Pracownik zachorował — a Państwo płacą dalej, chcą czy nie chcą
Przychodzi zwolnienie, praca stoi, a pensja i tak leci. Wynagrodzenie za czas choroby (Entgeltfortzahlung) to według niemieckiego prawa pracy Państwa ustawowy obowiązek — ale jest ograniczone, obwarowane warunkami, a w kilku miejscach mogą Państwo nim sterować. Pytanie brzmi rzadko „czy", a zwykle „jak długo", „ile" i „co, gdy brakuje zaświadczenia". Poniżej pokazujemy, gdzie leżą granice i w których punktach trzymają Państwo dźwignię w ręku.
Najważniejsze w 30 sekund
Przy niezawinionej niezdolności do pracy (Arbeitsunfähigkeit) wskutek choroby płacą Państwo pełne wynagrodzenie dalej przez maksymalnie sześć tygodni (§ 3 ust. 1 EFZG — Entgeltfortzahlungsgesetz, niemiecka ustawa o kontynuacji wypłaty wynagrodzenia).
Roszczenie powstaje dopiero po czterech tygodniach nieprzerwanego trwania stosunku pracy — wcześniej z reguły płaci kasa chorych (§ 3 ust. 3 EFZG).
Dalej płacone jest wynagrodzenie, które pracownik zarobiłby przy swoim normalnym czasie pracy — wynagrodzenie za nadgodziny do tego nie wchodzi (§ 4 ust. 1, ust. 1a EFZG).
Pracownik musi zgłosić chorobę niezwłocznie; jeśli trwa dłużej niż trzy dni kalendarzowe, niezdolność do pracy trzeba wykazać (§ 5 ust. 1 EFZG). Przy ubezpieczonych ustawowo pobierają Państwo elektroniczne zaświadczenie o niezdolności do pracy (eAU) z kasy chorych (§ 5 ust. 1a EFZG, § 109 SGB IV — Sozialgesetzbuch, niemiecki kodeks socjalny, księga IV).
Przychodzi zwolnienie — a Państwo pytają, jak długo to potrwa
Pracownik wypada, może na dłużej. Sześć tygodni pełnej pensji to ramy ustawowe, ale czy zegar w ogóle rusza i kiedy zaczyna biec od nowa, rozstrzyga się w szczegółach: okres wyczekiwania, wina, ta sama albo nowa choroba.
Zaświadczenia o niezdolności do pracy brak
Pracownik zgłasza chorobę, ale zaświadczenie nie przychodzi — albo w systemie pobierania kasy chorych nic Państwo nie znajdują. Płacić teraz w ciemno dalej? Ustawa daje Państwu do ręki środek, którego wielu pracodawców nie wykorzystuje.
Wciąż ta sama nieobecność
Pracownik choruje raz po raz z tego samego powodu, raz kilka dni, raz dłużej. Płacą Państwo za każdym razem od nowa sześć tygodni? Niekoniecznie — przy kontynuacji choroby (Fortsetzungserkrankung) obowiązują własne reguły, które warto znać, zanim wykonają Państwo przelew.
Kiedy i jak długo Państwo płacą
Roszczenie o wynagrodzenie za czas choroby zakłada trzy rzeczy: niezdolność do pracy wynikającą z choroby, to, że ta choroba jest wyłączną przyczyną nieobecności — oraz to, że pracownika nie obciąża wina. Gdy warunki są spełnione, płacą Państwo wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy przez maksymalnie sześć tygodni (§ 3 ust. 1 zd. 1 EFZG).
„Niezawiniona" nie znaczy przy tym, że wystarczy każda nieostrożność. Miara jest surowa: wina w rozumieniu ustawy zachodzi dopiero wtedy, gdy pracownik w znacznym stopniu naruszył zachowanie, jakiego rozsądny człowiek oczekiwałby we własnym interesie — zwykła nieuwaga dnia codziennego nie wystarcza. Kto więc kontuzjuje się przy sporcie albo łapie zwykłą grypę, jest z reguły chory niezawinienie. Inaczej może być przy rażąco lekkomyślnym zachowaniu albo przy nieobecnościach wywołanych własnym działaniem. Ciężar dowodu winy spoczywa jednak na pracodawcy — a w praktyce trudno mu podołać.
