Leasingowana maszyna stoi — dostawca jest niewypłacalny, a leasingodawca i tak co miesiąc żąda swojej raty

Wzięli Państwo w leasing flotę, linię produkcyjną albo sprzęt IT — i przedmiot przestaje działać. Dzwonią Państwo do leasingodawcy i słyszą: „Za wady nie odpowiadamy, tak stoi w umowie". Rzut oka w druk potwierdza: rękojmia wyłączona. A rata mimo to biegnie dalej. Właśnie w tym punkcie wiele firm wierzy, że są bezbronne — i płacą dalej albo błędnie wstrzymują zapłatę. Jedno i drugie może wyjść drogo. Bo wyłączonej rękojmi odpowiada coś, co stoi w tej samej umowie i łatwo to przeoczyć: przeniesione na Państwa roszczenia wobec dostawcy. Poniżej piszemy, jakie prawa naprawdę przysługują Państwu przy leasingu gospodarczym w Niemczech — i jaką drogę trzeba zachować, by ich nie stracić.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Umowa leasingu (Leasingvertrag) to w rdzeniu atypowa umowa najmu: leasingodawca (Leasinggeber) oddaje Państwu przedmiot do używania za raty (§ 535 BGB jako typ podstawowy). Finansuje korzystanie — nie jest Państwa producentem ani warsztatem.
  • Leasingodawca z reguły wyłącza własną rękojmię, a w zamian dokonuje na Państwa rzecz cesji roszczeń z rękojmi (kaufrechtliche Mängelansprüche) wobec dostawcy (§ 398 BGB). „Rękojmia wyłączona" nie znaczy więc „bezbronny" — mają Państwo te roszczenia, tylko wobec kogoś innego: dostawcy (Lieferant).
  • Ta konstrukcja cesji przetrwa kontrolę OWH tylko wtedy, gdy prawa zostaną Państwu przeniesione bezwarunkowo, nieograniczenie i ostatecznie — inaczej zwolnienie z odpowiedzialności jest bezskuteczne i leasingodawca odpowiada sam (§§ 305 i nast., § 307 BGB).
  • Nie wolno Państwu po prostu wstrzymać rat, gdy przedmiot jest wadliwy. Najpierw trzeba dochodzić przeniesionych praw od dostawcy — w razie potrzeby na drodze sądowej, w jego upadłości przez zgłoszenie do tabeli i powództwo o ustalenie.
  • Gdy przeprowadzą Państwo z powodu wady odstąpienie od umowy sprzedaży, umowa leasingu traci podstawę transakcji — zostają Państwo zwolnieni z rat z mocą wsteczną. Kto skróci drogę, traci tę ochronę.

Typowe sytuacje

Maszyna nie działa — dostawca zniknął

Leasingowana instalacja produkuje braki albo stoi całkiem, dostawca ogłasza upadłość lub jest nieosiągalny. Leasingodawca powołuje się na umowne wyłączenie rękojmi i dalej żąda rat. Teraz rozstrzyga, czy i jak dochodzą Państwo przeniesionych roszczeń wobec dostawcy — także wobec jego syndyka. Tylko tą drogą mogą się Państwo uwolnić od obowiązku zapłaty, nie popadając samemu w zwłokę.

Leasingodawca chce zapłaty — Państwo uważają przedmiot za wadliwy

Są Państwo przekonani, że pojazd albo sprzęt IT był wadliwy od początku, i wstrzymują raty. Leasingodawca wypowiada umowę bez zachowania terminu i żąda wszystkich rat pozostałych do końca jako szkody. Czy wolno było zatrzymać zapłatę, zależy od tego, czy przeszli Państwo wcześniej przepisaną drogę przez dostawcę. Zła kolejność zamienia Państwa dobre prawo w zwłokę w zapłacie — z pełną odpowiedzialnością za resztę okresu.

