Spór wspólników w niemieckiej spółce eskaluje — a polski wspólnik grozi, że pozwie „u siebie". Pierwsze pytanie brzmi: który sąd w ogóle o tym decyduje
Ma zapaść uchwała, którą uważają Państwo za wadliwą. Wspólnik ma zostać wyłączony — albo to Państwo mają odejść. Odmawia się Państwu wglądu w liczby. Gdyby chodziło o czysto niemiecką spółkę, wiedzieliby Państwo, dokąd się zwrócić. Ale w Państwa niemieckiej spółce GmbH udziały ma polski wspólnik — mieszkający albo działający w Polsce — i teraz twierdzi on, że sporem zajmie się sąd w Polsce, po jego stronie. Zanim ktokolwiek zacznie się spierać o samą sprawę, jedno pytanie rozstrzyga wszystko: który sąd jest w ogóle właściwy do zaskarżenia uchwały niemieckiej spółki. Kto odpowie na nie źle, walczy w niewłaściwym kraju — i ryzykuje, że najmocniejszy argument rozbije się o samą jurysdykcję. Negocjacje i korespondencję prowadzimy po polsku.
Najważniejsze w 30 sekund
W transgranicznym sporze wspólników niemieckiej spółki GmbH z polskim wspólnikiem pierwsze pytanie nie brzmi „kto ma rację", lecz „który sąd jest właściwy" — dopiero na tym gruncie ocenia się samą uchwałę.
Dla ważności, nieważności i rozwiązania spółki oraz dla ważności uchwał jej organów jurysdykcję wyłączną mają sądy państwa członkowskiego, w którym spółka ma siedzibę — bez względu na miejsce zamieszkania stron (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis, rozporządzenie (UE) nr 1215/2012).
Dla niemieckiej spółki GmbH z siedzibą w Niemczech oznacza to: uchwałę zaskarża się przed sądem niemieckim, nawet jeśli powodem albo pozwanym jest wspólnik mieszkający w Polsce. Polski sąd nie jest tu właściwy.
Tej właściwości nie da się przenieść umową: umowa jurysdykcyjna (art. 25) nie wywołuje skutku prawnego w zakresie, w jakim wyłącza sąd mający jurysdykcję wyłączną na podstawie art. 24 (art. 25 ust. 4 rozporządzenia Bruksela I bis).
Do samej uchwały niemieckiej spółki stosuje się prawo niemieckie (GmbHG) — bo to prawo, według którego spółka została utworzona i ma siedzibę, a nie prawo ojczyste wspólnika. Zapadłe orzeczenie jest w Polsce uznawane i wykonalne bez odrębnego postępowania (art. 36, 39).
Typowe sytuacje
Ma zapaść uchwała, którą uważają Państwo za bezprawną
W Państwa niemieckiej spółce GmbH szykuje się uchwała — odwołanie, podwyższenie lub obniżenie kapitału, umorzenie udziału. Uważają ją Państwo za bezprawną i chcą zaskarżyć. Pierwsze pytanie nie brzmi, czy mają Państwo rację, lecz gdzie wnieść powództwo. Dla ważności uchwał organów spółki wyłącznie właściwe są sądy państwa jej siedziby (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis) — dla niemieckiej GmbH sądy niemieckie. Wniesione gdzie indziej powództwo upada już na jurysdykcji, choćby argument był najmocniejszy.
Wspólnik ma zostać wypchnięty — albo to Państwo chcą się go pozbyć
Zaufanie legło w gruzach, ktoś ma odejść: przez umorzenie udziału, wyłączenie, rozwiązanie przymusowe. Czy to Państwo mają być wyłączeni, czy sami chcą wyłączyć polskiego wspólnika — chodzi o duże pieniądze i o formalności, na których łamie się pochopny krok. Przesłanki, spłata i tryb postępowania rządzą się prawem właściwym dla spółki — a to prawo niemieckie (GmbHG), bo spółka jest niemiecka, nie prawo ojczyste tego, kto się spiera.
