Obiecane obroty nie przychodzą — a Państwo zastanawiają się, czy przed podpisem poinformowano Was rzetelnie

Przystąpili Państwo do niemieckiego systemu franczyzowego, bo liczby wyglądały przekonująco: sprawdzony koncept, prognoza rentowności, obiecane obroty. Rok później rzeczywistość jest inna — zapowiedziane przychody nie przychodzą, bieżące opłaty biegną dalej, a Państwo pytają, czy franczyzodawca (Franchisegeber) przed podpisem naprawdę poinformował Was uczciwie. Umowa franczyzy (Franchisevertrag) nie jest w niemieckim prawie nigdzie osobno uregulowana; sądy kształtują ją z ogólnych reguł kodeksu cywilnego BGB. Właśnie dlatego wiele rozstrzyga się tu w kilku miejscach, które przy podpisywaniu łatwo przeoczyć: przedumowne informowanie, związanie w trakcie umowy oraz droga wyjścia z powrotem. Poniżej czytają Państwo, na czym rzecz polega — czy stoją Państwo jeszcze przed podpisem, czy chcą się wyplątać z działającego systemu.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Umowa franczyzy (Franchisevertrag) nie jest w Niemczech osobnym ustawowym typem umowy, lecz umową ciągłą o charakterze mieszanym — łączy elementy najmu, licencji, świadczenia usług i sprzedaży. Co obowiązuje, wynika z ogólnych reguł BGB i z orzecznictwa. Prawo franczyzy jest w znacznej części prawem sędziowskim.
  • Przed podpisem na franczyzodawcy ciąży przedumowny obowiązek informacyjny (przedumowny obowiązek informacyjny — vorvertragliche Aufklärungspflicht): o lokalizacji, rentowności i nośnych wskaźnikach systemu musi informować prawidłowo. Obowiązek ten wynika z przedumownego stosunku zobowiązaniowego (§ 311 ust. 2 w zw. z § 241 ust. 2 BGB).
  • Jeśli go naruszy, odpowiada według reguł winy przy zawarciu umowy (culpa in contrahendo) na odszkodowanie (§ 280 ust. 1 BGB) — w skutku może to sięgać aż do rozwiązania i rozliczenia umowy.
  • W trakcie umowy system może Państwa związać — obowiązki zaopatrzenia, prawa poleceń i kontroli są typowe. Ale są granice: sprzeczność z dobrymi obyczajami (§ 138 BGB), dobra wiara (§ 242 BGB) oraz prawo kartelowe stawiają tamę bezkresnemu związaniu.
  • Z umowy wychodzą Państwo przez wypowiedzenie zwyczajne albo — przy ważnym powodzie — w każdej chwili przez wypowiedzenie nadzwyczajne (§ 314 BGB). Roszczenie wyrównawcze (roszczenie wyrównawcze — Ausgleichsanspruch) odpowiednio do § 89b HGB na rzecz franczyzobiorcy jest dyskutowane, ale sporne i zależy od konkretnego przypadku.

Typowe sytuacje

Przed podpisem — umowa leży na stole

Koncept przekonuje, prognoza rentowności wygląda solidnie, przedstawiciel łagodnie napiera na podpis. Teraz rozstrzyga się, czy zapowiedziane liczby są nośne, jak ściśle wiążą się Państwo przy zakupie towaru i jak w razie wątpliwości wyjdą z powrotem. Kto przejdzie projekt przed podpisem pod kątem tego, która obietnica ma pokrycie na piśmie, a która wisi tylko ustnie w powietrzu, oszczędza sobie później najdroższego sporu.

Liczby się nie zgadzają — czy poinformowano Was błędnie?

Podpisali Państwo, zainwestowali, pracowali — a obiecane obroty pozostają daleko za prognozą. Powstaje pytanie, czy franczyzodawca przedstawił swój system przed podpisem jako bardziej udany, niż był w rzeczywistości. Jeśli tak, w grę wchodzi naruszenie przedumownego obowiązku informacyjnego — aż po rozwiązanie i rozliczenie umowy. Rozstrzygające jest to, jakie liczby i prognozy oraz w jaki sposób Wam zaprezentował.