Koniec umowy — nagle pojawia się wartość rezydualna

Okres się kończy i zamiast czystej kreski przychodzi rozliczenie: skalkulowana wartość rezydualna, której przedmiot rzekomo już nie osiąga, prawo przydzielenia (Andienungsrecht), pozycja za nadprzebieg. Czy są Państwo winni tę dopłatę, wynika ze struktury amortyzacji Państwa umowy — pełna amortyzacja, amortyzacja częściowa z wartością rezydualną, prawo przydzielenia. Kto zna strukturę swojej umowy, wie na końcu, co naprawdę jest winien, a czego nie.

Czym umowa leasingu jest prawnie — i dlaczego to wszystko przesądza

Leasing nie ma w niemieckiej ustawie własnej nazwy. Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH) kwalifikuje umowę leasingu finansowego (leasing finansowy, Finanzierungsleasing) w rdzeniu jako atypową umowę najmu: typem podstawowym jest prawo najmu, wzbogacone o cechy, które od dziesięcioleci kształtuje orzecznictwo. Najemny rdzeń stoi w § 535 BGB: wynajmujący — tu leasingodawca — jest zobowiązany zapewnić najemcy używanie rzeczy przez czas najmu oraz wydać ją i utrzymywać w stanie zdatnym do umówionego użytku; najemca płaci za to umówiony czynsz, tu raty leasingowe (§ 535 ust. 1 i 2 BGB).

Ta kwalifikacja nie jest akademicką etykietą — przesądza całą Państwa pozycję. Bo leasingodawca właśnie nie jest Państwa producentem. Kupił przedmiot u dostawcy i finansuje Państwu korzystanie; jego interesem jest finansowanie, nie technika. Stąd bierze się konstrukcja, która tłumaczy całą umowę: leasingodawca nie chce sam odpowiadać za wady przedmiotu — jest do tego niewłaściwy — i rozwiązuje to tak, że wyłącza własną rękojmię najemną, a w zamian przenosi na Państwa swoje roszczenia z rękojmi wobec dostawcy z tytułu sprzedaży. Z tej jednej zależności wynika niemal wszystko, co liczy się w sporze leasingowym.

Praktyka Czytają Państwo swoją umowę przez te okulary: gdzie leasingodawca wyłącza swoją odpowiedzialność — i gdzie w zamian coś Państwu ceduje? Te dwa miejsca należą do siebie. Sam wyłączenie mówi Państwu tylko połowę prawdy; dopiero cesja obok pokazuje, jakie prawa faktycznie Państwo mają i przeciwko komu trzeba je skierować.

„Rękojmia wyłączona" nie znaczy „bezbronny" — konstrukcja cesji

Najdroższy błąd w leasingu to odruch: „W umowie stoi, że za wady się nie odpowiada — więc nic nie poradzę i lepiej płacę dalej". Prawda jest odwrotna. Wyłączenie rękojmi leasingodawcy to tylko jedna połowa konstrukcji, którą umożliwia ustawowa cesja: wierzytelność można przenieść umową na inną osobę, która wchodzi na miejsce dotychczasowego wierzyciela (§ 398 BGB). Leasingodawca, który kupił przedmiot u dostawcy, przenosi na Państwa swoje roszczenia z rękojmi z tytułu sprzedaży — a te są znaczne.

Bo z tytułu sprzedaży przedmiot musi być w chwili przejścia ryzyka wolny od wad: musi mieć uzgodnione właściwości, nadawać się do zakładanego i do zwykłego użytku (§ 434 ust. 2 i 3 BGB). Jeśli tak nie jest, kupującemu — a przez cesję teraz Państwu — przysługują pełne uprawnienia z wad: naprawa lub wymiana (Nacherfüllung), przy jej niepowodzeniu odstąpienie albo obniżenie ceny oraz odszkodowanie (§ 437 BGB). Te uprawnienia realizują Państwo wobec dostawcy, nie wobec leasingodawcy. To jest sedno: nie są Państwo pozbawieni praw — mają Państwo innego przeciwnika. Bliżej opisujemy te uprawnienia w tekście o reklamacji wad towaru w Niemczech.

