Chcą Państwo coś rozstrzygnąć w niemieckiej spółce z o.o. (GmbH): wypłatę zysku, inwestycję, odwołanie członka zarządu. Uchwała wspólników (Gesellschafterbeschluss) zapadła, wszyscy zadowoleni — a kilka miesięcy później sąd uznaje ją za bezskuteczną, bo zawiadomienie przyszło zbyt krótko przed terminem albo punkt porządku obrad nie został zapowiedziany. W niemieckiej GmbH często nie rozstrzyga spór co do meritum, lecz forma: kto i jak zwołuje zgromadzenie, kto może głosować i jaka większość niesie uchwałę. Poniżej wyjaśniamy, jak skutecznie uchwalać według niemieckiego prawa spółek — i jak zaatakować wadliwą uchwałę drugiej strony.
Stan prawny prostym językiem
Uchwała wspólników (Gesellschafterbeschluss) to wola GmbH w czystej postaci: tu rozstrzygają nie członkowie zarządu, lecz właściciele. Żeby ta wola stała się skuteczna, ustawa wymaga dwóch rzeczy — właściwej większości i właściwego trybu. Na większości uchwała pęka rzadko; na trybie — nieustannie. Kto to lekceważy, trzyma w ręku kartkę papieru, która przed sądem nie jest nic warta.
Jak powstaje większość. Reguła podstawowa jest prosta: uchwały zapadają większością oddanych głosów, a każdy euro udziału daje jeden głos (§ 47 ust. 1 i 2 GmbHG). Kto ma więcej kapitału, ma więc większą wagę — chyba że umowa spółki (Satzung) stanowi inaczej, co jej wolno. Dla zwykłych uchwał wystarcza zwykła większość. Dla ciężkich ingerencji, przede wszystkim dla zmiany umowy spółki, ustawa wymaga więcej — o tym za chwilę.
Zgromadzenie albo tryb obiegowy. Regułą jest zgromadzenie wspólników (Gesellschafterversammlung); może się ono odbyć również telefonicznie albo za pomocą komunikacji wideo, jeśli wszyscy wyrażą na to zgodę w formie tekstowej (§ 48 ust. 1 GmbHG). Zgromadzenia nie potrzebują Państwo w ogóle, gdy wszyscy wspólnicy w formie tekstowej wyrażą zgodę na uchwałę albo na oddanie głosów w formie tekstowej — wtedy uchwała zapada w pisemnym trybie obiegowym (§ 48 ust. 2 GmbHG). To droga szybka i nieskomplikowana, dopóki wszyscy ciągną za jeden koniec. Gdy jednak jeden przestaje współgrać, nie ma drogi na skróty wokół prawidłowo zwołanego zgromadzenia — a więc i wokół formy.
Zawiadomienie — tu pęka najczęściej. Zgromadzenie zwołuje zarząd (§ 49 ust. 1 GmbHG); w określonych sytuacjach musi to zrobić, m.in. bez zwłoki, gdy utracono połowę kapitału zakładowego (§ 49 ust. 3 GmbHG). Dla samego zaproszenia ustawa przewiduje ścisłą formę: następuje ono listami poleconymi i z terminem co najmniej jednego tygodnia (§ 51 ust. 1 GmbHG). I — pułapka, która kosztuje większość uchwał — cel zgromadzenia musi być zapowiedziany; nad przedmiotami, które nie zostały zapowiedziane w przepisanej formie co najmniej trzy dni przed zgromadzeniem, co do zasady nie można skutecznie uchwalać (§ 51 ust. 2 i 4 GmbHG). Kto więc przy stole zgromadzenia „dorzuca" nowy punkt i każe nad nim głosować, dostarcza drugiej stronie pole ataku prosto pod drzwi. Jeden jedyny wyjątek ustawa dopuszcza: jeśli zgromadzenie nie zostało prawidłowo zwołane, uchwały są mimo to możliwe, gdy obecni są wszyscy wspólnicy — tak zwane zgromadzenie pełne (Vollversammlung, § 51 ust. 3 GmbHG). Jeśli brakuje choćby jednego, ta kotwica ratunkowa nie działa.
Gdy mniejszość zostaje odcięta. Żeby większość nie mogła po prostu pominąć mniejszości, istnieje prawo samopomocy: wspólnicy, którzy razem trzymają co najmniej dziesięć procent kapitału zakładowego, mogą — z podaniem celu i powodów — żądać zwołania zgromadzenia albo umieszczenia przedmiotu w porządku obrad (§ 50 ust. 1 i 2 GmbHG). Jeśli żądaniu nie stanie się zadość, mogą sami dokonać zwołania albo zapowiedzi (§ 50 ust. 3 GmbHG). Wspólnik mniejszościowy, który czuje, że życie toczy się obok kształtowania woli spółki, ma dzięki temu w ręku skuteczną dźwignię.