Chcą Państwo wyjść — związanie, obowiązek zaopatrzenia, zakaz konkurencji

Umowa biegnie, ale współpraca już nie niesie: ścisłe związania zaopatrzeniowe, bieżące opłaty, pozaumowny zakaz konkurencji, który blokuje przyszłość. Teraz chodzi o to, czy i jak mogą Państwo wypowiedzieć zwyczajnie lub z ważnego powodu, które związania są skuteczne, a które idą za daleko. Tu prowadzi dalej nasz poradnik o przedstawicielu handlowym, gdy chodzi o wyrównanie na koniec umowy.

Co czyni umowę franczyzy prawnie tak szczególną

Gdy poszukają Państwo w niemieckim prawie „umowy franczyzy", nie znajdą jej. Inaczej niż sprzedaż, najem czy umowa o dzieło, nie jest ona osobnym ustawowym typem umowy. Jest umową ciągłą o charakterze mieszanym: łączy elementy zupełnie różnych rodzajów umów — udostępnienie marki, know-how i systemu (podobne do licencji i dzierżawy), bieżące obowiązki doradztwa i opieki (podobne do świadczenia usług), często zaopatrzenie w towar (sprzedażowe) — i wiąże obie strony na lata. Co obowiązuje prawnie, trzeba więc wyprowadzić z ogólnych reguł BGB i z orzecznictwa. Prawo franczyzy jest w znacznej części prawem sędziowskim: ukształtowanym orzeczeniami sądów, nie zamkniętym tekstem ustawy.

Dla Państwa ma to dwie konsekwencje. Po pierwsze: spisana umowa liczy się tym bardziej, bo nie ma ustawowego regulaminu zapasowego specjalnie dla franczyzy. Czego nie uregulowano czysto, wypełniają w sporze klauzule generalne — a ich wykładnia jest bardziej otwarta i mniej przewidywalna niż stała norma. Po drugie: wiele najsilniejszych praw franczyzobiorcy nie stoi w umowie, lecz wynika z ogólnego prawa zobowiązań — przede wszystkim przedumowny obowiązek informacyjny. Właśnie dlatego, że nie stoi w samej umowie franczyzy, przy czytaniu projektu bywa przeoczony.

Stosunek zobowiązaniowy z obowiązkami uwzględnienia powstaje bowiem już przed zawarciem umowy: przez nawiązanie negocjacji umownych (§ 311 ust. 2 pkt 1 BGB) i przez zainicjowanie umowy, przy którym jedna strona daje drugiej możliwość oddziaływania na swoje prawa, dobra i interesy (§ 311 ust. 2 pkt 2 BGB). Z tego przedumownego stosunku zobowiązaniowego każda strona może być zobowiązana do uwzględnienia praw, dóbr i interesów drugiej (§ 241 ust. 2 BGB). Właśnie tu zaczyna się obowiązek informacyjny franczyzodawcy.

Praktyka Traktują Państwo spisaną umowę franczyzy jako to, czym jest: miarodajną podstawą, bo nie ma szczególnej ustawy franczyzowej, która wypełni luki. I mają Państwo w głowie, że najsilniejsze prawa mogą leżeć poza tekstem umowy — w tym, co franczyzodawca przed podpisem obiecał i jak przedstawił swój system.

Przedumowne informowanie — najdroższy punkt sporny

Gospodarczo najważniejszy punkt rozstrzyga się, zanim w ogóle padnie podpis. Kto decyduje się na system franczyzowy, z zewnątrz ledwie może ocenić dochodowość konceptu — zdany jest na dane franczyzodawcy. Dlatego na franczyzodawcy ciąży przedumowny obowiązek informacyjny o okolicznościach istotnych dla decyzji: rentowności systemu, lokalizacji i nośnych wskaźnikach systemu.

Podstawa prawna leży w przedumownym stosunku zobowiązaniowym: z nawiązania negocjacji i zainicjowania umowy (§ 311 ust. 2 BGB) wyrastają obowiązki uwzględnienia (§ 241 ust. 2 BGB). Jeśli franczyzodawca naruszy te obowiązki w sposób zawiniony — na przykład prezentując fałszywe lub upiększone prognozy obrotów — odpowiada według reguł winy przy zawarciu umowy (culpa in contrahendo): jeśli dłużnik naruszy obowiązek ze stosunku zobowiązaniowego, wierzyciel może żądać naprawienia wynikłej stąd szkody (§ 280 ust. 1 BGB). Praktycznie może to znaczyć, że zostaną Państwo postawieni tak, jakby umowy nigdy nie zawarli — a więc rozwiązanie i rozliczenie umowy franczyzy.