Odmawia się Państwu liczb ze spółki
Mają Państwo udziały w spółce, ale drugi wspólnik albo zarząd milczy: żadnej informacji, żadnego wglądu, żadnej wypłaty. Jakie prawa do informacji i prawa mniejszości Państwu przysługują i jak je wyegzekwować, przesądza prawo, któremu podlega spółka — dla niemieckiej GmbH prawo do informacji i wglądu z niemieckiego prawa spółek (§ 51a GmbHG). Dopiero właściwy porządek prawny pokazuje, która dźwignia działa — a spór o nią i tak toczy się przed sądem niemieckim.
Stan prawny prostym językiem
Spór wspólników z elementem polsko-niemieckim ma o jedno piętro więcej niż czysto krajowy. Zanim padnie pytanie o uchwałę, wyłączenie czy wgląd, trzeba rozstrzygnąć kwestię wstępną, która w Państwa układzie decyduje o wszystkim: który sąd jest właściwy dla sporu o niemiecką spółkę. Właśnie tu polski wspólnik często zakłada — albo próbuje wmówić — że skoro on mieszka w Polsce, to i sąd polski. To najczęstszy i najkosztowniejszy błąd tego układu.
Prawo europejskie odpowiada na to jasno i, inaczej niż w wielu innych sprawach, nie pozostawia tego do swobodnej dyspozycji stron. Dla pewnego rdzenia sporów korporacyjnych rozporządzenie Bruksela I bis ustanawia jurysdykcję wyłączną: w sprawach, których przedmiotem jest ważność, nieważność lub rozwiązanie spółki albo ważność uchwał jej organów, wyłącznie właściwe są sądy państwa członkowskiego, na którego terytorium spółka ma siedzibę — i to bez względu na miejsce zamieszkania stron (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis, rozporządzenie (UE) nr 1215/2012). To, gdzie leży siedziba, ustala sąd rozpoznający sprawę według swojego prawa prywatnego międzynarodowego. Dla Państwa oznacza to jedno: skoro spółka jest niemiecką GmbH z siedzibą w Niemczech, zaskarżenie uchwały i powództwo o rozwiązanie należą przed sąd niemiecki — niezależnie od tego, gdzie mieszka polski wspólnik. Polski sąd nie jest tu właściwy, choćby to on był mu bliższy.
Tu właśnie leży druga pułapka: przekonanie, że sąd da się swobodnie uzgodnić. Co do zasady strony mogą wprawdzie wybrać sąd (art. 25 rozporządzenia Bruksela I bis). Ale ten wybór napotyka twardą granicę: umowa jurysdykcyjna nie wywołuje skutku prawnego w zakresie, w jakim wyłącza sąd mający na podstawie art. 24 jurysdykcję wyłączną (art. 25 ust. 4 rozporządzenia Bruksela I bis). Dla sporów o ważność uchwał i o byt spółki nie mogą więc Państwo — ani polski wspólnik — przenieść sądu do swojego kraju. On pozostaje w siedzibie spółki, czy się to komuś podoba, czy nie. Klauzula jurysdykcyjna w umowie spółki albo w umowie o wspólnym przedsięwzięciu może mieć sens dla innych roszczeń, ale wyłącznej jurysdykcji z art. 24 pkt 2 nie zdoła obejść.
Kiedy sąd jest już ustalony, jasne staje się też prawo właściwe dla samej uchwały. Niemiecka spółka GmbH żyje według niemieckiego prawa spółek — powstała przez wpis do niemieckiego rejestru handlowego i ma siedzibę w Niemczech, więc jej wewnętrzny ustrój, tryb podejmowania uchwał i prawa wspólnika podlegają prawu niemieckiemu (GmbHG), a nie prawu ojczystemu polskiego wspólnika. To niemieckie prawo rozstrzyga, czy uchwała jest wadliwa, pod jakimi warunkami można wyłączyć wspólnika, jakie prawo do informacji i wglądu przysługuje mniejszości (§ 51a GmbHG). Miejsce zamieszkania wspólnika niczego tu nie zmienia — zmienia jedynie język, w którym trzeba z nim rozmawiać i doręczać pisma.
