Wnieśli Państwo kapitał do niemieckiej KG — ale czy wiedzą Państwo, jakie liczby wolno Państwu przejrzeć i kiedy Państwa odpowiedzialność odżywa?

Są Państwo komandytariuszem (Kommanditist) w niemieckiej spółce komandytowej (Kommanditgesellschaft, KG) — może jako dawca kapitału, może wrastając w tę rolę. Spółkę prowadzą inni i tak ma być: trzymają się Państwo z dala od bieżącego biznesu, a Państwa odpowiedzialność jest ograniczona do stałej kwoty. Właśnie ta wygodna pozycja wyjściowa kusi do dwóch błędów, które kosztują. Pierwszy: nie korzystają Państwo z ustawowego prawa kontroli i ślepo ufają, że liczby jakoś się zgadzają — dopóki nie ujawni się kryzys, którego zwrotnica została nastawiona dawno temu. Drugi: latami każą sobie Państwo wypłacać, a odpowiedzialność uważają za załatwioną, bo wkład przecież wniesiony — dopóki wierzyciel albo syndyk nie każe jej odżyć. Jako komandytariusz nie są Państwo cichym widzem: ustawa daje Państwu zaskarżalne prawo wglądu — i trzyma dla Państwa pułapkę odpowiedzialności, która zatrzaskuje się dokładnie wtedy, gdy najmniej się jej Państwo spodziewają. Poniżej przeczytają Państwo, jakie mają Państwo prawa, jak daleko sięga Państwa kontrola i gdzie kończy się Państwa odpowiedzialność — oraz zaczyna na nowo. Wszystko według prawa obowiązującego dziś w Niemczech.

Najważniejsze w 30 sekund

  • W KG odpowiedzialność komandytariusza wobec wierzycieli jest ograniczona do określonej kwoty — sumy komandytowej (Haftsumme) — podczas gdy wspólnik odpowiadający osobiście (komplementariusz, Komplementär) odpowiada bez ograniczeń (§ 161 ust. 1 HGB).
  • Komandytariusz jest wyłączony z prowadzenia spraw (§ 164 HGB); przy czynnościach wykraczających poza zwykły zakres działalności współdziała jednak, bo do nich konieczna jest uchwała wszystkich wspólników (§ 116 ust. 2 zd. 1 HGB, który § 164 wyraźnie zostawia nienaruszonym). Na zewnątrz jako taki reprezentować spółki nie może (§ 170 ust. 1 HGB).
  • Jego najważniejszym prawem jest prawo kontroli: może żądać odpisu rocznego sprawozdania finansowego i w celu jego weryfikacji przeglądać powiązane dokumenty firmowe; obok tego — informacji o sprawach spółki, o ile jest to konieczne do wykonywania jego praw, w szczególności przy podejrzeniu nierzetelnego prowadzenia spraw (§ 166 ust. 1 HGB). Tego prawa umowa spółki nie może skutecznie wyłączyć (§ 166 ust. 2 HGB).
  • Komandytariusz odpowiada wobec wierzycieli bezpośrednio, ale tylko do wysokości swojej sumy komandytowej; z chwilą wniesienia umówionego wkładu jego odpowiedzialność jest wyłączona (§ 171 ust. 1 HGB).
  • Jeśli wkład zostaje zwrócony albo pobierany jest zysk, gdy udział kapitałowy jest poniżej sumy komandytowej lub przez to poniżej niej spada, wkład uważa się wobec wierzycieli za niewniesiony — odpowiedzialność odżywa (§ 172 ust. 4 HGB).

Typowe sytuacje

Roczne sprawozdanie dostają Państwo tylko po kawałku — i nie ufają liczbom

Pytają Państwo o liczby, a Państwa zbywają: później, to niepotrzebne, sprawozdanie i tak niedługo zostanie zatwierdzone. Siedzą Państwo z niedobrym przeczuciem i nie wiedzą, czy w ogóle mają Państwo prawo zajrzeć za kulisy. Mają — i to takie, którego nie da się wynegocjować. Jako komandytariusz mogą Państwo żądać odpisu rocznego sprawozdania finansowego i w celu jego weryfikacji przeglądać powiązane dokumenty. Kto Państwa tym zbywa, myli się co do Państwa pozycji prawnej.