Jak daleko sięga informowanie, wyostrzyło orzecznictwo. Według opatrzonego tezą urzędową wyroku Sądu Krajowego w Hamburgu z 17 maja 2018 r. (sygn. 334 O 14/18) obowiązek informacyjny franczyzodawcy o rentowności oferowanego systemu obejmuje „w szczególności także obowiązek podania prawidłowych danych o osiągalnych obrotach"; franczyzodawca „w ramach negocjacji umownych nie może przedstawiać swojego systemu jako bardziej udanego, niż jest w rzeczywistości". Gdy dochodzi do odszkodowania, liczone jest ono według hipotezy różnicowej (Differenzhypothese) — franczyzobiorca musi zestawić całą swoją sytuację majątkową z umową i bez niej. Na tym przedstawieniu roszczenia w praktyce często upadają: nie wystarczy powołać się na obroty, które nie przyszły; liczy się dający się prześledzić porównanie sytuacji majątkowej.

Jako uznana zasada orzecznictwa — tu bez wiązania do jednej sygnatury — obowiązuje przy tym: sama prognoza, jako taka rozpoznawalna i rzetelnie sporządzona, nie przesuwa ryzyka gospodarczego na franczyzodawcę. Franczyzobiorca ponosi ryzyko własnego przedsiębiorstwa. Granica jest przekroczona tam, gdzie liczby są treściowo fałszywe, nieaktualne albo w całościowym obrazie mylące lub gdzie szacunek podaje się za pewny fakt. Między „rzetelną, oznaczoną prognozą" a „upiększoną obietnicą obrotów" biegnie linia podziału, na której rozstrzyga się spór o informowanie.

Praktyka Zabezpieczają Państwo przed podpisem to, co jest Wam prezentowane w liczbach i prognozach — prognozę rentowności, analizę lokalizacji, wartości porównawcze innych zakładów. Pytają, na czym opiera się dana wielkość obrotu i czy to prognoza, czy udowodniony fakt. A gdy rzeczywistość później daleko odbiega od prognozy: przechowują te dokumenty. Roszczenie o informowanie stoi i upada z tym, co da się udowodnić.

Pułapka: uwierzyć w piękną prognozę rentowności bez sprawdzenia

Najdroższym błędem przy wejściu nie jest zła umowa, lecz dobra prognoza, której ufa się bez sprawdzenia. Profesjonalnie sporządzone zestawienie liczb tworzy poczucie pewności — właśnie to jest jego działaniem. Kto bierze zapowiedziane obroty za dobrą monetę, nie pytając, na czym się opierają, podpisuje często na podstawie, która w sporze nie utrzyma się.

Wzorzec jest typowy: pokazuje się prognozę obrotów, wspomina zakład porównawczy, wspólnie sporządza biznesplan — a liczby wędrują z „przykładowej" prognozy niepostrzeżenie we własne oczekiwanie. Gdy obroty potem nie przychodzą, rozstrzygającym pytaniem nie jest już, czy są Państwo rozczarowani, lecz czy franczyzodawca przed podpisem przedstawił swój system jako bardziej udany, niż był. A na to pytanie da się odpowiedzieć tylko wtedy, gdy mają Państwo jeszcze to, co Wam wówczas pokazano.

Drugi błąd myślowy to odwrócenie: wiara, że każde zawiedzione oczekiwanie to już naruszenie obowiązku informacyjnego. Nie jest. Rozpoznawalna jako taka, rzetelnie sporządzona prognoza, która się nie spełnia, sama przez się nie rodzi roszczenia odszkodowawczego — ryzyko gospodarcze zostaje po stronie franczyzobiorcy. Między obu skrajnościami — ślepym zaufaniem a ryczałtowym zarzutem — leży trzeźwe sprawdzenie: co konkretnie obiecano, jak to oznaczono i czy było prawidłowe? Kto zbada to wcześnie i z oryginalnymi dokumentami, negocjuje z nośnej pozycji zamiast z przeczucia.