By ta konstrukcja w ogóle nosiła, orzecznictwo stawia twardy warunek. Federalny Trybunał Sprawiedliwości orzekł dla leasingowej konstrukcji cesji, że powiązane ze zwolnieniem z odpowiedzialności przeniesienie musi nastąpić „bezwarunkowo, nieograniczenie i ostatecznie", tak by najemcy przysługiwało „wyłączne rozporządzanie wykonywaniem uprawnień z rękojmi"; najemca nie może zostać „pozbawiony praw, lecz w szczególności przez bezwarunkowe, nieograniczone i ostateczne przeniesienie uprawnień z rękojmi ma zostać postawiony w stanie" umożliwiającym „dochodzenie roszczeń z tytułu wad rzeczy na wzór prawa sprzedaży bezpośrednio wobec dostawcy przedmiotu leasingu" (BGH, wyrok z 13 listopada 2013 r. – VIII ZR 257/12). Właśnie tu wchodzi kontrola OWH: klauzula, która wyłącza rękojmię, ale w zamian nie daje Państwu naprawdę egzekwowalnych roszczeń, krzywdzi Państwa nieproporcjonalnie i jest bezskuteczna (§§ 305 i nast., § 307 BGB) — ze skutkiem, że wtedy jednak sam leasingodawca odpowiada.

Praktyka Zanim zrezygnują Państwo w sporze albo zadziałają pochopnie, sprawdzają dwie rzeczy. Po pierwsze, czy cesja jest naprawdę bezwarunkowa i egzekwowalna — połowiczne, obwarowane warunkami albo tylko „upoważniające" klauzule potrafią obalić zwolnienie z odpowiedzialności. Po drugie, czy Państwa zgłoszenie wady wobec dostawcy nastąpiło w terminie i we właściwej kolejności. Kto zrozumie konstrukcję, zamienia poczucie bezbronności na konkretne roszczenie — wie tylko, że musi je skierować przeciwko dostawcy.

Droga, którą trzeba zachować — inaczej popadają Państwo w zwłokę

Przeniesione roszczenia przydają się tylko wtedy, gdy dochodzą ich Państwo prawidłowo. Najczęstsza i najdroższa pułapka: przedmiot jest wadliwy, więc najemca wstrzymuje raty i czeka. To zła droga — i kończy się z reguły wypowiedzeniem umowy przez leasingodawcę bez zachowania terminu wraz z żądaniem wszystkich pozostałych rat.

Federalny Trybunał Sprawiedliwości jasno zarysował kolejność: najemca musi „najpierw sam zażądać od dostawcy naprawy lub wymiany, przy jej niepowodzeniu przejść do jednego z uprawnień wtórnych przewidzianych w § 437 nr 2, 3 BGB (odstąpienie, obniżenie ceny albo odszkodowanie zamiast świadczenia), a na wypadek, gdyby dostawca dochodzenia tych praw nie akceptował, wynikające stąd roszczenia zaskarżyć na drodze sądowej". Dopiero i tylko wtedy, gdy „dochodzi przeniesionych na niego roszczeń i praw wobec dostawcy na drodze sądowej", wolno mu wobec leasingodawcy „tymczasowo wstrzymać zapłatę rat leasingowych" (BGH, wyrok z 13 listopada 2013 r. – VIII ZR 257/12). Wcześniej nie.

Dotyczy to nawet wtedy, gdy dostawca jest niewypłacalny — przypadek, który wielu każe wierzyć, że teraz odpowiada wprost leasingodawca. Federalny Trybunał Sprawiedliwości wymaga i tu drogi przez dostawcę: najemca musi swoje roszczenia z rękojmi „przez zgłoszenie do tabeli wierzytelności, a przy zaprzeczeniu ze strony syndyka przez powództwo o ustalenie do tabeli" dochodzić, zanim wstrzyma raty (BGH, tamże). Ryzyko niewypłacalności dostawcy ponosi wprawdzie w efekcie leasingodawca — ale dopiero po tym, jak w ogóle zgłoszą Państwo roszczenie; poprzedzające dochodzenie pozostaje Państwa rzeczą.