Latami każą sobie Państwo wypłacać — a teraz przychodzi pismo

Wypłaty płynęły regularnie, traktowali je Państwo jako swój udział w sukcesie. Teraz spółka wpada w tarapaty, a wierzyciel albo syndyk sięga do Państwa osobiście — z argumentem, że Państwa wkład „wrócił" do Państwa przez te wypłaty. To, co czuło się jak zysk, może przywrócić do życia Państwa dawno załatwioną odpowiedzialność — dokładnie w wysokości tego, co sobie Państwo wzięli.

Komplementariusz chce przeprowadzić transakcję daleko wykraczającą poza bieżący biznes

Duży zakup, likwidacja części zakładu, zasadnicza zwrotnica — a traktuje się Państwa, jakby nie mieli tu Państwo nic do powiedzenia, bo prowadzenie spraw to przecież rzecz komplementariusza. Przy zwykłym bieżącym biznesie to prawda. Ale przy czynnościach, które ten zakres przekraczają, nie stoją Państwo z boku: do nich potrzebna jest uchwała wszystkich wspólników — a to obejmuje Państwa.

Stan prawny prostym językiem

Rola komandytariusza to transakcja wymienna: oddają Państwo władzę nad bieżącym biznesem, a w zamian dostają odpowiedzialność ograniczoną do stałej kwoty. Brzmi to jak wygodna, bierna pozycja — i właśnie w tym tkwi nieporozumienie. Ustawa nie czyni bowiem z Państwa zwykłego dawcy pieniędzy, który ma czekać, co przekaże mu prowadzący sprawy. Daje Państwu twarde prawo kontroli, pozwala współdecydować przy dużych sprawach i wyznacza jasną linię, gdzie kończy się Państwa odpowiedzialność — i pod jakimi warunkami wraca. Aby zrozumieć swoją pozycję, powinni Państwo rozdzielić cztery rzeczy: czego Państwu nie wolno (prowadzić i reprezentować), co bardzo dobrze Państwu wolno (kontrolować i współdecydować przy czynnościach podstawowych), za co Państwo odpowiadają — i kiedy ta odpowiedzialność odżywa.

Punkt wyjścia — ograniczona odpowiedzialność jako świadczenie wzajemne. Spółka komandytowa to spółka, której cel skierowany jest na prowadzenie działalności gospodarczej i w której odpowiedzialność części wspólników — komandytariuszy — wobec wierzycieli jest ograniczona do określonej kwoty, sumy komandytowej, podczas gdy druga część — wspólnicy odpowiadający osobiście — odpowiada bez ograniczeń (§ 161 ust. 1 HGB). O ile prawo KG nie stanowi inaczej, do KG stosuje się odpowiednio przepisy o spółce jawnej / offene Handelsgesellschaft (§ 161 ust. 2 HGB). Z tej podstawowej struktury wynika cała Państwa pozycja jako komandytariusza: ponieważ odpowiadają Państwo tylko w ograniczonym zakresie, ustawa trzyma Państwa z dala od bieżącego prowadzenia spraw — a w zamian daje prawa kontroli i informacji, żeby mimo to nie stali Państwo w ciemności.

Czego Państwu nie wolno — prowadzić i reprezentować. Komandytariusze są wyłączeni z uprawnienia do prowadzenia spraw (§ 164 HGB). Bieżący biznes KG prowadzi komplementariusz, nie Państwo. Komandytariusz jako taki nie jest też uprawniony do reprezentowania spółki na zewnątrz (§ 170 ust. 1 HGB) — nie może więc zawierać dla KG umów, które ją wiążą, chyba że działa na podstawie szczególnego pełnomocnictwa (np. jako prokurent), które udzielono mu właśnie nie jako komandytariuszowi, lecz dodatkowo. Te dwa wyłączenia to druga strona Państwa ograniczonej odpowiedzialności: kto odpowiada tylko w ograniczonym zakresie, nie ma trzymać steru operacyjnego w ręku.

