębiorstwo może więc mieć starsze prawo do swojej nazwy, choć nigdy nie zgłosiło znaku. Obok tego istnieją znaki powstałe przez samo używanie z renomą w obrocie (Verkehrsgeltung). Ustawa daje właścicielom takich starszych praw własną broń: zarejestrowany znak może zostać unieważniony, gdy ktoś przed jego pierwszeństwem nabył prawa do znaku używanego albo do oznaczenia przedsiębiorstwa, które uprawniają go do zakazu używania w całych Niemczech (§ 12 MarkenG). A sprzeciw wobec Państwa rejestracji może zostać oparty wprost także na takim oznaczeniu przedsiębiorstwa (§ 42 ust. 2 nr 4 MarkenG).

W praktyce pouczające jest też spojrzenie na domeny i rejestr handlowy. Zajęta domena albo tożsamy wpis firmy sam w sobie nie jest jeszcze prawem do znaku, ale często jest pierwszym widocznym znakiem, że inne przedsiębiorstwo używa już nazwy jako oznaczenia — a więc być może ma starsze prawo, które stanie się dla Państwa groźne. Jak takie oznaczenia w Sieci należy oceniać i kiedy da się je egzekwować, pogłębia nasz poradnik o prawie domen w Niemczech.

Praktyka Dobre badanie patrzy poza rejestr znaków: na nazwy firm, oznaczenia przedsiębiorstwa, tytuły utworów i domeny. To właśnie ugruntowany mały konkurent, który nigdy nie zgłosił znaku, ale od lat występuje pod daną nazwą, zostaje w czystym przeszukaniu rejestru przeoczony — a to on może na końcu starszym prawem (§ 5, § 12 MarkenG) wytrącić Państwu znak z ręki.

Dlaczego to liczy się gospodarczo: co jest na szali

Badanie nie jest prawniczą formalnością, lecz decyzją kupiecką. Bo odwrotna strona przeoczonego starszego prawa jest droga. Właściciel starszego znaku ma prawo wyłączne (§ 14 ust. 1 MarkenG) i może zakazać Państwu używania oznaczenia identycznego dla identycznych towarów (§ 14 ust. 2 nr 1 MarkenG) albo oznaczenia podobnego przy ryzyku konfuzji (§ 14 ust. 2 nr 2 MarkenG); znaki renomowane są ponadto chronione przed wykorzystaniem lub naruszeniem (§ 14 ust. 2 nr 3 MarkenG).

Gdy naruszą Państwo to prawo — także nieświadomie — właściciel starszego prawa może żądać od Państwa zaniechania (§ 14 ust. 5 MarkenG), a jeśli działali Państwo umyślnie lub z niedbalstwa, także odszkodowania, które można wymierzyć również według zysku naruszyciela albo odpowiedniego wynagrodzenia licencyjnego (§ 14 ust. 6 MarkenG). W praktyce znaczy to: zniszczyć materiały reklamowe, zmienić opakowania, przenieść stronę, porzucić wprowadzoną nazwę — i jeszcze zapłacić. Co odwrotnie przysługuje Państwu, gdy osoba trzecia narusza Państwa zarejestrowane oznaczenie, przeczytają Państwo w naszym poradniku o naruszeniu znaku towarowego w Niemczech.

Dochodzi presja czasu po rejestracji. Gdy Państwa znak zostanie raz zarejestrowany i opublikowany, dla właścicieli starszych praw biegnie termin sprzeciwu wynoszący trzy miesiące od publikacji (§ 42 ust. 1 MarkenG). Sprzeciw można oprzeć m.in. na starszym znaku (§ 42 ust. 2 nr 1 w zw. z § 9 MarkenG) albo na starszym oznaczeniu przedsiębiorstwa (§ 42 ust. 2 nr 4 MarkenG). Te trzy miesiące to okno, w którym przeoczony konflikt materializuje się najszybciej — a właśnie to ryzyko da się wcześniej oszacować, zamiast na nie czekać.

