Konkurent kopiuje formę Pana produktu — a Pan zastanawia się, czy ma z tym cokolwiek do zrobienia
Opracowali Państwo produkt, po którym widać włożoną pracę: własną formę, przemyślany kształt, powierzchnię, po której rozpoznaje się Państwa firmę. A potem na targach albo w sklepie internetowym pojawia się coś, co wygląda tak samo — w cenie, której nie da się utrzymać. Pierwsze pytanie jest zawsze takie samo: czy w ogóle mam prawo do tego, jak wygląda mój produkt? Dla postaci zewnętrznej istnieje osobne prawo ochronne — zarejestrowany wzór przemysłowy (dawniej wzór zdobniczy). Nie chroni ono techniki ani nazwy, lecz opracowanie graficzne: formę, kontury, kolory, powierzchnię. Ma jednak cechę, która wielu zaskakuje: niemiecki urząd rejestruje wzór, nie badając, czy naprawdę spełnia on przesłanki. To sprawia, że zgłoszenie jest proste — a przygotowanie tym ważniejsze. Poniżej dowiedzą się Państwo, co chroni zarejestrowany wzór, na jakich warunkach, dlaczego rejestracja to jeszcze nie gwarancja i jak uniknąć typowych pułapek.
Najważniejsze w 30 sekund
Zarejestrowany wzór przemysłowy chroni dwu- lub trójwymiarową postać zewnętrzną wyrobu albo jego części — linie, kontury, kolory, kształt, strukturę powierzchni, zdobienia (§ 1 pkt 1 niemieckiej ustawy o wzorach przemysłowych, DesignG). Chodzi o wygląd, nie o technikę i nie o nazwę.
Chroniony jest tylko wzór, który jest nowy i ma indywidualny charakter (§ 2 ust. 1 DesignG). Nowy znaczy: przed datą zgłoszenia nie ujawniono identycznego wzoru. Indywidualny charakter znaczy: całościowe wrażenie u zorientowanego użytkownika różni się od wzorów wcześniej znanych (§ 2 ust. 2 i 3).
Rozstrzygający szczegół: niemiecki Urząd Patentów i Znaków Towarowych (DPMA) bada zgłoszenie tylko formalnie (§ 16 DesignG) i odmawia rejestracji jedynie w wąskich wyjątkach (§ 18). Nowości i indywidualnego charakteru nie bada — Państwa zarejestrowany wzór jest przez to prawem ochronnym niebadanym co do meritum. To, czy naprawdę się broni, rozstrzyga się dopiero w sporze.
Duża pułapka: kto przed zgłoszeniem pokaże swój wzór publicznie — na targach, w katalogu, w sklepie — może zniszczyć nowość. Istnieje ulga w nowości: dwanaście miesięcy dla własnych publikacji (§ 6 DesignG), ale to siatka bezpieczeństwa, nie glejt na wszystko.
Zarejestrowany wzór daje Państwu wyłączne prawo używania i zakazu (§ 38 ust. 1 DesignG). Ochrona sięga tak daleko jak całościowe wrażenie: objęty jest każdy wzór, który u zorientowanego użytkownika nie wywołuje innego całościowego wrażenia (§ 38 ust. 2).
Typowe sytuacje
Podróbka nagle pojawia się na rynku
Widzą Państwo produkt, który poza drobiazgami jest taki sam jak Państwa — ta sama sylwetka, to samo wrażenie, często taniej. Teraz liczy się, czy mają Państwo zarejestrowany wzór i czy podróbka mieści się w jego zakresie ochrony, czyli czy u zorientowanego użytkownika nie wywołuje innego całościowego wrażenia. Jeśli nie zarejestrowali Państwo żadnego wzoru, sytuacja jest trudniejsza, ale nie beznadziejna — wtedy w grę wchodzi uzupełniająca ochrona przed nieuczciwym naśladownictwem. Jedno i drugie trzeba szybko sprawdzić, zanim podróbka zadomowi się na rynku.
Chcą Państwo zabezpieczyć nowy wzór, zanim wejdzie na rynek
Zbliża się premiera produktu, opracowanie graficzne jest gotowe, a Państwo chcą zapobiec natychmiastowemu skopiowaniu. Właściwy moment na zgłoszenie to chwila przed pierwszą prezentacją publiczną — bo kto najpierw pokaże swój wzór, a dopiero potem go zgłosi, ryzykuje, że własna publikacja podważy nowość. To, co teraz zostanie starannie przygotowane, obroni się później w sporze; to, co robione jest w pośpiechu, mści się wtedy, gdy naprawdę o coś idzie.