Gdzie jednak Państwa głos się liczy — czynności nadzwyczajne. Wyłączenie z prowadzenia spraw nie sięga tak daleko, jak brzmi na pierwszy rzut oka. § 164 HGB wyraźnie zastrzega, że § 116 ust. 2 zd. 1 HGB pozostaje nienaruszony. A przepis ten stanowi: uprawnienie do prowadzenia spraw rozciąga się tylko na czynności, które niesie ze sobą zwykły zakres działalności gospodarczej; do dokonania czynności je przekraczających konieczna jest uchwała wszystkich wspólników. Dla Państwa jako komandytariusza znaczy to: przy codziennym biznesie nie mają Państwo nic do powiedzenia — ale gdy tylko szykuje się coś nadzwyczajnego, coś, co wykracza poza zwykły zakres działalności, siadają Państwo do stołu. O takich czynnościach podstawowych komplementariusz nie może decydować ponad Państwa głową. To praktyczne sedno Państwa prawa współdecydowania.

Państwa najostrzejsze narzędzie — prawo kontroli. Teraz prawo, które w praktyce najczęściej się nie docenia i najrzadziej wykorzystuje. Jako komandytariusz mogą Państwo żądać od spółki odpisu rocznego sprawozdania finansowego i w celu jego weryfikacji przeglądać powiązane dokumenty firmowe (§ 166 ust. 1 zd. 1 HGB). Wolno Państwu więc nie tylko dać sobie sprawozdanie przedłożyć, lecz zweryfikować je na podstawie dokumentów, na których się opiera — nie muszą Państwo prezentowanych liczb po prostu przyjmować na wiarę. Obok tego mogą Państwo żądać od spółki informacji o jej sprawach, o ile jest to konieczne do wykonywania Państwa praw członkowskich — a ustawa wyraźnie nazywa przypadek, w którym to rozszerzone prawo do informacji wchodzi w grę: gdy zachodzi powód do przyjęcia nierzetelnego prowadzenia spraw (§ 166 ust. 1 zd. 2 HGB). Mają więc Państwo konkretne podejrzenie, że w spółce coś dzieje się nie tak — wtedy Państwa roszczenie o informację wykracza poza samą weryfikację rocznego sprawozdania. I rzecz decydująca: tego prawa kontroli nie oddano do dyspozycji pozostałych. Postanowienie umowy spółki, które te prawa wyłącza lub ogranicza wbrew przepisowi, jest bezskuteczne (§ 166 ust. 2 HGB). Nie można Państwu zatem odebrać prawa wglądu klauzulą w umowie.

Za co Państwo odpowiadają — do sumy komandytowej i ani centa więcej, dopóki wkład stoi. Przejdźmy do odpowiedzialności, punktu, o który jako komandytariuszowi na końcu Państwu chodzi. Komandytariusz odpowiada wobec wierzycieli spółki bezpośrednio, ale tylko do wysokości swojej sumy komandytowej — a odpowiedzialność ta jest wyłączona, o ile wniósł umówiony wkład (§ 171 ust. 1 HGB). Tkwią w tym dwie rzeczy. „Bezpośrednio" znaczy: wierzyciel może zwrócić się wprost do Państwa, nie tylko do spółki — nie są Państwo zobowiązani jedynie w stosunku wewnętrznym. Ale „do wysokości sumy komandytowej" znaczy: więcej niż tę wpisaną do rejestru handlowego kwotę wierzyciele od Państwa żądać nie mogą. A przełącznik, który tę odpowiedzialność zewnętrzną całkiem wyłącza, to wniesiony wkład: gdy rzeczywiście wnieśli Państwo wkład w wysokości sumy komandytowej, są Państwo wobec wierzycieli „poza grą". Ważne, by nie mylić dwóch wielkości, które często wrzuca się do jednego worka: umówiony w umowie wkład obowiązkowy (Pflichteinlage) to to, co są Państwo winni w stosunku wewnętrznym spółki; suma komandytowa (Haftsumme) to kwota wpisana do rejestru, do której odpowiadają Państwo wobec wierzycieli na zewnątrz. Dopiero gdy wkład popłynął w wysokości sumy komandytowej, wchodzi w grę zwolnienie z odpowiedzialności na zewnątrz.