Rozstrzyga pierwszeństwo: dlaczego liczy się badać wcześnie, zgłaszać wcześnie

Gdy dwa oznaczenia kolidują, z reguły nie rozstrzyga, kto pierwszy nazwę wymyślił, lecz kto ma starsze prawo. Ustawa mówi o pierwszeństwie i wiąże je z zeitrangiem — starszeństwem czasowym (§ 6 MarkenG). Dla znaków zgłoszonych lub zarejestrowanych miarodajny jest dzień zgłoszenia, ewentualnie zastrzeżony dzień priorytetu (§ 6 ust. 2 MarkenG); dla oznaczeń przedsiębiorstwa i znaków używanych liczy się chwila, w której prawo zostało nabyte (§ 6 ust. 3 MarkenG).

Dla Państwa ma to dwie konsekwencje. Po pierwsze: badanie musi wyjaśnić, czy inne prawo jest starsze niż Państwa — bo tylko starsze prawo może obalić Państwa znak. Jeśli badanie pokaże oznaczenie wprawdzie podobne, ale młodsze, sytuacja jest zupełnie inna, niż gdy tamten był przed Państwem. Po drugie: jeśli Państwa nazwa jest wolna, liczy się każdy dzień do zgłoszenia. Bo ze zgłoszeniem zabezpieczają Państwo pierwszeństwo, które w razie konfliktu czyni Państwa starszym. Badanie i zgłoszenie należą więc czasowo blisko siebie: najpierw sprawdzić, czy droga jest wolna — a potem, gdy jest wolna, szybko zabezpieczyć pierwszeństwo, zanim zrobi to ktoś inny.

Praktyka „Przecież używamy tej nazwy od dawna" niesie tylko wtedy, gdy potrafią Państwo wykazać dające się egzekwować starsze prawo — przy samym używaniu jest to kosztowne i niepewne (§ 5, § 12 MarkenG). Niezawodna droga to: zbadać, czy nazwa jest wolna, i zabezpieczyć ją zgłoszeniem z jasnym pierwszeństwem. Jak przebiega samo zgłoszenie, przeczytają Państwo w poradniku rejestracja znaku towarowego w Niemczech.

Jak Państwo postępują

  • Badać przed zgłoszeniem — nie po

    Urząd bada tylko przeszkody bezwzględne (§ 8, § 37 MarkenG), nie kolizję ze starszymi prawami (§ 9 MarkenG). Niech przeszukają Państwo przed zgłoszeniem oznaczenia identyczne i podobne w Państwa klasach towarów i usług. Kolizja rozpoznana przed zgłoszeniem kosztuje zmianę nazwy — rozpoznana później kosztuje znak.

  • Realistycznie ocenić podobieństwo, nie tylko identyczność

    Ryzyko konfuzji powstaje już przy podobnych oznaczeniach dla podobnych towarów; podobieństwo oznaczeń, podobieństwo towarów i zdolność odróżniająca oddziałują przy tym wzajemnie (§ 9 ust. 1 nr 2 MarkenG; LG Hamburg, 312 O 200/16). Niech ocenią Państwo brzmienie, obraz pisma, znaczenie i bliskość branż — sam numer klasy nie mówi nic (§ 9 ust. 3 MarkenG).

  • Patrzeć poza rejestr znaków

    Także oznaczenia przedsiębiorstwa, nazwy firm i tytuły utworów (§ 5 MarkenG) oraz znaki używane mogą być starszymi prawami i uczynić Państwa znak później unieważnialnym (§ 12 MarkenG). Niech sprawdzą Państwo dlatego również rejestr handlowy, oznaczenia przedsiębiorstwa i domeny jako wskazówki istniejących oznaczeń.

  • Wyjaśnić pierwszeństwo i potem szybko je zabezpieczyć

    Groźne może być tylko starsze prawo; miarodajne jest pierwszeństwo (§ 6 MarkenG). Gdy droga jest wolna, niech zabezpieczą Państwo pierwszeństwo zgłoszeniem, zanim zajmie je ktoś inny — bo w konflikcie z reguły wygrywa starszy.

  • Przy trafieniu reagować z rozwagą

    Jeśli badanie pokaże starsze prawo, nie wszystko stracone: często da się rozgraniczyć wykaz towarów i usług, dopasować nazwę albo zawrzeć z właścicielem starszego prawa umowę o rozgraniczeniu. Po rejestracji trzeba nadto mieć na oku termin sprzeciwu wynoszący trzy miesiące (§ 42 MarkenG). Ważne, by wyjaśnić to przed szerokim wprowadzeniem.