Wezwanie zarzuca Państwa produktowi naruszenie wzoru
Sytuacja odwrotna: inna firma przeciwstawia Państwu swój zarejestrowany wzór i żąda zaniechania. Ponieważ urząd nigdy nie badał nowości ani indywidualnego charakteru, zarejestrowany wzór nie jest nietykalny. Może się okazać, że Państwa produkt w ogóle nie mieści się w zakresie ochrony — albo że przeciwstawiony wzór sam nie był nowy i da się go podważyć. Ważne, by terminy z wezwania potraktować poważnie i zlecić sprawdzenie stanu prawnego, zanim się podpisze lub zignoruje.
Co chroni zarejestrowany wzór — a czego nie
Prawo ochronne odnosi się do wyraźnie zakreślonego przedmiotu: postaci zewnętrznej. Wzorem w rozumieniu ustawy jest dwu- lub trójwymiarowa postać zewnętrzna całego wyrobu albo jego części, wynikająca w szczególności z cech linii, konturów, kolorów, kształtu, struktury powierzchni lub materiałów — także ze zdobień (§ 1 pkt 1 DesignG). Wyrobem jest przy tym każdy przedmiot przemysłowy lub rzemieślniczy, wyraźnie także opakowanie, wyposażenie, symbole graficzne i kroje pisma (§ 1 pkt 2 DesignG). Wyłączony jest program komputerowy — nie uchodzi za wyrób. Chroniony jest zatem wygląd produktu, a nie produkt jako taki.
Tym samym wzór odgranicza się od pozostałych praw ochrony przemysłowej, a to rozgraniczenie w praktyce jest ważniejsze, niż brzmi. Wzór nie chroni rozwiązania technicznego stojącego za produktem — od tego są patent i wzór użytkowy, czyli cechy techniczne, nie wygląd. Nie chroni też nazwy ani logo, pod którym Państwo produkt sprzedają — to domena prawa znaków towarowych, o czym nasz poradnik o rejestracji znaku towarowego. Wzór chroni wyłącznie graficzną postać zewnętrzną. Właśnie dlatego prawa te często się uzupełniają: jeden produkt może być jednocześnie chroniony wzorem (jego forma), znakiem towarowym (jego nazwa) i patentem (jego technika).
Nie wszystko w wyglądzie da się chronić. Z ochrony wzoru wyłączone są cechy postaci, które są uwarunkowane wyłącznie funkcją techniczną (§ 3 ust. 1 pkt 1 DesignG) — tego, co technicznie musi być takie i nie inne, nie da się zmonopolizować wzorem. Wyłączone są dalej tzw. cechy „must-fit": formy, które muszą być odwzorowane w sposób konieczny, by jeden wyrób dał się mechanicznie połączyć z drugim (§ 3 ust. 1 pkt 2 DesignG) — z ważnym wyjątkiem dla systemów modułowych, których elementy łączące jak najbardziej mogą podlegać ochronie (§ 3 ust. 2). Wyłączone są wreszcie wzory sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami (pkt 3) albo używające godeł państwowych w sposób bezprawny (pkt 4).
Dwie przesłanki: nowość i indywidualny charakter
To, czy wzór w ogóle zasługuje na ochronę, zależy od dwóch przesłanek, które zawsze muszą być spełnione łącznie: jako zarejestrowany wzór chroniony jest tylko wzór, który jest nowy i ma indywidualny charakter (§ 2 ust. 1 DesignG). Obie celują w ten sam punkt — że wzór odróżnia się od istniejącego zasobu form — mierzą go jednak z różną ostrością.
Wzór uchodzi za nowy, jeżeli przed datą zgłoszenia nie ujawniono identycznego wzoru; za identyczne uważa się wzory już wtedy, gdy ich cechy różnią się jedynie w nieistotnych szczegółach (§ 2 ust. 2 DesignG). Nowość jest więc przeszkodą twardszą, ale węższą: wystarczy, że tego samego wzoru jeszcze nie było. Ledwie minimalnie zmieniona podróbka znanego wzorca nie jest wobec tego nowa.