Najgroźniejsza pułapka — zwrócony wkład. I tu miejsce, w którym Państwa pozornie załatwiona odpowiedzialność może zmartwychwstać. O ile wkład zostaje zwrócony komandytariuszowi, uważa się go wobec wierzycieli za niewniesiony (§ 172 ust. 4 zd. 1 HGB). To samo dotyczy sytuacji, gdy komandytariusz pobiera udziały w zysku, podczas gdy jego udział kapitałowy jest przez straty obniżony poniżej sumy komandytowej — albo o ile pobranie obniża udział kapitałowy poniżej sumy komandytowej (§ 172 ust. 4 zd. 2 HGB). W przekładzie znaczy to: gdy wyciągają Państwo ze spółki to, co w rzeczywistości narusza Państwa odpowiadający wkład, Państwa osobista odpowiedzialność odżywa dokładnie w tym zakresie. „Wypłata", która nie jest pokryta rzeczywistym zyskiem, nie jest więc nagrodą, lecz odroczoną odpowiedzialnością. Może wrócić lata później — właśnie wtedy, gdy spółka najpilniej potrzebuje pieniędzy, a syndyk przelicza Państwa konto kapitałowe wstecz. Gdy spółka wpada w upadłość, prawo wierzycieli, by pociągnąć Państwa do odpowiedzialności, wykonuje i tak zarządca albo nadzorca sądowy (§ 171 ust. 2 HGB) — pytanie, czy Państwa odpowiedzialność odżyła przez wypłaty, ląduje wtedy w komplecie na jednym stole.

Wstępujący komandytariusz — nie wchodzą Państwo na czystą kartę. Kto jako komandytariusz wstępuje do istniejącej KG, powinien wiedzieć, że spółka ma przeszłość odpowiedzialnościową, a odpowiedzialność komandytariusza mierzy się jego wkładem i sumą komandytową, nie samym momentem wstąpienia. Ponieważ prawo KG w pozostałym zakresie odsyła do prawa spółki jawnej (§ 161 ust. 2 HGB), przed wstąpieniem opłaca się trzeźwe spojrzenie na istniejące zobowiązania oraz na to, czy i w jakiej wysokości wkład został już wniesiony i wpisany do rejestru — pytania, które w konkretnym przypadku należy wyjaśnić, zanim Państwo podpiszą, a nie potem.

Praktyka Dwa zdania najlepiej mieć przed oczami jako komandytariusz. Po pierwsze: korzystam z prawa kontroli, zanim go potrzebuję — rocznego sprawozdania nie tylko każę sobie pokazać, lecz weryfikuję je na podstawie dokumentów (§ 166 HGB), a tego prawa nie odbierze mi żadna umowa. Kto zaczyna zaglądać w liczby dopiero w kryzysie, widzi zwykle tylko rumowisko. Po drugie: to, co sobie wypłacam, musi być pokryte rzeczywistym zyskiem — inaczej ściągam z powrotem swoją już załatwioną odpowiedzialność (§ 172 ust. 4 HGB). Zanim przyjmą Państwo wypłatę, powinni wiedzieć, czy Państwa konto kapitałowe jest powyżej sumy komandytowej. Oba błędy są takie, że nie widać ich, gdy się je popełnia.

Ten artykuł dotyczy pozycji prawnej pojedynczego komandytariusza. Jeśli natomiast chodzi Państwu o całą konstrukcję, w której GmbH przejmuje rolę wspólnika odpowiadającego bez ograniczeń, tak że na końcu żadna osoba fizyczna nie odpowiada bez granic, proszę przeczytać Spółka GmbH & Co. KG w Niemczech: struktura i odpowiedzialność. Ogólny zarys odpowiedzialności w spółce osobowej znajdą Państwo w Odpowiedzialność w spółce jawnej (OHG) w Niemczech.

Jak postępować

  • Aktywnie korzystać z prawa kontroli — co roku

    Proszę żądać odpisu rocznego sprawozdania finansowego i w celu jego weryfikacji przeglądać powiązane dokumenty firmowe (§ 166 ust. 1 HGB). To nie dowód nieufności, lecz zwykłe wykonywanie Państwa praw. Proszę nie polegać na samym przedłożeniu gotowego bilansu — to właśnie możliwość zbadania dokumentów, na których się opiera, czyni to prawo cennym. Kto korzysta z niego co roku, dostrzega złe kierunki, dopóki jeszcze da się je skorygować.