Koszty i czas

Badanie kolizyjne przed zgłoszeniem kosztuje ułamek tego, co kosztuje spór z właścicielem starszego prawa, w który wejdzie się niesprawdzonym — i jeszcze mniejszy ułamek tego, co kosztuje utrata już wprowadzonej nazwy wraz z wycofaniem, zmianą nazwy i możliwym odszkodowaniem. Nakład zależy od tego, jak rozpowszechniona i jak „bliska brzegu" jest Państwa nazwa, ilu branż i klas dotyczy, jak głęboko badanie musi sięgnąć poza rejestr znaków w nazwy firm, oznaczenia przedsiębiorstwa i domeny oraz czy chcą się Państwo zgłosić tylko w Niemczech, czy także europejsko.

Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy i nie cytujemy też kwot opłat urzędowych z pamięci: co jest odpowiednie, da się rzetelnie powiedzieć dopiero, gdy Państwa oznaczenie, Państwa rynek i pożądany zakres ochrony leżą na stole. Otrzymają Państwo uczciwą ocenę, gdy tylko poznamy Państwa przedsięwzięcie: czy Państwa nazwa taka, jaka jest, jest wolna, gdzie tkwi przy niej właściwe ryzyko kolizji i jak głęboko badanie w Państwa przypadku powinno sięgnąć.

Częste pytania

Czy urząd patentowy sam nie sprawdza, czy moja nazwa jest już zajęta?

Nie — i to najważniejszy punkt. Niemiecki Urząd Patentów i Znaków Towarowych bada przy zgłoszeniu tylko bezwzględne przeszkody rejestracji, czyli to, czy Państwa oznaczenie samo w sobie nadaje się do rejestracji (§ 8, § 37 MarkenG). Czy koliduje ono ze starszym znakiem, z urzędu nie bada. Te względne przeszkody (§ 9 MarkenG) muszą podnieść sami właściciele starszych praw sprzeciwem albo pozwem. Dlatego badanie przed zgłoszeniem jest Państwa sprawą.

Czy wystarczy, że sam poszukam swojej nazwy w rejestrze?

Własne przeszukanie znajduje z reguły tylko trafienia identyczne — groźniejszy jest obszar podobieństwa. Już podobne oznaczenie dla podobnych towarów może stworzyć ryzyko konfuzji (§ 9 ust. 1 nr 2 MarkenG), przy czym podobieństwo oznaczeń, podobieństwo towarów i zdolność odróżniająca oddziałują wzajemnie (LG Hamburg, wyrok z 17.01.2017 – 312 O 200/16). Poza tym nazwy firm, oznaczenia przedsiębiorstwa i znaki używane w czystym przeszukaniu rejestru w ogóle się nie pojawiają, choć mogą być starszymi prawami (§ 5, § 12 MarkenG).

Czy groźne mogą być dla mnie także nazwy, które wcale nie są zarejestrowane jako znak?

Tak. Także oznaczenie przedsiębiorstwa, nazwa firmy albo tytuł utworu (§ 5 MarkenG) oraz znak powstały przez używanie z renomą w obrocie mogą być starszym prawem. Takie prawa mogą nawet doprowadzić do unieważnienia Państwa zarejestrowanego znaku, gdy uprawniają właściciela do zakazu używania w całych Niemczech (§ 12 MarkenG), a sprzeciw można na nich oprzeć (§ 42 ust. 2 nr 4 MarkenG). Dlatego nazwy firm i domeny należą do badania.

Co się dzieje, gdy badanie wykryje kolizję?

To dobra wiadomość przy złym znalezisku: dopóki nie zainwestowali Państwo i nie wprowadzili nazwy, kolizja jest dobrze do opanowania. Często da się rozgraniczyć wykaz towarów i usług tak, by drogi się nie krzyżowały, albo dopasować nazwę, albo zawrzeć z właścicielem starszego prawa umowę o rozgraniczeniu. Rozstrzyga moment: przed zgłoszeniem kosztuje to korektę kursu, po wejściu na rynek może kosztować znak.

Jak długo ktoś może jeszcze wystąpić przeciw mojemu zarejestrowanemu znakowi?