Związanie w trakcie umowy — i gdzie leżą jego granice

System franczyzowy żyje z jednolitości: ten sam wygląd, ta sama jakość, te same procedury. Dlatego umowa wiąże franczyzobiorcę zwykle ściślej niż zwyczajny stosunek ciągły — związaniami zaopatrzeniowymi (towar tylko od franczyzodawcy lub wskazanych dostawców), prawami poleceń i kontroli, standardami i obowiązkami sprawozdawczymi. Część tego związania jest uzasadniona i chroni system. Ale nie jest bezkresna.

Pierwszą granicę stawiają klauzule generalne BGB. Czynność prawna sprzeczna z dobrymi obyczajami jest nieważna (§ 138 ust. 1 BGB) — związanie, które gospodarczo całkowicie wydrąża franczyzobiorcę albo zmusza do nieznośnej zależności, może na tym upaść. A każde wykonywanie praw z umowy stoi pod nakazem dobrej wiary: świadczenie należy spełnić tak, jak wymagają tego dobra wiara z uwzględnieniem zwyczaju obrotu (§ 242 BGB). Praw kontroli i poleceń nie wolno więc używać szykanująco ani jedynie dla dyscyplinowania.

Druga, praktycznie często ostrzejsza granica to prawo kartelowe. Wyłączne związania zaopatrzeniowe, narzucanie cen i zakazy konkurencji są kartelowo wrażliwe; czy są dopuszczalne, zależy między innymi od europejskich reguł dla porozumień wertykalnych (tak zwane grupowe wyłączenie wertykalne) i od wyznaczonych tam granic — na przykład co do czasu trwania zakazów konkurencji i co do wiązania cen. Ocena ta jest silnie zależna od przypadku i zawisła na konkretnych udziałach rynkowych, ukształtowaniu i czasie trwania klauzul. Stałej zapowiedzi, które związanie „jeszcze przejdzie", rzetelnie da się dokonać tylko przy Państwa konkretnej umowie. Pewny jest tylko kierunek: bezkresne związanie zaopatrzeniowe nie jest automatycznie skuteczne tylko dlatego, że stoi w umowie.

Praktyka Traktują Państwo klauzule zaopatrzeniowe i o zakazie konkurencji równie poważnie jak opłaty. Sprawdzają, czy towar rzeczywiście mogą pobierać tylko na narzuconych warunkach, jak długo ma obowiązywać zakaz konkurencji i czy jest ograniczony przestrzennie i przedmiotowo. Gdzie związanie działa totalnie i bez ograniczenia w czasie, opłaca się dokładne spojrzenie — jest ono najczęstszym punktem ataku na umowę franczyzy.

Zakończenie — droga z powrotem na zewnątrz

Żadna umowa franczyzy nie trwa wiecznie, a niejedna ma skończyć się wcześniej, niż może. Do wyjścia są trzy drogi, które powinni Państwo znać, zanim zaczną działać.

Wypowiedzenie zwyczajne. To, co umowa reguluje co do czasu trwania, przedłużenia i wypowiedzenia zwyczajnego, obowiązuje w pierwszej kolejności — tu liczy się spisany tekst. Długie okresy pierwotne i automatyczne przedłużenia są zwykłe; kto chce wyjść, musi dokładnie dotrzymać uzgodnionych terminów i dat. Pierwszym krokiem jest więc zawsze zajrzenie do klauzuli o wypowiedzeniu.

Wypowiedzenie nadzwyczajne z ważnego powodu. Niezależnie od czasu trwania stosunek ciągły można wypowiedzieć z ważnego powodu bez zachowania terminu, jeśli wypowiadającemu — przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności i wyważeniu interesów obu stron — nie da się przypisać kontynuowania (§ 314 ust. 1 BGB). Umowa franczyzy jako stosunek ciągły podpada pod to. Jeśli ważny powód opiera się na naruszeniu obowiązku — na przykład dlatego, że franczyzodawca nie świadczy przyrzeczonej opieki lub usługi systemowej — wypowiedzenie jest co do zasady dopuszczalne dopiero po bezskutecznym upomnieniu lub terminie na usunięcie (§ 314 ust. 2 BGB). A uprawniony może wypowiedzieć tylko w stosownym terminie po powzięciu wiadomości o powodzie (§ 314 ust. 3 BGB) — kto zwleka zbyt długo, traci prawo.