Indywidualny charakter sięga dalej. Wzór ma indywidualny charakter, jeżeli całościowe wrażenie, które wywołuje u zorientowanego użytkownika, różni się od całościowego wrażenia, jakie wywołuje u tego użytkownika inny wzór ujawniony przed datą zgłoszenia (§ 2 ust. 3 zd. 1 DesignG). Miarą nie jest więc pobieżny konsument ani fachowiec, lecz osadzony pomiędzy nimi, obeznany z otoczeniem produktowym obserwator. Współdecyduje jeszcze drugi czynnik: przy ocenie uwzględnia się stopień swobody twórczej projektanta (§ 2 ust. 3 zd. 2). Tam, gdzie swoboda twórcza jest duża, już subtelne różnice prowadzą do innego całościowego wrażenia; tam, gdzie ogranicza ją funkcja lub przymus rzeczowy, indywidualny charakter mogą uzasadnić nawet niewielkie odchylenia — albo odwrotnie, właśnie one już nie wystarczą. Dla części, które są wbudowywane w większy produkt, dochodzi jeszcze: podlegają ochronie tylko o tyle, o ile przy zgodnym z przeznaczeniem używaniu złożonego wyrobu pozostają widoczne (§ 4 DesignG) — co jest wbudowane i niewidoczne, żadnego wzoru nie broni.
Praktyka Nowość i indywidualny charakter mierzy się zasobem form istniejącym przed datą zgłoszenia. Dlatego data zgłoszenia jest rozstrzygającym dniem odniesienia — i dlatego ryzykowne jest długie pokazywanie wzoru na rynku i zgłaszanie go dopiero później. Kto wcześnie zabezpieczy pierwszeństwo, mierzy się z mniejszym zasobem wcześniej znanym i stoi w sporze na lepszej pozycji.
Rozstrzygająca cecha: prawo ochronne niebadane co do meritum
Tu leży punkt, który przy zarejestrowanym wzorze wielu nie docenia — i który przesądza o bezpieczeństwie albo o fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. Inaczej niż przy znaku towarowym, którego bezwzględne przeszkody urząd bada, przy wzorze niemiecki Urząd Patentów i Znaków Towarowych w postępowaniu rejestracyjnym bada tylko formalnie. Kontroluje, czy uiszczono opłaty zgłoszeniowe, czy zachodzą przesłanki przyznania daty zgłoszenia i czy zgłoszenie odpowiada pozostałym wymogom zgłoszeniowym (§ 16 DesignG). Odmówić rejestracji może tylko w wąskich wyjątkach: gdy przedmiot w ogóle nie jest wzorem w rozumieniu ustawy albo gdy jest sprzeczny z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami czy nadużywa godeł państwowych (§ 18 DesignG).
Tego, czego urząd wyraźnie nie bada, to właśnie obie przesłanki materialne: nowość i indywidualny charakter. Państwa wzór zostaje więc zarejestrowany bez tego, by ktokolwiek sprawdził, czy naprawdę te wymogi spełnia. Mówi się dlatego o prawie ochronnym niebadanym co do meritum. Badanie materialne nie zostaje zniesione, lecz jedynie przesunięte: następuje dopiero, gdy dojdzie do sporu — w postępowaniu o naruszenie, gdy występują Państwo ze swojego wzoru przeciwko naśladowcy, albo w postępowaniu o unieważnienie, gdy osoba trzecia atakuje Państwa wzór, twierdząc, że w ogóle nie był nowy.
Dla Państwa ma to dwie strony. Dobrą: rejestracja jest nieskomplikowana i szybko tworzy udokumentowane pierwszeństwo, z którego można działać. Drugą: zaświadczenie z rejestru nie jest gwarancją. Zarejestrowany wzór może się w sporze okazać niepodlegającym ochronie, bo przed datą zgłoszenia był już wcześniej znany. Działa to w obie strony — także wzór konkurenta, przeciwstawiony Państwu w wezwaniu, nie jest przez to nietykalny, lecz podważalny, jeżeli brak mu nowości lub indywidualnego charakteru.
Praktyka Niech potraktują Państwo rejestrację jako to, czym jest: ważnym, ale niebadanym co do meritum tytułem. Przed zgłoszeniem starannie udokumentujcie, że Państwa wzór jest nowy i odróżnia się od wcześniej znanego — i zachowajcie projekty, datowania oraz stan form konkurencji. Właśnie te materiały decydują później o tym, czy Państwa niebadane prawo w sporze się obroni, czy upadnie.