Nikt nie jest sędzią we własnej sprawie — zakaz głosowania. To przeoczają liczni w gorączce decyzji, a jest to drugi najczęstszy błąd formalny zaraz po zawiadomieniu: wspólnik, który przez uchwałę ma zostać zwolniony z odpowiedzialności (absolutorium) albo z zobowiązania, nie ma przy tym prawa głosu; to samo obowiązuje, gdy uchwała dotyczy dokonania czynności prawnej albo wszczęcia lub zakończenia sporu prawnego właśnie wobec tego wspólnika (§ 47 ust. 4 GmbHG). Nad własnym absolutorium, nad umową z samym sobą albo nad procesem przeciwko własnej osobie nikt nie może więc rzucać na szalę własnego głosu (zakaz głosowania — Stimmverbot). Kto ten zakaz zlekceważy i doliczy niewłaściwe głosy, ryzykuje, że uchwała zostanie zaatakowana i obalona.
Zmiany umowy spółki to osobna liga. Jeśli chcą Państwo zmienić umowę spółki — podwyższyć kapitał, dostosować przedmiot działalności, wprowadzić nową klauzulę — zwykła większość nie wystarcza. Uchwała zmieniająca umowę potrzebuje większości trzech czwartych oddanych głosów i musi zostać sporządzona w formie aktu notarialnego (§ 53 ust. 2 i 3 GmbHG). I nie działa już z chwilą głosowania: zmiana wywołuje skutek prawny dopiero wtedy, gdy zostanie wpisana do rejestru handlowego (Handelsregister, § 54 ust. 3 GmbHG). Szczegóły tego — zwłaszcza przy podwyższeniu kapitału zakładowego — znajdą Państwo w tekście Podwyższenie kapitału zakładowego w Niemczech.
Gdy coś idzie nie tak: nieważność albo tylko zaskarżalność. I teraz punkt, który wielu zaskakuje: co dzieje się z wadliwą uchwałą wspólników, w niemieckiej ustawie GmbHG w ogóle nie stoi. Ustawa milczy co do tego, czy taka uchwała jest od początku bezskuteczna, czy trzeba ją dopiero zaatakować. Tę lukę wypełnia orzecznictwo, stosując do GmbH odpowiednio akcyjne prawo wadliwości uchwał — §§ 241, 243 AktG. Z grubsza: szczególnie ciężkie wady czynią uchwałę nieważną (Nichtigkeit), jest ona wtedy z góry bezskuteczna; regulacja akcyjna wskazuje tu np. uchwały, które przez swoją treść naruszają dobre obyczaje albo naruszają interesy wierzycieli i interes publiczny (§ 241 AktG analogicznie). Większość błędów proceduralnych — wada zawiadomienia, źle policzona większość, naruszenie zakazu głosowania — prowadzi natomiast tylko do zaskarżalności (Anfechtbarkeit / wzruszalność): uchwała obowiązuje najpierw, ale staje się bezskuteczna, jeśli wspólnik skutecznie ją zaskarży (§ 243 AktG analogicznie).
A czas biegnie. Rozstrzygająca dla Państwa działania różnica: uchwałę nieważną mogą Państwo co do zasady zaatakować w każdym czasie, uchwałę jedynie zaskarżalną tylko w terminie. Prawo akcyjne przewiduje na to termin miesięczny (§ 246 ust. 1 AktG). Na GmbH ten sztywny termin miesięczny nie przenosi się wprawdzie schematycznie — według utrwalonego orzecznictwa niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (Bundesgerichtshof) przy powództwach o uchylenie uchwały (powództwo o uchylenie uchwały — Anfechtungsklage) wobec uchwał wspólników GmbH należy jednak co do zasady również dochować miesięcznego terminu z § 246 ust. 1 AktG, o ile umowa spółki nie stanowi inaczej; kto go przekroczy, musi wykazać przymusowe okoliczności, które uniemożliwiły wcześniejsze powództwo (BGH, postanowienie z 13.07.2009 — II ZR 272/08). Dla Państwa znaczy to: jeśli chcą Państwo zaatakować uchwałę, pośpiech jest wskazany — kto zbyt długo zwleka, traci prawo do tego, choć uchwała była wadliwa.
Praktyka Przed każdą uchwałą opłacają się dwie minuty i dwa pytania: czy zwołano zgodnie z formą i terminem, z zapowiedzianym porządkiem obrad? I czy przy tym punkcie każdy może głosować? Właśnie na tych dwóch pytaniach pęka w praktyce więcej uchwał niż na samym przedmiocie sporu. Uchwała, która później zostaje obalona, jest gorsza niż żadna — kosztuje czas, pieniądze i kolejną rundę konfliktu.
Ten tekst dotyczy formy uchwały. Jeśli chodzi o coś więcej — o konflikty wewnątrz kręgu wspólników albo o pułapki założycielskie i finansowanie spółki — porządkujemy to w tekstach Założenie GmbH w Niemczech oraz Pożyczka wspólnika w Niemczech, wszystkie w świecie Spółki i odpowiedzialność.
„Uchwała jest tak mocna jak jej zaproszenie. Widziałem więcej decyzji, które upadły na zbyt krótko wyznaczonym terminie, niż na samym sporze — forma to nie papierologia, to połowa uchwały", mówi adwokat Sebastian Müller.