Zostaje ostatnie ogniwo, które na końcu przesądza o praktycznym powodzeniu: wykonanie. Zapada wyrok w jednym państwie, a musi działać w drugim — bo majątek polskiego wspólnika bywa w Polsce. Wewnątrz Unii jest to dziś proste: orzeczenie wydane w jednym państwie członkowskim jest uznawane w innych bez potrzeby przeprowadzania specjalnego postępowania (art. 36 ust. 1 rozporządzenia Bruksela I bis), a orzeczenie wykonalne w państwie pochodzenia jest wykonalne w innym państwie członkowskim bez potrzeby stwierdzania jego wykonalności — dawnego „exequatur" (art. 39 rozporządzenia Bruksela I bis). Niemiecki wyrok działa więc w Polsce bez postępowania pośredniego. Dlatego cały ciężar sporu powinien spoczywać na właściwej jurysdykcji i właściwym prawie: gdy orzeczenie zapadło czysto, przed właściwym sądem i według właściwego prawa, jego transgraniczne wykonanie w Unii jest najbardziej przewidywalną częścią całej sprawy.
Praktyka W każdym transgranicznym sporze wspólników niemieckiej GmbH proszę najpierw ustalić dwie rzeczy, zanim napiszą Państwo choćby zdanie: gdzie spółka ma siedzibę — a więc który sąd jest wyłącznie właściwy dla ważności uchwał i bytu spółki (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis)? I jakie prawo rządzi spółką — czyli prawo niemieckie (GmbHG), a nie prawo ojczyste wspólnika. Kto ustawi te dwie zwrotnice poprawnie, walczy we właściwym miejscu właściwymi argumentami. Kto je pomyli, traci czas i pieniądze na poboczu.
Jak Państwo postępują
Ustalić siedzibę i formę spółki
Proszę najpierw wyjaśnić, gdzie spółka ma siedzibę i według jakiego prawa powstała — niemiecka GmbH z siedzibą w Niemczech i polskim wspólnikiem. Od tego zależą obie kwestie: właściwy sąd (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis) i prawo właściwe dla spółki. Proszę uporządkować umowę spółki, listę wspólników, aktualny odpis z rejestru handlowego i protokoły.
Nie przyjmować, lecz ustalić właściwy sąd
Proszę nie zakładać, że skoro wspólnik mieszka w Polsce, sprawa idzie przed sąd polski. Dla ważności uchwał organów oraz dla nieważności i rozwiązania niemieckiej spółki wyłącznie właściwe są sądy jej siedziby, czyli sądy niemieckie (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis) — bez względu na miejsce zamieszkania stron. Ewentualną klauzulę jurysdykcyjną proszę ocenić krytycznie: dla tych kwestii rdzeniowych nie może ona przenieść sądu (art. 25 ust. 4).
Ocenić uchwałę według prawa niemieckiego
Wadliwość uchwały, przesłanki wyłączenia i prawa do informacji ocenia się według niemieckiego prawa spółek (GmbHG) — bo spółka jest niemiecka, nie według prawa ojczystego wspólnika. Dopiero gdy to jest jasne, da się rzetelnie zważyć, czy uchwałę da się zaskarżyć, czy wyłączenie się broni i jaki wgląd Państwu przysługuje (§ 51a GmbHG).
Dochować terminów i formy
Powództwa o uchylenie i o stwierdzenie nieważności uchwały są związane terminem, a terminy te płyną według niemieckiego prawa spółek. Uchwała zaskarżona po terminie albo podjęta pochopnie kosztuje Państwa sprawę. Proszę zabezpieczyć protokoły, zaproszenia i korespondencję, dopóki pamięć jest świeża — czysty protokół bywa najważniejszym dowodem.