Druga duża pułapka: wzór pokazany za wcześnie
Ponieważ nowość mierzy się zasobem form sprzed daty zgłoszenia, istnieje błąd, który powtarza się raz po raz i jest szczególnie dotkliwy: firma najpierw pokazuje swój nowy produkt — na targach, w katalogu, w sklepie internetowym, w prasie — a wzór zgłasza dopiero potem. Może przez to podkopać nowość własnego wzoru, bo ujawnione jest ujawnione. Co raz zostało publicznie pokazane, należy do wcześniej znanego zasobu form, którym mierzyć się musi późniejsze zgłoszenie.
Ustawa zna dla tego przypadku siatkę bezpieczeństwa, ulgę w nowości: ujawnienie przez projektanta lub jego następcę prawnego pozostaje bez znaczenia, jeżeli wzór został udostępniony publicznie w ciągu dwunastu miesięcy przed datą zgłoszenia (§ 6 DesignG). W obrębie tego roku mogą więc Państwo wzór próbnie pokazać i mimo to jeszcze skutecznie go zgłosić. Ale ulga nie jest glejtem na wszystko: dotyczy tylko Państwa własnych publikacji, biegnie i nie chroni przed tym, że w międzyczasie ktoś inny ujawni podobny wzór. Przede wszystkim obowiązuje tylko w Niemczech i w systemie europejskim — w wielu innych krajach jej nie ma albo jest krótsza, tak że wczesna publikacja może tam ostatecznie zamknąć drogę do ochrony.
Praktyka Najbezpieczniejsza kolejność to: najpierw zgłosić, potem pokazać. Jeśli nie da się jej utrzymać, bo produkt trzeba zaprezentować wcześniej, wykorzystajcie świadomie dwunastomiesięczną ulgę w nowości — i zgłoście w terminie, a nie „kiedyś". A jeśli Państwa rynek sięga poza Niemcy, wyjaśnijcie przed pierwszą prezentacją publiczną, czy i jak długo ulga tam w ogóle działa.
Co daje Państwu zarejestrowany wzór — i jak daleko sięga
Gdy wzór jest już w rejestrze, mają Państwo w ręku mocne prawo. Zarejestrowany wzór przyznaje uprawnionemu wyłączne prawo do jego używania oraz do zakazywania osobom trzecim używania go bez jego zgody (§ 38 ust. 1 zd. 1 DesignG). Zakazane używanie jest ujęte szeroko: obejmuje w szczególności wytwarzanie, oferowanie, wprowadzanie do obrotu, przywóz i wywóz oraz używanie wyrobu, w którym wzór został zawarty, a także jego posiadanie w tych celach (§ 38 ust. 1 zd. 2). Mogą więc Państwo wystąpić nie tylko przeciwko wytwórcy podróbki, lecz przeciwko całemu łańcuchowi aż po import i dystrybucję.
Rozstrzygający dla wartości prawa jest jego zakres ochrony — i tu pokazuje się, dlaczego wzór to więcej niż ochrona przed dokładną kopią. Ochrona rozciąga się na każdy wzór, który u zorientowanego użytkownika nie wywołuje innego całościowego wrażenia (§ 38 ust. 2 zd. 1 DesignG). Nie wystarczy więc, że naśladowca zmieni parę szczegółów; dopóki całościowe wrażenie pozostaje to samo, Państwa ochrona działa. Także tu uwzględnia się stopień swobody twórczej (§ 38 ust. 2 zd. 2): jest swoboda duża — zakres ochrony jest z reguły szerszy; jest ograniczona funkcją — ochrona węższa. Miara zakresu ochrony odzwierciedla tym samym miarę indywidualnego charakteru — to, co graficznie wyróżnia wzór, wyznacza zarazem, jak daleko trzyma on innych na dystans.
Ochrona powstaje z chwilą wpisu do rejestru (§ 27 ust. 1 DesignG) i jest ograniczona w czasie: czas ochrony wynosi maksymalnie 25 lat, licząc od daty zgłoszenia (§ 27 ust. 2). Nie przypada jednak w jednym kawałku, lecz wymaga pielęgnacji: ochronę utrzymuje się przez uiszczenie opłaty za utrzymanie odpowiednio za 6. do 10., 11. do 15., 16. do 20. i 21. do 25. roku — czyli w krokach pięcioletnich (§ 28 ust. 1 DesignG). Jeżeli opłaty nie uiszczono, czas ochrony kończy się przedwcześnie (§ 28 ust. 3). Wzór jest więc prawem, które trzeba mieć na oku; kto przeoczy przedłużenie, traci ochronę, choć mógłby ją mieć jeszcze przez lata.