Praktyka Proszę najpierw sprawdzić okres wyczekiwania: roszczenie powstaje dopiero, gdy stosunek pracy trwał nieprzerwanie cztery tygodnie (§ 3 ust. 3 EFZG). Jeśli nowy pracownik zachoruje w pierwszych czterech tygodniach, za ten czas nie muszą Państwo płacić dalej — wtedy z reguły wkracza kasa chorych z zasiłkiem chorobowym (Krankengeld). Proszę liczyć od pierwszego dnia stosunku pracy, nie od pierwszego dnia świadczenia pracy.
Gdy ta sama choroba wraca
Granica sześciu tygodni to nie samoobsługa. Gdy pracownik staje się ponownie niezdolny do pracy z powodu tej samej choroby, nie dostaje automatycznie znów sześciu tygodni. Nowe pełne roszczenie powstaje tylko wtedy, gdy przed ponowną niezdolnością do pracy przez co najmniej sześć miesięcy nie był nieobecny z powodu tej samej choroby — albo gdy od początku pierwszej niezdolności do pracy z powodu tej choroby upłynęło dwanaście miesięcy (§ 3 ust. 1 zd. 2 EFZG). Ta tak zwana kontynuacja choroby (Fortsetzungserkrankung) to punkt, w którym pracodawcy najczęściej płacą za dużo: przelewają sześć tygodni, choć roszczenie za tę chorobę było już dawno wyczerpane.
Ile Państwo płacą
Wysokość wynika z zasady utraconego wynagrodzenia (Entgeltausfallprinzip). Dalej wypłacić należy wynagrodzenie za pracę, które przysługiwałoby pracownikowi przy miarodajnym dla niego normalnym czasie pracy (§ 4 ust. 1 EFZG). Prościej: pracownik ma finansowo stać tam, gdzie stałby, gdyby w tym czasie normalnie pracował — nie lepiej, nie gorzej. Nie chodzi więc o średnią z przeszłości, lecz o to, co przyniósłby czas bez choroby.
Do wyliczenia nie wchodzi wynagrodzenie za nadgodziny (§ 4 ust. 1a EFZG). Kto regularnie pracuje w nadgodzinach, nie dostaje ich dalej płaconych w razie choroby — należne jest wynagrodzenie normalnego czasu pracy. Także czyste zwroty kosztów, które powstają tylko przy faktycznej pracy, do tego nie należą. Przy wynagrodzeniu zależnym od wyniku podstawą jest średni zarobek osiągalny w normalnym czasie pracy (§ 4 ust. 1a zd. 2 EFZG). Od tych reguł co do zasady nie można odstąpić na niekorzyść pracownika; jedynie podstawę wymiaru wolno ustalić inaczej w drodze układu zbiorowego (§ 4 ust. 4, § 12 EFZG).
Obowiązki pracownika — i Państwa kontrola
Roszczenie nie przysługuje pracownikowi bezwarunkowo. Jest on zobowiązany niezwłocznie powiadomić Państwa o niezdolności do pracy i jej przewidywanym czasie trwania (§ 5 ust. 1 zd. 1 EFZG) — czyli bez zawinionej zwłoki, z reguły już pierwszego dnia. Ten obowiązek zgłoszenia jest niezależny od tego, czy później pojawi się zaświadczenie: mają Państwo wiedzieć, że i jak długo prawdopodobnie potrwa nieobecność, żeby móc planować.