Zaplanować wykonanie od początku
Proszę wcześnie sprawdzić, gdzie jest majątek wspólnika i spółki. Wewnątrz Unii orzeczenie jest uznawane bez specjalnego postępowania i wykonalne bez stwierdzania wykonalności (art. 36, 39 rozporządzenia Bruksela I bis). Jak praktycznie wykonać niemiecki tytuł po polskiej stronie, pokazuje poradnik egzekucja niemieckiego tytułu w Polsce, a od strony wierzyciela poradnik dochodzenie należności w Polsce.
Na czym naprawdę zależy w transgranicznym sporze wspólników
Najdroższy błąd w transgranicznym sporze wspólników popełnia się na samym starcie — z odruchu, który łatwo zrozumieć. Jest się wściekłym, czuje się wypchniętym albo zablokowanym i chce się działać, najchętniej przed sądem u siebie i według prawa, które się zna. Właśnie to jest pułapka. Pierwsza brzmi: „sąd da się swobodnie wybrać". Dla rdzenia sporu wspólników — właśnie nie. Dla ważności uchwał organów i dla bytu spółki wyłącznie właściwe są sądy jej siedziby (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis), a umowa jurysdykcyjna niczego tu nie zmienia (art. 25 ust. 4). Kto mimo to — czy Państwo, czy polski wspólnik — wnosi powództwo w niewłaściwym kraju, traci miesiące, zanim ktokolwiek w ogóle spojrzy na sprawę.
„Transgranicznego sporu wspólników nie wygrywa ten, kto najgłośniej ma rację, lecz ten, kto prowadzi go tam, gdzie trzeba: w siedzibie spółki i według prawa, któremu ona podlega. Kto to pomyli, walczy najmocniejszym argumentem przy niewłaściwym stole", mówi adwokat Sebastian Müller. Druga pułapka jest cichsza, ale równie kosztowna: przyjąć niewłaściwe prawo materialne. Kto sądzi, że dla „jego" sporu obowiązuje samo przez się jego prawo ojczyste, myli się — niemiecka spółka podlega prawu niemieckiemu (GmbHG) niezależnie od tego, gdzie mieszka wspólnik. Czy uchwała jest zaskarżalna, jaki termin biegnie, pod jakimi warunkami broni się wyłączenie — odpowiedzi stoją w niemieckim prawie spółek. Proszę więc świadomie ustawić obie zwrotnice, zanim zrobią Państwo pierwszy krok. Czysto wybrane forum i właściwe prawo są w sporze transgranicznym warte więcej niż każdy argument, który rozbryzguje się w niewłaściwym miejscu. Negocjacje i korespondencję z drugą stroną prowadzimy przy tym po polsku — tak, by nie mogła później zasłaniać się tym, że czegoś nie zrozumiała.
Jurysdykcja i prawo — na czym to stoi
Obie kwestie zazębiają się, ale w Państwa układzie prowadzą do jednego kraju. Co do sądu obowiązuje reguła twarda, której nie da się wyłączyć umową: wyłącznie sądy siedziby spółki decydują o ważności uchwał organów, o nieważności i o rozwiązaniu (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis), a umowa jurysdykcyjna jest w tym zakresie bezskuteczna (art. 25 ust. 4). Dla niemieckiej GmbH z siedzibą w Niemczech znaczy to: te spory idą przed sąd niemiecki, a miejsce zamieszkania polskiego wspólnika niczego nie przenosi.