Gdy żaden wzór nie jest zarejestrowany: droga uzupełniająca
Nie każdy skopiowany produkt jest chroniony jako wzór — czasem nic nie zgłoszono, czasem ulga w nowości upłynęła, czasem podróbkę zauważono dopiero wtedy, gdy było już na to za późno. Nie znaczy to koniecznie, że są Państwo bezbronni. Obok zarejestrowanego wzoru stoi druga, od niego niezależna droga: uzupełniająca ochrona z prawa nieuczciwej konkurencji przed nieuczciwym naśladownictwem. Nie odnosi się ona do rejestru, lecz do sposobu naśladownictwa — np. gdy konkurent wprowadza w błąd co do pochodzenia albo wykorzystuje renomę Państwa produktu.
Ta droga ma własne przesłanki i własne granice i nie zastępuje zarejestrowanego wzoru, lecz go uzupełnia. Bywa ostatnią linią obrony, gdy brak prawa ochronnego — jest jednak trudniejsza do poprowadzenia, bo nie stoi za nią żaden zarejestrowany tytuł. Co ta ochrona daje, kiedy działa i gdzie leżą jej granice, pogłębia nasz poradnik o ochronie przed naśladownictwem. Dla praktyki znaczy to: nawet jeśli nie zarejestrowali Państwo wzoru, przy bezczelnej podróbce warto sprawdzić, czy tą drogą nie da się czegoś osiągnąć — a na przyszłość zbudować zarejestrowany wzór jako pewniejszy fundament.
Jak postąpić
Przed pierwszą prezentacją publiczną pomyśleć o zgłoszeniu
Ponieważ nowość i indywidualny charakter mierzy się zasobem form sprzed daty zgłoszenia (§ 2 DesignG), pierwszeństwo najlepiej zabezpieczyć, zanim pokażą Państwo wzór. Jeśli prezentacja musi być wcześniej, wykorzystajcie świadomie dwunastomiesięczną ulgę w nowości (§ 6 DesignG) — i zgłoście w terminie, nie później.
Sprawdzić, czy wzór w ogóle podlega ochronie
Wyjaśnijcie, czy Państwa opracowanie jest nowe i ma indywidualny charakter oraz czy nie potyka się o wyłączenie — np. dlatego, że cechy są uwarunkowane wyłącznie technicznie (§ 3 ust. 1 pkt 1 DesignG) albo są cechami „must-fit" (pkt 2). Przy częściach liczy się tylko to, co przy zgodnym z przeznaczeniem używaniu pozostaje widoczne (§ 4 DesignG).
Zgłoszenie ułożyć tak, by obroniło się w sporze
Skoro urząd nie bada nowości ani indywidualnego charakteru (§ 16, § 18 DesignG), rejestracja jest prawem niebadanym co do meritum. Dlatego starannie przygotujcie przedstawienia, które określają przedmiot ochrony, i udokumentujcie stan form wcześniej znanych — te materiały rozstrzygają później o możliwości dochodzenia praw.
Przy podróbce szybko sprawdzić zakres ochrony
Czy podróbka mieści się w Państwa zakresie ochrony, czyli czy u zorientowanego użytkownika nie wywołuje innego całościowego wrażenia (§ 38 ust. 2 DesignG)? Wtedy mogą Państwo zakazać wytwarzania, dystrybucji i importu (§ 38 ust. 1). Im wcześniej, tym lepiej — zanim podróbka zadomowi się na rynku.
Przy wezwaniu nie reagować pochopnie
Gdy przeciwstawiono Państwu cudzy zarejestrowany wzór, sprawdźcie dwie rzeczy: czy Państwa produkt naprawdę mieści się w jego zakresie ochrony i czy przeciwstawiony wzór sam był nowy i miał indywidualny charakter — bo jako prawo niebadane co do meritum jest podważalny. Terminy traktować poważnie, ale nie podpisywać bez sprawdzenia.