Jeśli niezdolność do pracy trwa dłużej niż trzy dni kalendarzowe, pracownik musi ją wykazać. Tu przebieg się zmienił: przy pracownikach ubezpieczonych w ustawowej kasie chorych pracownik nie składa już Państwu papierowego zaświadczenia. Musi tylko dać lekarsko stwierdzić niezdolność do pracy; dane przekazuje gabinet lekarski do kasy chorych, a Państwo pobierają stamtąd elektroniczne zaświadczenie o niezdolności do pracy (eAU) (§ 5 ust. 1a EFZG, § 109 SGB IV). Wykazanie nie ląduje więc już samo w Państwa skrzynce — muszą je Państwo aktywnie odebrać. Dla ubezpieczonych prywatnie i w pojedynczych przypadkach szczególnych obowiązuje nadal klasyczne przedłożenie zaświadczenia lekarskiego (§ 5 ust. 1 zd. 2 EFZG).
Praktyka Wolno Państwu zażądać zaświadczenia także wcześniej — już od pierwszego dnia choroby (§ 5 ust. 1 zd. 3 EFZG). Nie potrzebują Państwo konkretnego podejrzenia ani uzasadnienia. Najlepiej ustalić tę możliwość ogólnie i jednolicie, żeby nie wyglądała jak wymierzona szykana wobec pojedynczego pracownika.
Państwa najskuteczniejszy środek: prawo do odmowy świadczenia
Gdy pracownik nie dopełnia obowiązku wykazania, nie muszą Państwo płacić dalej w ciemno. Dopóki nie przedłoży zaświadczenia lekarskiego, które ma złożyć według § 5 ust. 1, są Państwo uprawnieni odmówić dalszej wypłaty wynagrodzenia (§ 7 ust. 1 EFZG). To nie prawo karne i nie powód wypowiedzenia, lecz zwykłe prawo zatrzymania: brak wykazania — brak pieniędzy — dopóki wykazanie się nie pojawi. Gdy pracownik dostarczy zaświadczenie później, roszczenie za wykazany okres odżywa. To prawo odpada jednak, gdy pracownik naruszenia obowiązku nie ponosi (§ 7 ust. 2 EFZG) — chodzi więc o zawinione zaniedbania, nie o każde opóźnienie.
Zaświadczeniu lekarskiemu przysługuje wysoka moc dowodowa: gdy pracownik przedłoży je prawidłowo, jest tym samym wstępnie wykazane, że był niezdolny do pracy. Wątpliwości co do prawidłowości muszą Państwo oprzeć na konkretnych okolicznościach i w razie sporu je przedstawić — samo ogólne nieufanie nie wystarcza. Tam, gdzie takie wątpliwości istnieją, droga wiedzie przez kasę chorych i służbę medyczną (Medizinischer Dienst), a nie przez samowolne wstrzymanie wypłaty.
Jak Państwo postępują
Uczynić z pobierania eAU stałą rutynę
Odkąd zaświadczenie nie przychodzi już samo, jego pobranie z kasy chorych jest Państwa zadaniem. Proszę ustalić w rozliczaniu płac, kto przy jakim zgłoszeniu choroby i kiedy pobiera — inaczej płacą Państwo bez wykazania, którego mogliby Państwo zażądać.
Wcześniej sprawdzić okres wyczekiwania i granicę sześciu tygodni
Zanim zapłacą Państwo dalej: czy stosunek pracy trwa już cztery tygodnie (§ 3 ust. 3 EFZG)? I czy termin sześciu tygodni dla tej choroby nie jest jeszcze wyczerpany? Proszę prowadzić dla każdego pracownika prostą ewidencję nieobecności z okresami diagnoz, o ile są Państwu znane.
Przy kontynuacji choroby liczyć dokładnie
Gdy nieobecność powtarza się z powodu tej samej dolegliwości, proszę sprawdzić granicę sześciu miesięcy i granicę dwunastu miesięcy (§ 3 ust. 1 zd. 2 EFZG), zanim znów zapłacą Państwo sześć tygodni. Jeśli roszczenie jest wyczerpane, przejmuje kasa chorych.
Przy wykazaniu skorzystać z prawa zatrzymania
Gdy zaświadczenia brak i nie da się go też pobrać, proszę wstrzymać wypłatę (§ 7 EFZG), zamiast ją całkiem odmawiać albo płacić bez słowa. Proszę rzeczowo poinformować, że dalsza wypłata nastąpi dopiero z wykazaniem — i że zostanie ona uzupełniona, gdy tylko się pojawi.