Praktyka Nie wstrzymują Państwo rat nigdy „z zasady". Zgłaszają wadę pisemnie dostawcy, wyznaczają termin na naprawę lub wymianę, a gdy upłynie bezskutecznie, idą zarysowaną drogą — aż do pozwu, w upadłości aż do zgłoszenia i powództwa o ustalenie. Dopiero gdy ta droga jest podjęta, wolno Państwu tymczasowo wstrzymać zapłatę, nie popadając w zwłokę. Kolejność to nie formalizm, lecz różnica między dochodzeniem prawa a szkodzeniem sobie.

Gdy odstąpienie się uda: upadek podstawy transakcji

Jeśli przejdą Państwo drogę konsekwentnie i przeprowadzą wobec dostawcy odstąpienie od umowy sprzedaży z powodu wady, Państwa położenie zmienia się gruntownie — i na Państwa korzyść. Bo wtedy umowa leasingu traci grunt gospodarczy. Federalny Trybunał Sprawiedliwości ujmuje to jednoznacznie: jeśli najemca przy niepowodzeniu naprawy „wobec dostawcy dochodzi opartego na tym odstąpienia od umowy sprzedaży", to „umowie leasingu w tym wypadku od początku brakuje podstawy transakcji, tak że leasingodawcy od samego początku nie przysługują roszczenia o zapłatę rat leasingowych, nawet jeśli przedmiot leasingu był przejściowo używany". Najemca zostaje „od chwili, w której zasadnie oświadczył … odstąpienie od umowy sprzedaży, z mocą wsteczną zwolniony z obowiązku zapłaty rat leasingowych" wobec leasingodawcy (BGH, wyrok z 13 listopada 2013 r. – VIII ZR 257/12).

Za tym stoi ustawowa myśl o zakłóceniu podstawy transakcji: jeśli okoliczności, które stały się podstawą umowy, zmieniły się poważnie albo istotne wyobrażenia okazały się fałszywe, można żądać dostosowania umowy; gdy dostosowanie nie jest możliwe lub nie da się go rozsądnie oczekiwać, przy zobowiązaniach ciągłych na miejsce odstąpienia wchodzi prawo wypowiedzenia (§ 313 ust. 1–3 BGB). Przy leasingu trwała zdatność finansowanego przedmiotu do użytku jest nośną podstawą — gdy pęka ona przez skuteczne odstąpienie od umowy sprzedaży, odpada powód dla rat. O samym odstąpieniu w niemieckim prawie piszemy szerzej w tekście o odstąpieniu od umowy w Niemczech.

To jest właściwa nagroda za pójście dobrą drogą: kto konsekwentnie dochodzi przeniesionych praw, pozbywa się rat za nieprzydatny przedmiot nie tylko na przyszłość, lecz z mocą wsteczną. Kto natomiast skróci drogę i po prostu nie płaci, osiąga przeciwieństwo — pozostaje w obowiązku zapłaty i ryzykuje wypowiedzenie z pełnym roszczeniem o resztę.

Utrata, uszkodzenie i koniec umowy — dalsze ryzyka

Obok kwestii wad o wynik gospodarczy umowy leasingu przesądzają dwa dalsze tematy: co dzieje się, gdy przedmiotowi coś się stanie, i jak następuje rozliczenie na końcu.

Utrata i uszkodzenie — ryzyko rzeczy i ryzyko ceny. Gdy leasingowany przedmiot zostanie zniszczony, skradziony lub poważnie uszkodzony, bez winy leasingodawcy, warunki leasingu typowo przerzucają skutki na Państwa: ponoszą Państwo ryzyko rzeczy (ryzyko utraty lub pogorszenia) oraz ryzyko ceny (obowiązek dalszej zapłaty albo świadczenia sumy wykupu). Ta przerzuta jest przy leasingu uznana, bo odpowiada interesom transakcji finansowej — jest jednak powodem, dla którego do leasingu należy odpowiednie ubezpieczenie. Sprawdzają Państwo, jakie ryzyka przypisuje Państwu umowa i czy ochrona ubezpieczeniowa je pokrywa, zanim szkoda odsłoni lukę.