Pozaumowny zakaz konkurencji. Często franczyzobiorca po zakończeniu ma przez pewien czas nie wchodzić w konkurencję z systemem. Taki pozaumowny zakaz konkurencji nie jest per se bezskuteczny, ale stoi pod granicami — z prawa kartelowego (czas trwania, zasięg) i z § 138 BGB. Zakaz, który wiąże franczyzobiorcę przez lata i daleko poza dotychczasowy obszar działalności, jest podatny na atak. Jak daleko się utrzyma, jest kwestią konkretnego przypadku.

Wyrównanie odpowiednio do § 89b HGB — sporne. Na końcu stoi pytanie, które stawia wielu franczyzobiorców: czy przysługuje mi, jak przedstawicielowi handlowemu, wyrównanie za zbudowaną klientelę? Roszczenie wyrównawcze prawa o przedstawicielu handlowym (§ 89b HGB) wiąże się z tym, że przedsiębiorstwo z pozyskanych klientów czerpie istotne korzyści także po zakończeniu umowy. Czy roszczenie to da się zastosować odpowiednio do franczyzobiorcy, jest sporne i zależy od przypadku — w szczególności od tego, czy franczyzobiorca był wpięty w system jak przedstawiciel handlowy i czy jest zobowiązany na koniec umowy przenieść lub przekazać franczyzodawcy swoją klientelę. Pewnego, ryczałtowego przeniesienia nie ma. Kto na to liczy, powinien wcześnie zbadać przesłanki; szczegóły samego wyrównania znajdą Państwo w naszym poradniku o przedstawicielu handlowym i § 89b HGB.

Praktyka Nie działają Państwo pochopnie. Kto chce wypowiedzieć z ważnego powodu, musi powód często najpierw upomnieć i nie może z wypowiedzeniem zbyt długo zwlekać (§ 314 ust. 2 i 3 BGB) — wypowiedzenie zbyt wczesne lub zbyt późne szybko obraca się przeciw wypowiadającemu. A kto chce polegać na wyrównaniu analogicznie do § 89b HGB, polega na czymś spornym: wyjaśniają Państwo szanse powodzenia, zanim na tym zbudują.

Jak Państwo postępują

  • Przed podpisem sprawdzić i zabezpieczyć liczby

    Niech dadzą Państwu prognozę rentowności, analizę lokalizacji i wskaźniki systemu — i przechowają wszystko. Pytają do każdej wielkości obrotu, czy to prognoza, czy udowodniony fakt. To, co pokazano przed podpisem, rozstrzyga później o roszczeniu o informowanie (§ 311 ust. 2, § 241 ust. 2 BGB).

  • Traktować spisaną umowę poważnie

    Ponieważ nie ma ustawy franczyzowej, która wypełni luki, liczy się każda klauzula — czas trwania, opłaty, związanie zaopatrzeniowe, wypowiedzenie, zakaz konkurencji. Sprawdzają Państwo zwłaszcza, jak ściśle wiążą się przy zakupie i jak wyjdą z powrotem. Czego nie uregulowano, wypełniają w sporze otwarte klauzule generalne.

  • Sprawdzić związanie i klauzule zaopatrzeniowe pod kątem granic

    Wyłączne związania zaopatrzeniowe i zakazy konkurencji są ograniczone kartelowo oraz przez § 138, § 242 BGB. Sprawdzają Państwo zasięg i czas trwania. Związanie totalne lub bezterminowe nie jest automatycznie skuteczne tylko dlatego, że stoi w umowie — jest najczęstszym punktem ataku.

  • Przy wyjściu prawidłowo ustawić powód i termin

    Wypowiedzenie zwyczajne idzie za umową; nadzwyczajne wymaga ważnego powodu, zwykle upomnienia i nie może przyjść zbyt późno (§ 314 BGB). Kto wybierze błędną drogę, traci czas i pozycję. Wyjaśniają Państwo przed krokiem, który powód wypowiedzenia jest nośny.