Co do prawa odpowiedź jest równie jednoznaczna: niemiecka spółka podlega niemieckiemu prawu spółek (GmbHG). Według niego ocenia się wadliwość uchwał, wyłączenie, umorzenie, spłatę oraz prawo do informacji i wglądu (§ 51a GmbHG) — niezależnie od tego, gdzie siedzą poszczególni wspólnicy. Dla innych punktów spornych — na przykład roszczeń z umowy o wspólnym przedsięwzięciu albo z porozumienia wspólników — wybór sądu może już działać; jak sensownie ułożyć drogę rozstrzygania sporów umownych, wyjaśnia poradnik o transgranicznym sporze handlowym Niemcy–Polska, a przy klauzuli arbitrażowej poradnik klauzula arbitrażowa Niemcy–Polska. Gdy orzeczenie zapadnie, działa ono w całej Unii bez postępowania pośredniego (art. 36, 39). Sztuka polega na tym, by od początku trafić we właściwy sąd i właściwe prawo — nie na tym, by szczególnie zaciekle spierać się w niewłaściwym miejscu.
Koszty i czas trwania
Spór wspólników rzadko kosztuje najwięcej tam, gdzie się tego spodziewamy. Prawdziwy rachunek wystawiają miesiące, w których nikt już nie decyduje — zablokowane uchwały, odłożone inwestycje, sparaliżowana spółka. W układzie transgranicznym dochodzi drugi motor kosztów: falstart w niewłaściwym kraju albo według niewłaściwego prawa. Kto wnosi powództwo przed niewłaściwym sądem albo kładzie u podstaw niewłaściwe prawo spółek, płaci za poboczny front, zanim w ogóle dojdzie do istoty. Na tym tle wczesne, czyste ustawienie zwrotnic — właściwy sąd, właściwe prawo — jest najtańszą inwestycją, jaką ten spór zna.
Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy. Czego wymaga Państwa sprawa, rozstrzyga się dopiero, gdy poznamy siedzibę i formę spółki, układ udziałów i Państwa cel — pojedyncze zaskarżenie uchwały waży inaczej niż powództwo o wyłączenie czy o rozwiązanie z elementem zagranicznym, a rozwiązanie ugodowe znów inaczej. Rząd wielkości oraz uczciwą pierwszą ocenę, która droga pasuje do Państwa sytuacji i czy droga sądowa w siedzibie spółki się opłaca, poznają Państwo, gdy tylko poznamy Państwa sprawę.
Częste pytania
Czy mogę zaskarżyć uchwałę niemieckiej spółki przed sądem polskim, skoro jestem polskim wspólnikiem i mieszkam w Polsce?
Nie. Dla ważności uchwał organów oraz dla nieważności i rozwiązania spółki wyłącznie właściwe są sądy państwa jej siedziby, bez względu na miejsce zamieszkania stron (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis). Skoro spółka jest niemiecką GmbH z siedzibą w Niemczech, uchwałę zaskarża się przed sądem niemieckim — także wtedy, gdy powodem albo pozwanym jest wspólnik mieszkający w Polsce.
Czyje prawo rządzi sporem w mojej niemieckiej spółce z polskim wspólnikiem?
Prawo niemieckie. Niemiecka spółka GmbH podlega niemieckiemu prawu spółek (GmbHG), bo według niego została utworzona i tam ma siedzibę — jej wewnętrzny ustrój, tryb uchwał i prawa wspólnika idą za prawem niemieckim, a nie za prawem ojczystym polskiego wspólnika. Według niego ocenia się wadliwość uchwały, przesłanki wyłączenia oraz prawo do informacji i wglądu (§ 51a GmbHG). Miejsce zamieszkania wspólnika niczego tu nie zmienia.
W umowie spółki uzgodniliśmy sąd — czy dotyczy on też zaskarżenia uchwały?
Dla zaskarżenia uchwał organów i dla kwestii bytu spółki nie. Umowa jurysdykcyjna nie wywołuje skutku prawnego w zakresie, w jakim wyłącza sąd mający na podstawie art. 24 rozporządzenia Bruksela I bis jurysdykcję wyłączną (art. 25 ust. 4). Te kwestie rdzeniowe pozostają więc przy sądzie siedziby spółki, czyli niemieckim. Dla innych punktów spornych klauzula jurysdykcyjna może natomiast działać — dlatego warto dokładnie sprawdzić, na co się rozciąga, a na co nie.
