Chcą Państwo ruszyć z małym kapitałem, słyszeli o „mini-GmbH" i liczą na jedno euro kapitału zakładowego. Na papierze to prawda: niemiecką Unternehmergesellschaft (haftungsbeschränkt) — w skrócie UG — można założyć z kapitałem zakładowym, który leży poniżej progu 25.000 euro obowiązującego dla GmbH. Tyle że to jedno euro nie jest listem żelaznym, lecz pułapką. UG w niemieckim prawie spółek ma własne reguły gry, które w euforii założycielskiej łatwo giną: kapitał musi być wpłacony w całości, zanim nastąpi zgłoszenie. Aporty są wyłączone. Jedną czwartą zysku muszą Państwo rok w rok odkładać, zamiast ją wypłacać. A dodatek do firmy musi się zgadzać co do joty, inaczej odpowiadają Państwo osobiście — dokładnie tym, czego chcieli Państwo uniknąć przez ograniczenie odpowiedzialności. Poniżej wyjaśniamy, jak czysto założyć UG w Niemczech — i kiedy droga przez zwykłą GmbH jednak się bardziej opłaca.
Stan prawny prostym językiem
Unternehmergesellschaft (haftungsbeschränkt) nie jest odrębną formą prawną, lecz GmbH w trybie oszczędnym. Obowiązują reguły niemieckiej ustawy o GmbH (GmbHG) — tyle że z czterema szczególnymi przepisami, które ustawa zbiera w jednym miejscu, w § 5a GmbHG. Te cztery punkty to cała różnica wobec GmbH, a każdy z nich ma odwrotną stronę odpowiedzialności lub kosztów, którą w fazie założycielskiej łatwo przeoczyć.
Mało kapitału — ale „jedno euro" to zadanie rachunkowe, nie zalecenie. Spółka założona z kapitałem zakładowym, który nie osiąga minimum GmbH w wysokości 25.000 euro, jest UG (haftungsbeschränkt) (§ 5a ust. 1 w zw. z § 5 ust. 1 GmbHG). Ponieważ wartość nominalna każdego udziału musi opiewać tylko na pełne euro (§ 5 ust. 2 GmbHG), rachunkowo dopuszczalne jest już jedno euro kapitału zakładowego. To liczba, którą znają wszyscy — i która wprowadza w błąd. Bo kapitał zakładowy to pieniądze, którymi Państwa spółka pracuje i płaci pierwsze rachunki. UG z jednym euro jest nadmiernie zadłużona w chwili, gdy przyjdzie pierwsza opłata notarialna albo pierwsza faktura od dostawcy. Niech Państwo wyposażą spółkę tak, by uniosła przewidywalne koszty rozruchu i kilka miesięcy działalności — inaczej forma prawna, która ma Państwa chronić, od początku produkuje ryzyko niewypłacalności i podejrzenie, że nadużywają Państwo ograniczenia odpowiedzialności.
Nazwa jest obowiązkowa — a błędna nazwa kosztuje ograniczenie odpowiedzialności. UG musi w swojej firmie obowiązkowo prowadzić oznaczenie „Unternehmergesellschaft (haftungsbeschränkt)" albo w skrócie „UG (haftungsbeschränkt)" (§ 5a ust. 1 GmbHG). To nie formalność na papier firmowy, lecz ostrzeżenie dla każdego, kto robi z Państwem interesy: uwaga, za tą spółką stoi być może niewiele kapitału. Kto to ostrzeżenie zatai i zamiast tego wystąpi z dodatkiem „GmbH" — na fakturach, w umowie, w stopce e-maila — wywołuje pozór spółki wyposażonej w co najmniej 25.000 euro. Za to odpowiada kontrahentowi ufającemu temu pozorowi osobiście z tytułu pozoru prawnego (BGH, wyrok z 12.06.2012 — II ZR 256/11). Opuszczenie nawiasu i słowa „haftungsbeschränkt" nie jest więc usterką kosmetyczną, lecz prostą drogą do odpowiedzialności osobistej — dokładnie tego, czego chcieli Państwo uniknąć przez UG. Niech Państwo nigdy nie skracają tego dodatku tam, gdzie należy on w pełnym brzmieniu.