  • Przy podejrzeniu wyczerpać rozszerzone prawo do informacji

    Mają Państwo konkretne przesłanki, że w prowadzeniu spraw coś nie gra — wtedy Państwa roszczenie wykracza poza weryfikację rocznego sprawozdania: mogą Państwo żądać informacji o sprawach spółki, o ile jest to konieczne do wykonywania Państwa praw członkowskich — ustawa wyraźnie nazywa podejrzenie nierzetelnego prowadzenia spraw (§ 166 ust. 1 zd. 2 HGB). Proszę utrwalać pytania i odpowiedzi na piśmie; to tworzy dowody, gdyby doszło do sporu.

  • Przy czynnościach nadzwyczajnych obstawać przy współdecydowaniu

    Gdy chodzi o czynność wykraczającą poza zwykły zakres działalności, konieczna jest uchwała wszystkich wspólników (§ 116 ust. 2 zd. 1 HGB, zostawiony przez § 164 HGB nienaruszonym). Proszę nie dać się zbyć wskazówką, że prowadzenie spraw to wyłącznie rzecz komplementariusza — przy czynnościach podstawowych właśnie tak nie jest. W razie wątpliwości proszę z góry wyjaśnić, gdzie w umowie spółki przebiega granica między czynnością zwykłą a nadzwyczajną.

  • Sprawdzić, że wkład w wysokości sumy komandytowej jest wniesiony i udokumentowany

    Dopiero wniesiony wkład wyłącza Państwa odpowiedzialność zewnętrzną (§ 171 ust. 1 HGB). Proszę upewnić się, że Państwa wkład w wysokości wpisanej do rejestru sumy komandytowej rzeczywiście popłynął i jest udokumentowany — to przełącznik, który wyłącza Państwa osobistą odpowiedzialność wobec wierzycieli. Proszę zachować dowody; w sporze muszą Państwo móc wykazać wniesienie wkładu.

  • Mierzyć wypłaty sumą komandytową — przed każdym pobraniem

    Zanim jako komandytariusz każą sobie Państwo coś wypłacić, proszę wyjaśnić, czy wypłata jest pokryta rzeczywistym zyskiem, czy też obniża Państwa udział kapitałowy poniżej sumy komandytowej. W tym drugim przypadku Państwa odpowiedzialność odżywa w wysokości wypłaty (§ 172 ust. 4 HGB) — rachunek, którego oszczędzą sobie Państwo jednym spojrzeniem na konto kapitałowe. Dotyczy to zwłaszcza wypłat, które przez lata stały się oczywistością.

Częste błędy — i jak ich uniknąć

  • Zostawić prawo kontroli niewykorzystane i ślepo ufać liczbom

    Wielu komandytariuszy rozumie swoją rolę jako czysto bierną i latami nie zagląda do ksiąg. A przecież ustawa daje Państwu zaskarżalne, niewzruszalne prawo do odpisu rocznego sprawozdania i wglądu w powiązane dokumenty (§ 166 HGB). Kto z niego nie korzysta, o kryzysie dowiaduje się często dopiero, gdy nie da się już go odwrócić. Proszę traktować prawo wglądu poważnie — to Państwa system wczesnego ostrzegania, nie tylko formalność.

  • Dać się zbyć, gdy umowa spółki „wyłącza" prawo wglądu

    Niektóre umowy spółki zawierają klauzule, które mają uszczuplić prawo kontroli komandytariusza. Takie klauzule są bezskuteczne, o ile wyłączają prawa z § 166 HGB lub ograniczają je wbrew przepisowi (§ 166 ust. 2 HGB). Proszę więc nie dać się odwieść od prawa wglądu wskazaniem na klauzulę umowną — to, co ustawa uznaje za bezskuteczne, Państwa nie wiąże.

  • Pobierać wypłaty, które nie są rzeczywistym zyskiem

    Kto jako komandytariusz każe sobie wypłacać, choć jego udział kapitałowy jest poniżej sumy komandytowej lub przez to poniżej niej spada, ściąga z powrotem swoją już wygasłą odpowiedzialność (§ 172 ust. 4 HGB). To, co przez lata czuje się jak oczywisty dochód, w kryzysie może okazać się odroczoną odpowiedzialnością. Proszę przed każdym pobraniem sprawdzić, czy jest pokryte zyskiem — inaczej zapłacą Państwo później wierzycielom to, co dziś sobie biorą.