Wątpliwości dokumentować, nie decydować samowolnie
Gdy wątpią Państwo w chorobę — rzucające się w oczy nagromadzenie wokół weekendów, zapowiedziane zgłoszenie choroby po odmówionym urlopie — proszę utrwalić konkretne okoliczności i włączyć kasę chorych. Proszę nie wstrzymywać wypłaty z przeczucia; moc dowodowa zaświadczenia jest wysoka.
Gdy z nieobecności robi się rozstanie
Wynagrodzenie za czas choroby i wypowiedzenie to dwie osobne kwestie — i warto je rozdzielać. Jeśli wypowiedzą Państwo stosunek pracy z powodu niezdolności do pracy, roszczenie o dalszą wypłatę pozostaje tym na razie nietknięte (§ 8 ust. 1 EFZG): nie mogą się Państwo wypowiedzeniem zwolnić z biegnącej wypłaty za sześć tygodni. Gdy natomiast stosunek pracy kończy się z innych powodów przed upływem sześciu tygodni, roszczenie kończy się wraz ze stosunkiem pracy (§ 8 ust. 2 EFZG).
Od biegnącej wypłaty ściśle trzeba oddzielić pytanie, czy częste albo długotrwałe choroby w ogóle udźwigną wypowiedzenie. To osobny rozdział z własnymi przesłankami — negatywna prognoza zdrowotna, zakłócenia w zakładzie, wyważenie interesów — i z wysokością wynagrodzenia za czas choroby nie ma nic wspólnego. Kto miesza jedno z drugim, szybko popełnia błędy. To, jak nosi się wypowiedzenie przez pracodawcę w Niemczech i kiedy rozstanie z przyczyn chorobowych w ogóle wchodzi w grę, to dlatego odrębne badanie — a nie druga strona zgłoszenia choroby.
Koszty i czas trwania
Właściwym kosztem wynagrodzenia za czas choroby są te sześć tygodni pensji, które ponoszą Państwo bez świadczenia wzajemnego. Tym bardziej liczy się, żeby nie płacić więcej i nie dłużej, niż wymaga ustawa — najczęstsze straty biorą się nie ze sporu, lecz z cichej nadpłaty: przeoczony okres wyczekiwania, nierozpoznana kontynuacja choroby, nigdy niepobrane wykazanie. Dla mniejszych zakładów istnieje ponadto procedura wyrównawcza (U1), przez którą część wypłaconych kwot jest zwracana; czy i w jakiej wysokości, zależy od wielkości zakładu i kasy chorych.
Gdy dojdzie do sporu — pracownik żąda dalszej wypłaty, którą słusznie Państwo wstrzymują, albo odwrotnie — sprawa trafia przed sąd pracy, gdzie w pierwszej instancji każda strona ponosi własne koszty adwokackie sama. Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: ile pracy oznacza dany przypadek, da się rzetelnie powiedzieć dopiero po spojrzeniu na umowę, przebieg choroby i stan wykazania. Rząd wielkości poznają Państwo, gdy tylko będziemy wiedzieć, o co chodzi. Pozostałe sprawy kadrowe zebraliśmy w dziale Pracodawca i kadry.
Częste pytania
Czy muszę od razu od pierwszego dnia choroby płacić dalej pełną pensję?
Tak, jeśli warunki są spełnione: roszczenie istnieje od pierwszego dnia niezawinionej niezdolności do pracy przez maksymalnie sześć tygodni (§ 3 ust. 1 EFZG) — nie ma bezpłatnego dnia karencji. Warunkiem jest jednak, by stosunek pracy trwał już cztery tygodnie (§ 3 ust. 3 EFZG).
Pracownik zachorował w okresie próbnym — czy mimo to płacę?