Pełna amortyzacja, amortyzacja częściowa i wartość rezydualna. Jak następuje rozliczenie na końcu, zależy od typu umowy. Przy umowie pełnej amortyzacji (pełna amortyzacja, Vollamortisation) Państwa raty w pełni pokrywają koszty nabycia i finansowania leasingodawcy w okresie umowy; ewentualny przychód z wyprzedaży należy wówczas wyłącznie do leasingodawcy, rozliczenia wartości rezydualnej się nie robi. Przy umowie amortyzacji częściowej na końcu pozostaje otwarta skalkulowana wartość rezydualna — i właśnie tu rodzi się spór: jeśli przedmiot nie osiąga skalkulowanej wartości, może pojawić się dopłata. Prawo przydzielenia (Andienungsrecht) daje leasingodawcy prawo przydzielić Państwu przedmiot do kupna za wartość rezydualną, bez Państwa odwrotnego roszczenia o przejęcie. Którą z tych struktur ma Państwa umowa, przesądza, czy na koniec okresu stanie czysta kreska, czy dopłata — i czy jest ona zasadna.

Praktyka Wyjaśniają Państwo przed podpisem, jaki typ amortyzacji zawierają i jakie ryzyka są Państwu przypisane. Umowa amortyzacji częściowej z wysoką skalkulowaną wartością rezydualną wygląda w racie miesięcznej korzystnie, a na końcu może wyjść drogo; prawo przydzielenia wiąże Państwa jednostronnie. I wliczają Państwo od początku ubezpieczenie od utraty i uszkodzenia — ryzyko ceny inaczej trafi Państwa bez ochrony.

Jak Państwo postępują

  • Przed podpisem przejrzeć konstrukcję na wylot

    Czytają Państwo wyłączenie rękojmi i klauzulę cesji razem: czy roszczenia wobec dostawcy zostają Państwu przeniesione naprawdę bezwarunkowo, nieograniczenie i ostatecznie (§ 398 BGB, § 307 BGB)? Wyjaśniają zarazem typ amortyzacji, wartość rezydualną, ewentualne prawo przydzielenia oraz przypisanie ryzyka rzeczy i ceny. To, co tu sprawdzą, przesądza później całą Państwa pozycję.

  • Przy wadzie od razu i prawidłowo wystąpić wobec dostawcy

    Zgłaszają Państwo wadę pisemnie dostawcy, wyznaczają termin na naprawę lub wymianę (§ 434, § 437 BGB) i wszystko dokumentują. Leasingodawca nie jest tu Państwa przeciwnikiem — przeniesione prawa kierują się wobec dostawcy. Informują Państwo równolegle leasingodawcę, jak zwykle wymagają warunki leasingu.

  • Nie wstrzymywać rat przedwcześnie

    Zatrzymanie rat jest dopuszczalne dopiero, gdy dochodzą Państwo przeniesionych roszczeń wobec dostawcy na drodze sądowej — w jego upadłości przez zgłoszenie do tabeli i, przy zaprzeczeniu, przez powództwo o ustalenie (BGH VIII ZR 257/12). Kto wstrzyma wcześniej, popada w zwłokę i ryzykuje wypowiedzenie bez terminu z pełnym roszczeniem o resztę.

  • Odstąpienie przeprowadzić konsekwentnie

    Gdy naprawa lub wymiana zawiedzie, odstępują Państwo wobec dostawcy od umowy sprzedaży i przeprowadzają odstąpienie. Jeśli się uda, umowa leasingu traci podstawę transakcji i zostają Państwo zwolnieni z rat z mocą wsteczną (§ 313 BGB; BGH VIII ZR 257/12). Ta droga wymaga staranności w kolejności — gospodarczo jest rozstrzygająca.

  • Przy utracie i na końcu umowy dokładnie rozliczyć

    W razie szkody sprawdzają Państwo, jakie ryzyko przypisuje Państwu umowa i czy ubezpieczenie działa. Na koniec okresu badają Państwo roszczenie o wartość rezydualną lub z przydzielenia wobec rzeczywistej struktury amortyzacji — nie każda dopłata jest zasadna. Gdzie klauzula krzywdzi Państwa nieproporcjonalnie, otwarta stoi kontrola OWH (§ 307 BGB).