  • Wierzyć, że jako komandytariusz nie mają Państwo nic do powiedzenia przy dużych decyzjach

    Wyłączenie z prowadzenia spraw (§ 164 HGB) dotyczy bieżącego biznesu — nie czynności wykraczających poza zwykły zakres działalności. Do nich konieczna jest uchwała wszystkich wspólników (§ 116 ust. 2 zd. 1 HGB). Kto przy takich czynnościach podstawowych daje się pominąć, rezygnuje z prawa współdecydowania, które mu przysługuje. Proszę wyjaśnić, gdzie w konkretnym przypadku przebiega granica, i przy czynnościach nadzwyczajnych obstawać przy swoim udziale.

Koszty i czas

Nakład adwokacki po stronie komandytariusza powstaje mniej w codzienności, a bardziej w punktach krytycznych: przy egzekwowaniu prawa kontroli, gdy odmawia się Państwu wglądu w roczne sprawozdanie lub dokumenty; przy badaniu umowy spółki przed wstąpieniem, żeby wiedzieli Państwo, na co się decydują; a przede wszystkim przy obronie przed osobistym żądaniem zapłaty, gdy wierzyciel albo syndyk chce, by Państwa odpowiedzialność odżyła według § 172 ust. 4 HGB. Jak duży jest to nakład w konkretnym przypadku, zależy od tego, czy chodzi o pojedynczą informację, czy o przeliczenie Państwa konta kapitałowego wstecz przez kilka lat, jak jasno udokumentowane są stosunki i na jakim etapie — badania, egzekwowania czy już toczącego się żądania — Państwo się znajdują.

Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: czy chodzi o egzekwowanie Państwa prawa wglądu, o badanie umowy spółki przed przystąpieniem, czy o obronę przed odżyłą odpowiedzialnością — rozstrzyga się to dopiero, gdy poznamy Państwa sprawę. Rząd wielkości i uczciwą ocenę, która droga jest dla Państwa sensowna, otrzymają Państwo, gdy tylko poznamy dane wyjściowe.

Częste pytania

Jakie liczby wolno mi jako komandytariuszowi przejrzeć?

Mogą Państwo żądać od spółki odpisu rocznego sprawozdania finansowego i w celu jego weryfikacji przeglądać powiązane dokumenty firmowe (§ 166 ust. 1 zd. 1 HGB). Wolno Państwu więc nie tylko sprawozdanie przyjąć, lecz zweryfikować je na podstawie leżących u jego podstaw dokumentów. Jeśli ponadto zachodzi powód do przyjęcia nierzetelnego prowadzenia spraw, mogą Państwo żądać informacji o sprawach spółki, o ile jest to konieczne do wykonywania Państwa praw członkowskich (§ 166 ust. 1 zd. 2 HGB).

Czy umowa spółki może wyłączyć moje prawo kontroli?

Nie. Postanowienie umowy spółki, które wyłącza prawa komandytariusza z § 166 HGB lub ogranicza je wbrew przepisowi, jest bezskuteczne (§ 166 ust. 2 HGB). Nie można więc odebrać Państwu prawa do odpisu rocznego sprawozdania i wglądu w powiązane dokumenty klauzulą umowną. Jeśli odmawia się Państwu wglądu, powołując się na taką klauzulę, prawo przysługuje Państwu mimo to.

Czy jako komandytariusz mogę prowadzić sprawy spółki albo reprezentować KG?

Z prowadzenia spraw są Państwo jako komandytariusz co do zasady wyłączeni (§ 164 HGB) i jako tacy nie mogą też reprezentować spółki na zewnątrz (§ 170 ust. 1 HGB). Bieżący biznes prowadzi komplementariusz. Inaczej jest przy czynnościach wykraczających poza zwykły zakres działalności: do nich konieczna jest uchwała wszystkich wspólników (§ 116 ust. 2 zd. 1 HGB, który § 164 HGB wyraźnie zostawia nienaruszonym) — przy takich czynnościach nadzwyczajnych współdecydują Państwo.

Wniosłem wkład — czy jako komandytariusz mimo to mogę jeszcze odpowiadać?