Koszty i czas
Rzetelne zgłoszenie i zabezpieczenie wzoru kosztuje ułamek tego, co przegrany spór o naśladownictwo albo utrata wprowadzonej postaci produktu. Nakład zależy od tego, jak jednoznacznie Państwa wzór jest nowy i ma indywidualny charakter, jak starannie trzeba przygotować przedstawienia i dokumentację wcześniej znanego zasobu form, czy chodzi o pojedyncze opracowanie, czy o całą rodzinę produktów oraz czy chcą Państwo chronić się tylko w Niemczech, czy także europejsko albo międzynarodowo. Obok nakładu na doradztwo i opracowanie dochodzą opłaty urzędowe DPMA, których wysokość zależy m.in. od liczby zgłoszonych wzorów — a przez cały czas ochrony opłaty za jej utrzymanie w krokach pięcioletnich (§ 28 DesignG).
Stałych cen pakietowych świadomie nie podajemy i nie cytujemy też kwot opłat z pamięci: co jest właściwe, można rzetelnie powiedzieć dopiero, gdy Państwa wzór, Państwa rynek i pożądany zakres ochrony leżą na stole — aktualne opłaty urzędowe podamy Państwu wiarygodnie dla konkretnej sprawy. Otrzymają Państwo uczciwą ocenę, gdy tylko poznamy Państwa zamierzenie: czy Państwa opracowanie w obecnej postaci się obroni, gdzie leży w nim właściwe ryzyko i jaka ochrona geograficzna jest dla Państwa sensowna.
Częste pytania
Co dokładnie chroni zarejestrowany wzór — technikę czy wygląd?
Wygląd. Chroniona jest dwu- lub trójwymiarowa postać zewnętrzna wyrobu — linie, kontury, kolory, kształt, struktura powierzchni, zdobienia (§ 1 pkt 1 DesignG). Rozwiązania technicznego za nim wzór nie chroni; od tego są patent i wzór użytkowy. Cechy uwarunkowane wyłącznie funkcją techniczną są z ochrony wzoru nawet wyraźnie wyłączone (§ 3 ust. 1 pkt 1 DesignG).
Czy urząd bada, czy mój wzór naprawdę jest nowy?
Nie — i to jest najważniejsza cecha. DPMA bada zgłoszenie tylko formalnie (§ 16 DesignG) i odmawia rejestracji jedynie w wąskich wyjątkach (§ 18). Nowości i indywidualnego charakteru (§ 2 DesignG) nie bada. Państwa zarejestrowany wzór jest przez to prawem ochronnym niebadanym co do meritum: to, czy spełnia przesłanki, rozstrzyga się dopiero w postępowaniu o naruszenie lub o unieważnienie. Zaświadczenie z rejestru jest ważne, ale nie jest gwarancją.
Pokazałem już swój produkt na targach — czy teraz jest za późno?
Niekoniecznie. Dla własnych publikacji istnieje ulga w nowości: dwanaście miesięcy. Ujawnienie przez Państwa lub Państwa następcę prawnego pozostaje bez znaczenia, jeżeli zgłoszą Państwo wzór w ciągu tych dwunastu miesięcy przed datą zgłoszenia (§ 6 DesignG). Muszą więc Państwo zgłosić w obrębie roku. Uwaga: w wielu krajach poza systemem europejskim tej ulgi nie ma — tam wczesna prezentacja może ostatecznie zamknąć drogę do ochrony.
Jak daleko sięga ochrona — tylko przeciwko dokładnym kopiom?
Dalej. Ochrona rozciąga się na każdy wzór, który u zorientowanego użytkownika nie wywołuje innego całościowego wrażenia (§ 38 ust. 2 DesignG). Naśladowca nie uratuje się więc przez zmianę paru szczegółów, dopóki całościowe wrażenie pozostaje to samo. Jak szeroka jest ochrona, zależy też od stopnia swobody twórczej. Przy naruszeniu mogą Państwo zakazać wytwarzania, dystrybucji i importu (§ 38 ust. 1).
Jak długo trwa ochrona i czy trzeba coś przedłużać?
Czas ochrony wynosi maksymalnie 25 lat od daty zgłoszenia (§ 27 ust. 2 DesignG). Nie przypada jednak automatycznie: ochronę trzeba utrzymywać opłatami odpowiednio za 6. do 10., 11. do 15., 16. do 20. i 21. do 25. roku — czyli w krokach pięcioletnich (§ 28 ust. 1). Jeżeli opłaty nie uiszczono, czas ochrony kończy się przedwcześnie (§ 28 ust. 3).