Koszty i czas

Pierwszy, rozstrzygający krok — prawidłowo zakwalifikować Państwa umowę i ustalić dopuszczalną drogę, zanim Państwo zadziałają — kosztuje przede wszystkim staranność, nie majątek. I zapobiega najdroższemu błędowi: błędnie wstrzymanej racie, która z zasadnej wady robi zwłokę w zapłacie. Czy poza tym opłaci się dochodzenie wobec dostawcy, odstąpienie albo obrona przed roszczeniem o wartość rezydualną, zależy od wysokości kwot, od sytuacji dowodowej z umowy i opisu świadczenia oraz od tego, czy u przeciwnika na końcu jest co odzyskać. Często już pismo adwokackie, które czysto wywodzi konstrukcję cesji i właściwą kolejność, porusza więcej niż miesiące wzajemnego przerzucania się — bo druga strona rozpoznaje, że następny krok jest nośnie przygotowany.

Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: co jest adekwatne, da się rzetelnie powiedzieć dopiero wtedy, gdy umowa leasingu, warunki leasingu i konkretny spór leżą na stole. Poznają Państwo rząd wielkości, gdy tylko poznamy Państwa sprawę — oraz uczciwą ocenę, która droga się opłaca, a która nie. Jeśli druga strona stawia się w niesłuszności, w efekcie z reguły ponosi także koszty dochodzenia prawa.

Częste pytania

W umowie stoi, że leasingodawca nie odpowiada za wady — czy jestem wtedy bezbronny?

Nie. Wyłączenie rękojmi leasingodawcy to tylko jedna połowa leasingowej konstrukcji. W zamian leasingodawca dokonuje na Państwa rzecz cesji roszczeń z rękojmi wobec dostawcy (§ 398 BGB) — naprawa lub wymiana, odstąpienie albo obniżenie ceny, odszkodowanie (§ 437 BGB). Mają więc Państwo te roszczenia, tylko wobec kogoś innego: dostawcy. By to obowiązywało, cesja musi dawać Państwu prawa bezwarunkowo, nieograniczenie i ostatecznie; inaczej zwolnienie jest bezskuteczne i leasingodawca odpowiada jednak sam (§ 307 BGB).

Przedmiot leasingu jest wadliwy — czy mogę po prostu zatrzymać raty?

Nie bez dalszych kroków. Najpierw muszą Państwo dochodzić przeniesionych praw od dostawcy: zażądać naprawy lub wymiany, przy niepowodzeniu przejść do odstąpienia, obniżenia ceny albo odszkodowania, a gdy dostawca nie współdziała, roszczenia zaskarżyć. Dopiero gdy dochodzą ich Państwo wobec dostawcy na drodze sądowej, wolno tymczasowo wstrzymać raty (BGH, wyrok z 13 listopada 2013 r. – VIII ZR 257/12). Kto wstrzyma wcześniej, popada w zwłokę i ryzykuje wypowiedzenie bez terminu z pełnym roszczeniem o resztę.

Dostawca jest niewypłacalny — czy mimo to muszę płacić dalej?

Najpierw i tu trzeba przejść drogę przez dostawcę: zgłosić roszczenia z rękojmi do tabeli wierzytelności, a gdy syndyk zaprzeczy, wnieść powództwo o ustalenie do tabeli — dopiero wtedy wolno wstrzymać raty (BGH, tamże). Ryzyko niewypłacalności dostawcy ponosi w efekcie wprawdzie leasingodawca; poprzedzające dochodzenie pozostaje jednak Państwa zadaniem. Gdy przeprowadzą Państwo odstąpienie z powodu wady, umowa leasingu traci podstawę transakcji i zostają Państwo zwolnieni z rat z mocą wsteczną.

Co się dzieje, gdy leasingowana rzecz zginie albo zostanie skradziona?