Co do zasady nie: jeśli umówiony wkład został wniesiony w wysokości sumy komandytowej, Państwa odpowiedzialność wobec wierzycieli jest wyłączona (§ 171 ust. 1 HGB). Jest jednak ważny wyjątek. Państwa odpowiedzialność odżywa, o ile wkład zostaje Państwu zwrócony albo pobierają Państwo zysk, gdy Państwa udział kapitałowy jest przez straty poniżej sumy komandytowej lub przez to poniżej niej spada (§ 172 ust. 4 HGB). Wtedy wkład uważa się w tym zakresie wobec wierzycieli za niewniesiony.

Co się dzieje, gdy jako komandytariusz każę sobie wypłacać?

Dopóki wypłata jest pokryta rzeczywistym zyskiem, jest nieszkodliwa. Jeśli jednak wkład zostaje zwrócony albo pobierają Państwo zysk, gdy udział kapitałowy jest poniżej sumy komandytowej lub przez to poniżej niej spada, wkład uważa się w tym zakresie wobec wierzycieli za niewniesiony — Państwa osobista odpowiedzialność odżywa w wysokości wypłaty (§ 172 ust. 4 HGB). Gdy spółka wpada w upadłość, prawo wierzycieli wykonuje zarządca albo nadzorca sądowy (§ 171 ust. 2 HGB). Proszę dlatego przed każdym pobraniem sprawdzić stan swojego konta kapitałowego.

Jak szybko się Państwo odezwą?

Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy odmawia się Państwu wglądu w liczby albo w grze jest już osobiste żądanie zapłaty, liczy się każdy dzień — proszę opisać sprawę raczej wcześniej niż później.

„Komandytariusze, którzy siedzą u mnie z największymi problemami, mają dwie rzeczy wspólne: nigdy nie zajrzeli w liczby, choć ustawa daje im do tego prawo, i latami kazali sobie wypłacać, nie mając na oku swojego konta kapitałowego. Gdy potem przychodzi syndyk, odżywa odpowiedzialność uznana dawno za załatwioną — a wgląd, który pozwoliłby wszystko z góry przewidzieć, nigdy nie został wzięty", mówi adwokat Sebastian Müller.

Ustawy i orzeczenia do wglądu

  • § 161 HGB — pojęcie spółki komandytowej: przy komandytariuszach odpowiedzialność wobec wierzycieli ograniczona do określonej kwoty (sumy komandytowej), przy wspólniku odpowiadającym osobiście brak ograniczenia (ust. 1); w pozostałym zakresie odpowiednie stosowanie prawa OHG (ust. 2).
  • § 164 HGB — prowadzenie spraw: komandytariusze są wyłączeni z uprawnienia do prowadzenia spraw; § 116 ust. 2 zd. 1 HGB pozostaje nienaruszony.
  • § 116 HGB — uprawnienie do prowadzenia spraw obejmuje czynności zwykłego zakresu działalności; do czynności je przekraczających konieczna jest uchwała wszystkich wspólników (ust. 2 zd. 1) — dlatego komandytariusz współdziała przy czynnościach nadzwyczajnych.
  • § 166 HGBprawo kontroli komandytariusza: roszczenie o odpis rocznego sprawozdania finansowego i o wgląd w powiązane dokumenty firmowe w celu jego weryfikacji; obok tego informacja o sprawach spółki, o ile konieczna do wykonywania praw członkowskich, w szczególności przy powodzie do przyjęcia nierzetelnego prowadzenia spraw (ust. 1); klauzula umowna to wyłączająca lub ograniczająca wbrew przepisowi jest bezskuteczna (ust. 2).
  • § 170 HGB — komandytariusz jako taki nie jest uprawniony do reprezentowania spółki (ust. 1).
  • § 171 HGB — odpowiedzialność komandytariusza: bezpośrednia odpowiedzialność wobec wierzycieli do wysokości sumy komandytowej; wyłączenie, o ile umówiony wkład został wniesiony (ust. 1); w postępowaniu upadłościowym prawo wierzycieli wykonuje zarządca albo nadzorca sądowy (ust. 2).
  • § 172 HGB — miarodajna suma komandytowa według wpisu do rejestru (ust. 1); wkład uważa się wobec wierzycieli za niewniesiony, o ile został zwrócony lub o ile pobranie zysku obniża udział kapitałowy poniżej sumy komandytowej (ust. 4).

Państwa sprawa zamiast ogólnych odpowiedzi

Proszę krótko opisać, o co chodzi — otrzymają Państwo pierwszą ocenę. Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48.

Opisz swoją sprawę