  • Przy braku obrotów działać wcześnie

    Gdy obiecane przychody daleko odbiegają, sprawdzają Państwo w porę, czy zachodzi naruszenie obowiązku informacyjnego — łącznie z pytaniem, jak da się przedstawić szkodę według hipotezy różnicowej. Im dłużej Państwo czekają, tym trudniejsze stają się stan dowodowy i rozliczenie.

Koszty i czas

Przy umowie franczyzy rzadko chodzi o małe kwoty: opłaty wstępne, bieżące opłaty franczyzowe, inwestycje w wyposażenie i lokalizację szybko się sumują — a system, który chybia obiecanej rentowności, wiąże Państwa na lata. Pierwszy, rozstrzygający krok — sprawdzenie projektu umowy przed podpisem albo ocena, czy naruszenie obowiązku informacyjnego jest nośne — kosztuje przede wszystkim staranność i jest ułamkiem tego, co kosztuje późniejszy spór lub chybione wyjście. Czy ponadto opłaca się dochodzenie roszczenia odszkodowawczego lub o rozliczenie, zależy od stanu dowodowego z dokumentów przedumownych i od wysokości dającej się przedstawić szkody.

Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: co jest adekwatne, da się rzetelnie powiedzieć dopiero wtedy, gdy umowa, prezentowane przed podpisem liczby i okoliczności leżą na stole. Poznają Państwo rząd wielkości, gdy tylko poznamy Państwa sprawę — oraz uczciwą pierwszą ocenę, gdzie w Państwa umowie tkwi rzeczywiste ryzyko, a gdzie nie. Umowa, która przed podpisem dostanie kilka godzin staranności więcej, to ta, o którą później nie będą się Państwo spierać.

Częste pytania

Czy umowa franczyzy jest w niemieckim prawie uregulowana?

Nie. Umowa franczyzy nie jest osobnym ustawowym typem umowy, lecz umową ciągłą o charakterze mieszanym, która łączy elementy prawa licencji, najmu, świadczenia usług i sprzedaży. Co obowiązuje, wynika z ogólnych reguł BGB i z orzecznictwa — prawo franczyzy jest w znacznej części prawem sędziowskim. Dlatego spisana umowa liczy się szczególnie mocno, a wiele z Państwa najsilniejszych praw wynika z ogólnego prawa zobowiązań, nie z tekstu umowy.

Czy franczyzodawca musi poinformować mnie o rentowności?

Tak. Z przedumownego stosunku zobowiązaniowego (§ 311 ust. 2 w zw. z § 241 ust. 2 BGB) wynika obowiązek informacyjny o okolicznościach istotnych dla decyzji, w tym o rentowności. Według Sądu Krajowego w Hamburgu (wyrok z 17.05.2018 r., sygn. 334 O 14/18) obejmuje on w szczególności prawidłowe dane o osiągalnych obrotach; franczyzodawca nie może przedstawiać swojego systemu jako bardziej udanego, niż jest w rzeczywistości. Rzetelna, oznaczona jako taka prognoza nie przesuwa jednak ryzyka gospodarczego na niego.

Obiecane obroty nie przychodzą — czy mam roszczenie?

To zależy, czy naruszono obowiązek informacyjny. Jeśli prezentowane Państwu liczby były treściowo fałszywe, nieaktualne albo w całościowym obrazie mylące, w grę wchodzi odszkodowanie według reguł winy przy zawarciu umowy (§ 280 ust. 1 BGB) — aż po rozwiązanie i rozliczenie. Szkodę liczy się według hipotezy różnicowej, czyli przez porównanie Państwa sytuacji majątkowej z umową i bez niej. Same obroty, które nie przyszły, nie wystarczą; liczy się to porównanie i stan dowodowy.

Jak ściśle franczyzodawca może związać mnie przy zakupie?

Pewne związanie jest typowe dla systemu i dopuszczalne. Ale ma granice: z § 138 BGB (sprzeczność z dobrymi obyczajami), z § 242 BGB (dobra wiara) i przede wszystkim z prawa kartelowego. Wyłączne związania zaopatrzeniowe i zakazy konkurencji mierzone są między innymi europejskimi regułami dla porozumień wertykalnych; ocena jest silnie zależna od przypadku i zawisła na udziałach rynkowych, ukształtowaniu i czasie trwania. Bezkresne, bezterminowe związanie nie jest automatycznie skuteczne tylko dlatego, że stoi w umowie.