Nie zarejestrowałem wzoru i jestem kopiowany — czy mimo to mam coś w ręku?
Możliwe, że tak. Obok zarejestrowanego wzoru istnieje uzupełniająca ochrona z prawa nieuczciwej konkurencji przed nieuczciwym naśladownictwem, która nie odnosi się do rejestru, lecz do sposobu naśladownictwa. Jest trudniejsza do wyegzekwowania i ma własne granice, ale bywa ostatnią linią obrony. Kiedy działa, przeczytają Państwo w naszym poradniku o ochronie przed naśladownictwem.
Jak szybko się Państwo do mnie odezwą?
Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy podróbka jest już na rynku albo premiera tuż-tuż, liczy się każdy dzień — lepiej dać sprawdzić sytuację wcześnie niż późno.
„Zarejestrowany wzór łatwo uzyskać i właśnie dlatego bywa niedoceniany: urząd rejestruje go, nie badając nowości ani indywidualnego charakteru. To, czy obroni się w sporze, rozstrzyga się na etapie przygotowania — na tym, czy przed zgłoszeniem starannie udokumentowano, że opracowanie naprawdę było nowe", mówi adwokat Sebastian Müller.
Podstawy prawne do wglądu
§ 1 DesignG — definicje: wzór = dwu-/trójwymiarowa postać zewnętrzna wyrobu lub jego części (pkt 1); wyrób = każdy przedmiot przemysłowy/rzemieślniczy, w tym opakowanie, wyposażenie, symbole graficzne (pkt 2), program komputerowy wyłączony; złożony wyrób (pkt 3).
§ 2 DesignG — przesłanki ochrony: chroniony tylko nowy wzór z indywidualnym charakterem (ust. 1); nowy = przed datą zgłoszenia nie ujawniono identycznego wzoru (ust. 2); indywidualny charakter = odmienne całościowe wrażenie u zorientowanego użytkownika, z uwzględnieniem stopnia swobody twórczej (ust. 3).
§ 3 DesignG — wyłączenia: cechy uwarunkowane wyłącznie technicznie (ust. 1 pkt 1), cechy „must-fit" (pkt 2), sprzeczność z porządkiem publicznym/dobrymi obyczajami (pkt 3), godła państwowe (pkt 4); wyjątek dla systemów modułowych (ust. 2).
§ 4 DesignG — części składowe złożonych wyrobów: ochrona tylko o tyle, o ile część przy zgodnym z przeznaczeniem używaniu pozostaje widoczna, a widoczne cechy są nowe i mają indywidualny charakter.
§ 6 DesignG — ulga w nowości: własne ujawnienie w ciągu dwunastu miesięcy przed datą zgłoszenia pozostaje przy § 2 ust. 2 i 3 bez znaczenia.
§ 16 DesignG — badanie zgłoszenia przez DPMA: tylko opłaty zgłoszeniowe, przesłanki daty zgłoszenia i pozostałe wymogi zgłoszeniowe (badanie formalne).
§ 18 DesignG — przeszkody rejestracji: odmowa tylko, gdy nie ma wzoru w rozumieniu § 1 pkt 1 albo wzór wyłączony wg § 3 ust. 1 pkt 3 lub pkt 4 — nowości i indywidualnego charakteru się nie bada (prawo niebadane co do meritum).
§ 27 DesignG — powstanie i czas trwania: ochrona powstaje z chwilą wpisu (ust. 1); czas ochrony wynosi 25 lat od daty zgłoszenia (ust. 2).
§ 28 DesignG — utrzymanie ochrony opłatami odpowiednio za 6.–10., 11.–15., 16.–20. i 21.–25. rok (kroki pięcioletnie); bez uiszczenia czas ochrony się kończy.
§ 38 DesignG — prawa z zarejestrowanego wzoru: wyłączne prawo używania i zakazu (ust. 1); zakres ochrony obejmuje każdy wzór bez innego całościowego wrażenia u zorientowanego użytkownika, z uwzględnieniem stopnia swobody twórczej (ust. 2).
Państwa sprawa zamiast ogólnych odpowiedzi
Proszę krótko opisać, o co chodzi — otrzymają Państwo pierwszą ocenę. Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48.