To nie zależy od okresu próbnego, lecz od czterotygodniowego okresu wyczekiwania. Roszczenie powstaje dopiero, gdy stosunek pracy trwał nieprzerwanie cztery tygodnie (§ 3 ust. 3 EFZG). Jeśli pracownik zachoruje wcześniej, za ten czas nie muszą Państwo płacić dalej; z reguły przejmuje wtedy kasa chorych z zasiłkiem chorobowym.
Nie znajduję w systemie pobierania żadnej eAU — czy wolno mi wstrzymać wypłatę?
Dopóki brakuje należnego wykazania, wolno Państwu wstrzymać dalszą wypłatę (§ 7 ust. 1 EFZG). Proszę jednak najpierw sprawdzić, czy pracownik jest w ogóle ubezpieczony ustawowo i czy zgłosił chorobę — przy technicznych opóźnieniach przekazu często nie obciąża go wina (§ 7 ust. 2 EFZG). Proszę wstrzymać, zamiast ostatecznie odmawiać: gdy tylko wykazanie się pojawi, wypłata zostaje uzupełniona.
Pracownik po raz kolejny choruje z tego samego powodu — sześć tygodni od nowa?
Nie automatycznie. Przy tej samej chorobie nowe pełne roszczenie powstaje tylko wtedy, gdy pracownik przez co najmniej sześć miesięcy nie był z tego powodu nieobecny albo gdy od pierwszej nieobecności upłynęło dwanaście miesięcy (§ 3 ust. 1 zd. 2 EFZG). Proszę dokładnie przeliczyć okresy, zanim znów zapłacą Państwo sześć tygodni — tu najczęściej przelewa się za dużo.
Czy mogę wypowiedzieć umowę często choremu pracownikowi z tego powodu?
To całkiem osobna kwestia, która z wynagrodzeniem za czas choroby nie ma nic wspólnego. Wypowiedzenie z przyczyn chorobowych zakłada między innymi negatywną prognozę zdrowotną i istotne zakłócenie w zakładzie oraz jest obwarowane surowymi wymogami. Proszę zbadać to oddzielnie od biegnącej dalszej wypłaty.
Jak szybko się Państwo do nas odezwą?
Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy rozważają Państwo wstrzymanie wypłaty, opłaca się wczesne spojrzenie — proszę opisać sprawę raczej wcześniej niż później.
Adwokat Sebastian Müller radzi w takiej sytuacji, by przed każdym przelewem zadać sobie jedno pytanie: „Najwięcej pracodawcy tracą nie w sporze, lecz po cichu — płacą sześć tygodni, nie sprawdziwszy, czy zegar w ogóle jeszcze biegnie".
Przepisy do przeczytania
§ 3 EFZG — roszczenie przy niezawinionej niezdolności do pracy na maksymalnie sześć tygodni (ust. 1); kontynuacja choroby (ust. 1 zd. 2); czterotygodniowy okres wyczekiwania (ust. 3).
§ 4 EFZG — wysokość dalszej wypłaty według zasady utraconego wynagrodzenia (ust. 1); wynagrodzenie za nadgodziny pozostaje poza rachunkiem (ust. 1a).
§ 5 EFZG — niezwłoczne zgłoszenie i wykazanie niezdolności do pracy (ust. 1); pobranie elektronicznego zaświadczenia przy ubezpieczonych ustawowo (ust. 1a).
§ 7 EFZG — prawo pracodawcy do odmowy świadczenia przy braku wykazania (ust. 1), wyjątek przy braku winy (ust. 2).
§ 8 EFZG — trwanie roszczenia przy wypowiedzeniu z powodu niezdolności do pracy; koniec przy innym zakończeniu stosunku pracy.
§ 12 EFZG — niedopuszczalność odstępstw: brak odchyleń na niekorzyść pracownika (poza § 4 ust. 4).
§ 109 SGB IV — udostępnienie danych o niezdolności do pracy do pobrania przez pracodawcę (eAU).
Państwa sprawa zamiast ogólnych odpowiedzi
Opiszą Państwo krótko, o co chodzi — otrzymają Państwo pierwszą ocenę. Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48.