Po rejestracji i jej publikacji dla właścicieli starszych praw biegnie termin sprzeciwu wynoszący trzy miesiące (§ 42 ust. 1 MarkenG); sprzeciw można oprzeć np. na starszym znaku (§ 9 MarkenG) albo na starszym oznaczeniu przedsiębiorstwa (§ 42 ust. 2 nr 4 MarkenG). Niezależnie od tego starsze prawo może także później prowadzić do roszczeń z naruszenia znaku (§ 14 MarkenG). Gruntowne badanie z wyprzedzeniem obniża dokładnie to ryzyko.

Jak szybko usłyszę od Państwa odpowiedź?

Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy są Państwo o krok od zgłoszenia nazwy albo szerokiego wprowadzenia, liczy się każdy dzień — niech sprawdzą Państwo możliwe kolizje raczej przed niż po wejściu na rynek.

„Najdroższy błąd przy zgłaszaniu znaku to wiara, że urząd bada kolizję z cudzymi nazwami. Nie robi tego — bada tylko, czy Państwa oznaczenie samo w sobie nadaje się do rejestracji. Czy należy do kogoś innego, muszą Państwo wcześniej sami ustalić. Właśnie po to jest badanie: zanim Państwo zainwestują, a nie gdy przyjdzie sprzeciw", mówi adwokat Sebastian Müller.

Przepisy i orzeczenia do sprawdzenia

  • § 8 MarkenG — bezwzględne przeszkody rejestracji: brak zdolności odróżniającej (ust. 2 nr 1) i oznaczenia opisowe (ust. 2 nr 2); to jedyne przeszkody badane przez urząd z urzędu.
  • § 9 MarkenG — znaki zgłoszone lub zarejestrowane jako względne przeszkody rejestracji: identyczność (ust. 1 nr 1), ryzyko konfuzji (nr 2) i ochrona renomy (nr 3) wobec starszego pierwszeństwa; ta sama klasa nicejska sama nie tworzy podobieństwa (ust. 3).
  • § 5 MarkenG — oznaczenia przedsiębiorstwa: Unternehmenskennzeichen (nazwa, firma, szczególne oznaczenie zakładu, ust. 2) i tytuły utworów (ust. 3) jako własne źródło kolizji obok znaków.
  • § 6 MarkenG — pierwszeństwo i starszeństwo: dla znaków dzień zgłoszenia lub priorytetu (ust. 2), dla oznaczeń przedsiębiorstwa chwila nabycia prawa (ust. 3).
  • § 12 MarkenG — unieważnienie zarejestrowanego znaku przy starszym prawie ze znaku używanego (§ 4 nr 2) lub oznaczenia przedsiębiorstwa (§ 5), gdy uprawnia ono do zakazu używania w całych Niemczech.
  • § 14 MarkenG — prawo wyłączne uprawnionego (ust. 1); zakaz oznaczeń identycznych/podobnych przy ryzyku konfuzji (ust. 2); zaniechanie (ust. 5) i odszkodowanie, także według zysku naruszyciela/analogii licencyjnej (ust. 6).
  • § 42 MarkenG — sprzeciw: termin trzech miesięcy od publikacji rejestracji (ust. 1); sprzeciw oparty m.in. na § 9 (ust. 2 nr 1) albo na starszym oznaczeniu przedsiębiorstwa (ust. 2 nr 4).
  • LG Hamburg, wyrok z 17.01.2017 – 312 O 200/16 — ryzyko konfuzji (§ 14 ust. 2 nr 2 MarkenG) wedle konkretnego przypadku; wzajemne oddziaływanie między podobieństwem towarów/usług, podobieństwem oznaczeń i zdolnością odróżniającą; niższe podobieństwo towarów da się wyrównać wyższym podobieństwem oznaczeń lub zdolnością odróżniającą i na odwrót.
  • BGH, postanowienie z 11.05.2006 – I ZB 28/04 „Malteserkreuz" — § 9 ust. 1 nr 2 MarkenG: ryzyko konfuzji można przyjąć także wtedy, gdy przejęty element zachowuje w młodszym znaku samodzielnie odróżniającą pozycję, nawet bez podwyższonej zdolności odróżniającej starszego znaku.

Państwa sprawa zamiast ogólnych odpowiedzi

Opiszą Państwo krótko, o co chodzi — otrzymają Państwo pierwszą ocenę. Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48.

Opisz swoją sprawę