Jak wyjść przedwcześnie z umowy franczyzy?

Najpierw przez uregulowane w umowie wypowiedzenie zwyczajne z jego terminami. Niezależnie od tego mogą Państwo wypowiedzieć stosunek ciągły z ważnego powodu bez terminu, jeśli kontynuowanie nie da się Państwu przypisać (§ 314 ust. 1 BGB) — jeśli powód opiera się na naruszeniu obowiązku, zwykle dopiero po upomnieniu (§ 314 ust. 2 BGB) i tylko w stosownym terminie po powzięciu wiadomości (§ 314 ust. 3 BGB). Która droga jest nośna, powinni Państwo wyjaśnić przed krokiem, bo błędnie ustawione wypowiedzenie szybko obraca się przeciw Wam.

Czy jako franczyzobiorca dostanę wyrównanie jak przedstawiciel handlowy?

To sporne. Roszczenie wyrównawcze prawa o przedstawicielu handlowym (§ 89b HGB) na franczyzobiorcę omawiane jest tylko odpowiednio i tylko pod wąskimi, zależnymi od przypadku przesłankami — w szczególności, czy był wpięty jak przedstawiciel handlowy i czy musi na koniec umowy przenieść swoją klientelę na franczyzodawcę. Pewnego, ryczałtowego przeniesienia nie ma. Kto na to liczy, powinien wcześnie zbadać przesłanki, zamiast na tym budować.

Jak szybko usłyszę od Państwa odpowiedź?

Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy zbliża się podpis albo termin wypowiedzenia lub przedawnienia, liczy się każdy dzień — niech sprawa zostanie opisana raczej wcześniej niż później, a Państwo otrzymają pierwszą ocenę.

Adwokat Sebastian Müller radzi w takiej sytuacji: „O umowie franczyzy rozstrzyga zwykle nie spór w toku działalności, lecz godzina przed podpisem: kto uwierzy w obiecane liczby bez sprawdzenia i przeleci klauzule związania, podpisuje ryzyko, które zrozumie dopiero lata później. Kto raz je przemyśli, wie, na co się godzi — i co ma w ręku, gdy obroty nie przychodzą".

Przepisy do sprawdzenia

  • § 311 BGB — czynnościowe stosunki zobowiązaniowe; przedumowny stosunek zobowiązaniowy przy nawiązaniu negocjacji (ust. 2 pkt 1) i zainicjowaniu umowy (ust. 2 pkt 2).
  • § 241 BGB — obowiązki ze stosunku zobowiązaniowego; uwzględnienie praw, dóbr i interesów drugiej strony (ust. 2).
  • § 280 BGB — odszkodowanie za naruszenie obowiązku (ust. 1) — norma odpowiedzialności dla winy przy zawarciu umowy (culpa in contrahendo).
  • § 314 BGB — wypowiedzenie stosunków ciągłych z ważnego powodu; upomnienie (ust. 2), stosowny termin po powzięciu wiadomości (ust. 3).
  • § 242 BGB — świadczenie według dobrej wiary; granica wykonywania praw poleceń i kontroli.
  • § 138 BGB — czynność sprzeczna z dobrymi obyczajami; granica wydrążającego związania.
  • § 89b HGB — roszczenie wyrównawcze przedstawiciela handlowego; na franczyzobiorcę tylko analogicznie i spornie, zależnie od przypadku.
  • LG Hamburg (Sąd Krajowy w Hamburgu), wyrok z 17.05.2018 r. — 334 O 14/18 — obowiązek informacyjny franczyzodawcy o rentowności obejmuje prawidłowe dane o osiągalnych obrotach; systemu nie wolno przedstawiać jako bardziej udanego, niż jest; szkoda według hipotezy różnicowej.

Państwa sprawa zamiast ogólnych odpowiedzi

Opiszą Państwo krótko, o co chodzi — otrzymają Państwo pierwszą ocenę. Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48.

Opisz swoją sprawę