Gotówką i w całości — UG nie zna aportu ani rat. Przy zwykłej GmbH do zgłoszenia wystarczy, że na każdy udział wpłacono jedną czwartą, a łącznie osiągnięto połowę minimalnego kapitału zakładowego (§ 7 ust. 2 GmbHG). Dla UG to wyraźnie nie obowiązuje: zgłoszenie może nastąpić dopiero, gdy kapitał zakładowy jest wpłacony w pełnej wysokości, a aporty są wyłączone (§ 5a ust. 2 GmbHG). Dwie konsekwencje: po pierwsze, cały kapitał zakładowy musi przed drogą do rejestru handlowego leżeć jako pieniądze na koncie spółki — przy UG z małym kapitałem to nie problem, ale to zarazem powód, dla którego bardzo duże UG prawie się nie zdarzają. Po drugie, nie mogą Państwo wnieść samochodu, maszyn, zapasów ani istniejącego przedsiębiorstwa; jeśli chcą Państwo założyć spółkę z wartościami zamiast pieniędzy, UG jest złą drogą i potrzebna jest GmbH z aportem.
Rezerwa — jedna czwarta zysku zostaje w spółce. Czwarta odrębność dotyczy nie założenia, lecz każdego kolejnego roku obrotowego — i przy zakładaniu jest przeoczana najczęściej. W bilansie każdego rocznego sprawozdania finansowego UG musi tworzyć ustawową rezerwę, do której należy wnieść jedną czwartą zysku rocznego pomniejszonego o stratę z lat ubiegłych (§ 5a ust. 3 GmbHG). Po ludzku: z tego, co na koniec roku zostaje jako zysk, wolno Państwu swobodnie użyć tylko trzech czwartych; czwarta czwarta zostaje związana. Tej rezerwy nie wolno po prostu wypłacić — ustawa uwalnia ją tylko na ściśle określone cele, przede wszystkim na późniejsze podwyższenie kapitału zakładowego ze środków spółki oraz na wyrównanie strat (§ 5a ust. 3 GmbHG). Sens jest jasny: niedokapitalizowana UG ma o własnych siłach wsobić się w solidną GmbH. Dla Państwa znaczy to: w latach zyskownych trafia do Państwa mniej, niż sugeruje liczba pod kreską.
Awans do GmbH — i co się wtedy zmienia. UG jest pomyślana jako forma przejściowa. Jeśli spółka podwyższy kapitał zakładowy tak, by osiągnął on lub przekroczył 25.000 euro, szczególne reguły ustępów 1 do 4 przestają obowiązywać — przymusowa rezerwa, zakaz aportów i obowiązek dodatku „UG" odpadają (§ 5a ust. 5 GmbHG). Z UG staje się pełnowartościowa GmbH. Ważne: do zmiany firmy nikt Państwa nie zmusza; firmę według ustępu 1 wolno zachować (§ 5a ust. 5 GmbHG). Mogą więc Państwo dalej nazywać się „UG (haftungsbeschränkt)", choć dawno osiągnęli Państwo 25.000 euro — sensowniej jest jednak najczęściej przy podwyższeniu od razu przejść na „GmbH". Droga tam wiedzie przez podwyższenie kapitału (Kapitalerhöhung), do którego mogą Państwo użyć odłożonej rezerwy albo dopłacić świeże pieniądze.
Praktyka O czysty start decydują dwie liczby i jedna nazwa. Niech Państwo nie ustawiają kapitału zakładowego na jedno euro, lecz na kwotę, która uniesie koszty rozruchu i kilka miesięcy działalności — dostatecznie wyposażona UG jest stabilniejsza niż taka, która od pierwszego dnia balansuje na krawędzi niewypłacalności. Ten kapitał niech Państwo wpłacą w całości, zanim nastąpi zgłoszenie (§ 5a ust. 2 GmbHG). I dodatek „(haftungsbeschränkt)" niech Państwo wszędzie wypisują w pełnym brzmieniu — trzy zaoszczędzone sekundy na nagłówku listu mogą Państwa kosztować odpowiedzialność osobistą (BGH, wyrok z 12.06.2012 — II ZR 256/11).
Ten artykuł dotyczy założenia UG w Niemczech. Jeśli zamiast tego chcą Państwo od razu założyć pełnowartościową GmbH, wnieść wartości jako aport albo zrozumieć, dlaczego przed wpisem odpowiadają Państwo osobiście, prowadzi Państwa Założenie GmbH w Niemczech. Pozostałe zagadnienia niemieckiego prawa spółek porządkujemy w świecie Spółki i odpowiedzialność.
Koszty i czas
Przy założeniu UG koszty powstają przede wszystkim u notariusza — za sporządzenie umowy spółki i zgłoszenie — oraz za wpis do rejestru handlowego; do tego dochodzi adwokackie opracowanie, gdzie potrzebny jest indywidualny statut, umowa o powołanie członka zarządu albo porozumienia towarzyszące. Szczupłe, jednoosobowe założenie UG na protokole wzorcowym (§ 2 ust. 1a GmbHG) pozostaje przejrzyste. Gdy tylko wchodzi kilku wspólników z własnymi regulacjami albo od początku myślą Państwo o awansie do GmbH, nakład rośnie — wtedy nie chodzi już o standardowe założenie, lecz o nośny ustrój Państwa przedsiębiorstwa.
Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: czy wystarczy szczupła standardowa UG, czy sensowny jest statut szyty na miarę z myślą o późniejszych udziałach i awansie do GmbH, rozstrzyga się dopiero, gdy poznamy Państwa zamierzenie, układ udziałów i planowanie kapitału. Rząd wielkości i uczciwą ocenę, która droga jest dla Państwa sensowna, otrzymają Państwo, gdy tylko poznamy dane wyjściowe.
Częste pytania
Czy naprawdę mogę założyć UG za jedno euro?
Prawnie tak: UG (haftungsbeschränkt) zakłada się z kapitałem zakładowym poniżej progu GmbH w wysokości 25.000 euro (§ 5a ust. 1 w zw. z § 5 ust. 1 GmbHG), a ponieważ wartość nominalna każdego udziału musi opiewać tylko na pełne euro (§ 5 ust. 2 GmbHG), jedno euro jest dopuszczalne. Gospodarczo jest to prawie zawsze za mało: z jednym euro UG jest nadmiernie zadłużona przy pierwszej fakturze. Niech Państwo wyposażą ją w dość kapitału, by uniosła koszty rozruchu i pierwsze miesiące.
Czym różni się UG od GmbH?
Obie są w rdzeniu tą samą formą prawną; UG to niemiecka GmbH z mniejszym kapitałem zakładowym i czterema szczególnymi regułami (§ 5a GmbHG): firmowanie jako „UG (haftungsbeschränkt)" (ust. 1), pełna wpłata przed zgłoszeniem i brak aportów (ust. 2), ustawowa rezerwa z jednej czwartej zysku rocznego (ust. 3). Przy GmbH to 25.000 euro kapitału zakładowego, z których do zgłoszenia wystarczy część (§ 5 ust. 1, § 7 ust. 2 GmbHG), za to możliwe są aporty i nie ma przymusowej rezerwy.
Czy muszę od razu wpłacić cały kapitał zakładowy UG?
Tak. Inaczej niż przy GmbH, gdzie do zgłoszenia wystarczy jedna czwarta na udział i łącznie połowa minimalnego kapitału zakładowego (§ 7 ust. 2 GmbHG), UG można zgłosić dopiero, gdy kapitał zakładowy jest wpłacony w pełnej wysokości (§ 5a ust. 2 GmbHG). Pieniądze muszą przed drogą do rejestru handlowego leżeć w całości na koncie spółki.
Czy zamiast pieniędzy mogę wnieść do UG samochód albo maszyny?
Nie. Przy UG aporty są wyraźnie wyłączone (§ 5a ust. 2 GmbHG); kapitał zakładowy musi być wpłacony w gotówce i w całości. Jeśli chcą Państwo wnieść wartości — pojazd, zapasy, istniejące przedsiębiorstwo — UG jest złą drogą. Wtedy niech Państwo założą GmbH, przy której aporty są możliwe stałą, udokumentowaną drogą.
Dlaczego muszę odkładać jedną czwartą zysku?
To ustawowa rezerwa UG: w każdym bilansie należy wnieść jedną czwartą zysku rocznego pomniejszonego o stratę z lat ubiegłych do związanej rezerwy (§ 5a ust. 3 GmbHG). Tej czwartej nie wolno Państwu swobodnie wypłacić — służy ona przede wszystkim temu, by UG o własnych siłach wsobiła się w pełnowartościową GmbH. Gdy kapitał przez to osiągnie 25.000 euro, obowiązek odpada (§ 5a ust. 5 GmbHG).
Co się stanie, jeśli przez pomyłkę wystąpię jako „GmbH"?
To najkosztowniejsza pułapka UG. Kto dla UG działa z błędnym dodatkiem „GmbH", wywołuje pozór spółki wyposażonej w co najmniej 25.000 euro i odpowiada ufającemu temu kontrahentowi osobiście z tytułu pozoru prawnego (BGH, wyrok z 12.06.2012 — II ZR 256/11). Dodatek „(haftungsbeschränkt)" niech Państwo dlatego prowadzą wszędzie w pełnym brzmieniu — na umowach, fakturach, w impressum i w stopce.
Jak szybko się Państwo odezwą?
Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy zbliża się termin u notariusza albo interes już rusza, liczy się każdy dzień — proszę opisać zamierzenie raczej wcześniej niż później.
„UG rzadko rozbija się o termin u notariusza — rozbija się o pierwsze euro i o brakujący dodatek w nawiasie. Kto porządnie wyposaży spółkę i wszędzie prowadzi nazwę w pełnym brzmieniu, ominął dwie pułapki, w które wpada większość założycieli", mówi adwokat Sebastian Müller.