Trzymają Państwo udział w niemieckiej spółce z o.o. (GmbH), ale co naprawdę dzieje się w środku, pozostaje dla Państwa tajemnicą: bilans przychodzi z opóźnieniem i skąpo, niewygodne pytania zostają bez odpowiedzi, do ksiąg wejść Państwo nie mogą. Poczucie, że jest się wykluczonym we własnej spółce, wyczerpuje — i jest pożywką dla każdego późniejszego sporu. Czego wielu nie wie: niemieckie prawo spółek daje właśnie wspólnikowi mniejszościowemu ostre narzędzie do ręki. Poniżej wyjaśniamy, co obejmuje Państwa prawo do informacji i wglądu (Auskunfts- und Einsichtsrecht), kiedy zarząd wyjątkowo może go odmówić — i jak w razie potrzeby wyegzekwują je Państwo przed sądem.
Stan prawny prostym językiem
Poczucie, że we własnej spółce nie dostaje się odpowiedzi, to więcej niż irytacja — to realna niekorzyść, bo bez informacji nie mogą Państwo ani wykonywać swoich praw, ani rzetelnie głosować. Niemieckie prawo spółek wyraźnie zdejmuje z Państwa to poczucie bezsilności. Daje Państwu jako wspólnikowi mocne, ustawowo zagwarantowane prawo do informacji — i utrudnia zarządowi blokowanie.
Co obejmuje Państwa prawo. Członkowie zarządu muszą każdemu wspólnikowi na żądanie niezwłocznie udzielić informacji o sprawach spółki oraz zezwolić na wgląd do ksiąg i dokumentów (§ 51a ust. 1 GmbHG). Dwa narzędzia w jednym: mogą Państwo stawiać konkretne pytania i żądać odpowiedzi (informacja — Auskunft) oraz sami zajrzeć do dokumentów (wgląd — Einsicht). „Sprawy spółki" rozumie się przy tym szeroko — chodzi nie tylko o goły bilans, lecz o wszystko, co dotyczy przedsiębiorstwa: umowy, zdarzenia gospodarcze, relacje z przedsiębiorstwami powiązanymi, otwarte ryzyka. I to prawo przysługuje każdemu wspólnikowi, bez względu na to, jak mały jest jego udział. Karłowaty udział jednego procenta niesie to samo prawo do informacji co większość.
„Niezwłocznie" znaczy: bez zawinionej zwłoki. Zarząd nie może odsyłać Państwa na najbliższe zgromadzenie ani tygodniami odkładać odpowiedzi. Wymagana jest reakcja bez zawinionej zwłoki — co to oznacza w konkretnym przypadku, zależy od zakresu Państwa pytania, ale zwodzenie nie jest dopuszczalną odpowiedzią.
Dlaczego w ogóle mają Państwo to prawo. Tłem jest kontrola: w GmbH nadzór nad prowadzeniem spraw jest wyraźnie kompetencją wspólników (§ 46 nr 6 GmbHG). Kontrolować mogą Państwo jednak tylko to, co Państwo znają. Prawo do informacji i wglądu jest dlatego fundamentem, na którym stoją wszystkie inne prawa wspólnika — od rzetelnego głosowania nad udzieleniem absolutorium po decyzję, czy zaskarżyć uchwałę. Kto zataja przed Państwem informacje, odbiera Państwu podstawę wszelkiego współdziałania.
Kiedy zarząd może odmówić — i tylko wtedy. Prawo jest silne, lecz nie bezgraniczne. Członkowie zarządu mogą odmówić informacji i wglądu, gdy zachodzi obawa, że wspólnik użyje ich do celów obcych spółce i wyrządzi przez to spółce lub przedsiębiorstwu powiązanemu niebłahą szkodę (§ 51a ust. 2 zd. 1 GmbHG). To wysoka poprzeczka: samo niezadowolenie nie wystarcza, tak samo jak ogólnikowa obawa, że pytający mógłby znaleźć coś niewygodnego. Potrzebna jest konkretna obawa użycia obcego spółce — na przykład że wspólnik działający zarazem dla konkurencji chce podchwycić wewnętrzne kalkulacje — oraz prognoza, że powstanie z tego odczuwalna szkoda.