Polski wspólnik odmawia mi wglądu w księgi i wypłaty — jak to wyegzekwować?
Według prawa właściwego dla spółki, a to prawo niemieckie: wspólnikowi niemieckiej GmbH przysługuje prawo do informacji i wglądu do ksiąg i dokumentów, którego nie da się wyłączyć umową spółki (§ 51a GmbHG). Spór o nie i tak toczy się przed sądem niemieckim (art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis). Który konkretny środek chwyta, zależy od układu — dlatego najpierw ustala się prawo i sąd, a dopiero potem wybiera dźwignię.
Wygram spór w Niemczech — czy wyrok da się wykonać wobec majątku wspólnika w Polsce?
Tak, i wewnątrz Unii bez większego postępowania pośredniego. Orzeczenie wydane w jednym państwie członkowskim jest uznawane w innych bez potrzeby specjalnego postępowania (art. 36 ust. 1 rozporządzenia Bruksela I bis), a wykonalne w państwie pochodzenia jest wykonalne w innym bez stwierdzania wykonalności (art. 39). Niemiecki wyrok działa więc w Polsce. Praktyczną drogę do egzekucji po polskiej stronie opisuje poradnik egzekucja niemieckiego tytułu w Polsce.
Spór dotyczy przejęcia udziałów, a nie samej uchwały — czy reguły są inne?
Częściowo tak. Wyłączna jurysdykcja z art. 24 pkt 2 rozporządzenia Bruksela I bis obejmuje ważność uchwał oraz byt spółki; dla sporów wokół nabycia udziałów, zapewnień i rozliczenia obowiązują odrębne reguły, a wybór sądu bywa tam dopuszczalny. Jak ułożyć transgraniczne przejęcie i związane z nim spory, wyjaśnia poradnik zakup przedsiębiorstwa Niemcy–Polska.
Jak szybko się Państwo odezwą?
Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy zbliża się zgromadzenie wspólników albo biegnie termin do zaskarżenia uchwały, liczy się każdy dzień — proszę opisać sprawę raczej wcześniej niż później.
Przepisy i źródła do wglądu
Art. 24 pkt 2 rozporządzenia (UE) nr 1215/2012 (Bruksela I bis) — jurysdykcja wyłączna sądów państwa siedziby spółki w sprawach o ważność, nieważność lub rozwiązanie spółki albo osoby prawnej oraz o ważność decyzji (uchwał) ich organów, bez względu na miejsce zamieszkania stron.
§ 47 GmbHG — podejmowanie uchwał wspólników niemieckiej spółki GmbH większością oddanych głosów; ust. 4: wyłączenie prawa głosu we własnej sprawie. Prawo materialne dla niemieckiej GmbH.
§ 51a GmbHG — prawo wspólnika niemieckiej spółki GmbH do informacji i wglądu do ksiąg i dokumentów; ust. 3: nie można go wyłączyć umową spółki.
Rozporządzenie Bruksela I bis (UE) nr 1215/2012 jest aktem prawa Unii; podlinkowano urzędowy tekst na EUR-Lex (numer CELEX). GmbHG to niemiecka ustawa o spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością — prawo właściwe dla niemieckiej spółki GmbH; podlinkowano tekst urzędowy. To, gdzie leży siedziba spółki, ustala sąd rozpoznający sprawę według swojego prawa prywatnego międzynarodowego.
Państwa sprawa zamiast ogólnych odpowiedzi
Proszę krótko opisać, o co chodzi — po polsku lub po niemiecku. Otrzymają Państwo pierwszą ocenę, który sąd jest właściwy dla Państwa sporu i według jakiego prawa ocenia się uchwałę. Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48.