Warunki leasingu przypisują Państwu typowo ryzyko rzeczy i ryzyko ceny: ponoszą Państwo ryzyko utraty i muszą gospodarczo mimo to odpowiadać — przez dalszą zapłatę albo sumę wykupu. Ta przerzuta jest przy leasingu uznana, bo odpowiada interesom transakcji finansowej. Dlatego do leasingu należy odpowiednie ubezpieczenie. Sprawdzają Państwo, jakie ryzyka przypisuje Państwu umowa i czy ochrona ubezpieczeniowa naprawdę je pokrywa.

Na koniec umowy mam dopłacić wartość rezydualną — czy to zasadne?

To zależy od typu umowy. Przy umowie pełnej amortyzacji ratami wszystko jest rozliczone, przychód z wyprzedaży należy do leasingodawcy. Przy umowie amortyzacji częściowej pozostaje otwarta skalkulowana wartość rezydualna — jeśli przedmiot jej nie osiąga, może powstać dopłata; prawo przydzielenia dodatkowo wiąże jednostronnie. Czy konkretne roszczenie nosi, wynika ze struktury amortyzacji Państwa umowy i ze skuteczności klauzuli rozliczeniowej (§ 307 BGB). Sprawdzenie opłaca się, zanim Państwo zapłacą.

Jak szybko usłyszę od Państwa odpowiedź?

Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy wpada rata, grozi wypowiedzenie albo biegnie termin wobec dostawcy, liczy się każdy dzień — niech sprawa zostanie opisana raczej wcześniej niż później.

„Najdroższe zdanie w sporze leasingowym brzmi: ‚Za wady leasingodawca i tak nie odpowiada, więc po prostu przestaję płacić'. Jedno i drugie jest błędne. Nie są Państwo bezbronni — mają Państwo te roszczenia, tylko wobec dostawcy. I nie wolno Państwu po prostu wstrzymać rat, lecz trzeba przejść zarysowaną drogę. Kto połączy te dwa punkty, pozbędzie się na końcu rat za nieprzydatny przedmiot z mocą wsteczną — kto je pomyli, płaci podwójnie", mówi adwokat Sebastian Müller.

Przepisy i orzecznictwo do sprawdzenia

  • § 535 BGB — treść i główne obowiązki umowy najmu; najemny typ podstawowy leasingu (oddanie do używania za ratę).
  • § 398 BGB — cesja: podstawa leasingowego przeniesienia roszczeń z rękojmi na najemcę.
  • § 434 BGB — wada rzeczy: wymogi subiektywne i obiektywne, do których nawiązuje najemca przez przeniesione roszczenia.
  • § 437 BGB — uprawnienia kupującego przy wadach (naprawa lub wymiana, odstąpienie/obniżenie ceny, odszkodowanie) — przeniesione prawa wobec dostawcy.
  • § 305 BGB — włączenie ogólnych warunków handlowych; podstawa kontroli klauzuli zwolnienia i cesji.
  • § 307 BGB — kontrola treści; bezskuteczność przy nieproporcjonalnym pokrzywdzeniu, w szczególności podważeniu istotnych obowiązków umownych (ust. 2 nr 2).
  • § 313 BGB — zakłócenie podstawy transakcji; dostosowanie, w przeciwnym razie odstąpienie lub wypowiedzenie przy zobowiązaniach ciągłych (ust. 1–3).
  • BGH, wyrok z 13.11.2013 – VIII ZR 257/12 — leasingowa konstrukcja cesji: bezwarunkowe, nieograniczone i ostateczne przeniesienie jako przesłanka skuteczności; pierwszeństwo dochodzenia — w razie potrzeby na drodze sądowej, w upadłości przez zgłoszenie do tabeli i powództwo o ustalenie — od dostawcy; upadek podstawy transakcji leasingu przy przeprowadzonym odstąpieniu od umowy sprzedaży (zwolnienie z rat z mocą wsteczną).

Państwa sprawa zamiast ogólnych odpowiedzi

Opiszą Państwo krótko, o co chodzi — otrzymają Państwo pierwszą ocenę. Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48.

Opisz swoją sprawę