A i wtedy żaden członek zarządu nie może sam powiedzieć „nie". To punkt, który zarząd w praktyce najczęściej przeocza: odmowa wymaga uchwały wspólników (§ 51a ust. 2 zd. 2 GmbHG). Członek zarządu, który blokuje informację z własnej inicjatywy, już przez to działa bezprawnie — całkiem niezależnie od tego, czy zachodzi podstawa odmowy. O „nie" muszą rozstrzygnąć sami wspólnicy, a we własnej sprawie zainteresowany wspólnik z reguły nie może przy tym głosować. Dla Państwa jako żądającego informacji znaczy to: zwykłe „tego Państwu nie powiemy" ze strony zarządu jest niemal zawsze do podważenia.
Umowa spółki nie może Państwu tego prawa odebrać. Być może usłyszą Państwo, że w umowie spółki stoi co innego. Nie muszą się Państwo na to godzić: od tych przepisów nie można odstąpić w umowie spółki (§ 51a ust. 3 GmbHG). Prawo do informacji i wglądu jest nieodbieralne — nie da się go ani wyłączyć, ani odczuwalnie ograniczyć. Klauzula umowna, która chce przyciąć Państwa prawo do informacji, trafia w próżnię.
Gdy blokują — rozstrzyga sąd. Jeśli nie otrzymają Państwo żądanej informacji albo nie zezwoli się Państwu na wgląd, nie są Państwo zdani na dobrą wolę. O prawie do informacji i wglądu rozstrzyga na wniosek sąd (§ 51b GmbHG); uprawniony do wniosku jest każdy wspólnik, któremu żądanej informacji nie udzielono lub żądanego wglądu nie zezwolono. Postępowanie toczy się przy tym według odpowiednio stosowanych reguł prawa akcyjnego (§ 51b GmbHG odsyła do § 132 AktG). Nie muszą więc Państwo prowadzić wielkiego procesu, by dojść do swoich informacji — istnieje osobna, skrojona do tego droga sądowa.
Praktyka Niech Państwo sformułują swoje żądanie od początku tak konkretnie i tak pisemnie, żeby późniejsza odmowa stała naga: dokładnie nazwać, jakiej informacji Państwo chcą i w jakie dokumenty chcą wejść, z jasnym, odpowiednim terminem. Precyzyjne, udokumentowane żądanie zmusza drugą stronę do odsłonięcia kart — musi wtedy albo dostarczyć, albo podjąć formalną uchwałę odmowną, którą mogą Państwo zaskarżyć.
Ten artykuł dotyczy prawa wspólnika do informacji. Jeśli za sprawą stoi szerszy konflikt o władzę — odwołanie, blokada, rozstanie — proszę przeczytać Spór wspólników w Niemczech; jeśli chodzi o formę uchwały, na przykład uchwały odmownej, reguły znajdą Państwo w tekście Uchwała wspólników w Niemczech; a jeśli wspólnik ma trwale opuścić GmbH, proszę zajrzeć do Wykluczenie wspólnika w Niemczech.
Koszty i czas
Prawdziwą ceną brakującej informacji rzadko jest honorarium adwokata — to decyzje, które bez liczb podejmują Państwo błędnie albo wcale, oraz zaufanie w kręgu wspólników, które dalej się kruszy, dopóki jedna strona blokuje, a druga błądzi po ciemku. Czysto postawione żądanie informacji często wprawia sprawę w ruch, zanim w ogóle wkroczy sąd — a to z reguły tańsza droga niż długi spór o to, co się Państwu przemilcza.
Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: czy pozostanie przy dobrze sformułowanym żądaniu, czy pismo adwokackie rozwiąże blokadę, czy na końcu potrzebne będzie postępowanie sądowe według § 51b GmbHG, rozstrzyga się dopiero, gdy poznamy Państwa udział, umowę spółki i konkretną sytuację. Rząd wielkości i uczciwą ocenę, która droga się opłaca, otrzymają Państwo, gdy tylko poznamy Państwa sprawę.
„Kto zataja przed Państwem liczby, prawie nigdy nie ma nic dobrego do ukrycia. Precyzyjne, pisemne żądanie informacji to najuprzejmiejszy sposób, by zapalić światło — a druga strona musi wtedy dostarczyć albo odsłonić karty", radzi adwokat Sebastian Müller w takiej sytuacji.