Pismo z SOKA-BAU za Państwa budowę w Niemczech — choć firma ma siedzibę w Polsce
W skrzynce ląduje pismo z Wiesbaden — albo trafia ono do niemieckiego zleceniodawcy: chodzi o składki na kasy socjalne budownictwa w Niemczech, za Państwa polskich robotników, którzy pracowali na niemieckiej budowie. Pierwszy odruch to niedowierzanie — dlaczego firma z Polski ma płacić do niemieckiej kasy? A u generalnego wykonawcy alarm rozdzwania się dopiero, gdy pojmie on, że może odpowiadać za składki swojego podwykonawcy. Właśnie o to niemieckie postępowanie kasowe (Sozialkassenverfahren) tu chodzi — czym jest, dlaczego dotyka także polskich firm budowlanych i gdzie leży najdroższa pułapka dla zleceniodawcy. Negocjacje i korespondencję z polską stroną prowadzimy po polsku, sprawę omawiamy z niemieckim kontrahentem po niemiecku.
Najważniejsze w 30 sekund
SOKA-BAU to oznaczenie kas socjalnych niemieckiego budownictwa — wspólnej instytucji stron układu zbiorowego, która prowadzi branżowe postępowanie kasowe (urlop, kształcenie zawodowe, dodatkowe zabezpieczenie). Podstawą jest niemiecki układ zbiorowy o postępowaniu kasowym w budownictwie (VTV), uznany za powszechnie obowiązujący (§ 5 niemieckiej ustawy o układach zbiorowych — TVG).
Dotyczy to także polskich firm budowlanych: pracodawca mający siedzibę za granicą, który deleguje pracowników do niemieckiego budownictwa, jest zobowiązany świadczyć SOKA-BAU składki, jeśli układ jest powszechnie obowiązujący (§ 8 w zw. z § 3 AEntG — niemiecka ustawa o delegowaniu pracowników). Składki na SOKA-BAU obejmują więc również delegowanych polskich robotników budowlanych.
Najdroższy punkt dla niemieckich zleceniodawców: kto zleca (także polskiemu) podwykonawcy roboty budowlane, odpowiada za jego składki na SOKA-BAU — i za składki całego łańcucha podwykonawców — jak poręczyciel, który zrzekł się zarzutu uprzedniego dochodzenia (§ 14 AEntG).
Zagraniczny pracodawca musi przed rozpoczęciem zgłosić zatrudnienie niemieckiej administracji celnej i przechowywać w kraju dokumenty czasu pracy (§ 18, § 19 AEntG). Kontroluje to celnicza kontrola pracy nierejestrowanej (Finanzkontrolle Schwarzarbeit).
Ważne: zaświadczenie A1 dla ubezpieczenia społecznego nie zastępuje obowiązku wobec SOKA-BAU. To dwie różne płaszczyzny — ubezpieczenie społeczne to nie kasa socjalna.
Typowe sytuacje
SOKA-BAU pisze do Państwa polskiej firmy
Firma ma siedzibę w Polsce, Państwa ludzie wykonali swoje roboty na niemieckiej budowie — a teraz niemiecka kasa żąda składek dokładnie za te miesiące. Może od razu z szacunkową wysokością, bo brak jest zgłoszeń. Instynkt podpowiada: to niemożliwe, przecież płacimy w Polsce. Właśnie tu rozstrzyga się, czy roszczenie jest zasadne, jak wysokie naprawdę jest i co teraz Państwo muszą zrobić, żeby z szacunku nie zrobił się tytuł wykonawczy.
Są Państwo generalnym wykonawcą i mają zapłacić za podwykonawcę
Zlecili Państwo roboty polskiej firmie budowlanej, wszystko szło — dopóki SOKA-BAU nie zwróci się do Państwa, bo podwykonawca nie zapłacił swoich składek. Teraz dowiadują się Państwo, że jako zleceniodawca mogą odpowiadać za cudze składki na kasy socjalne, w głąb dalszych łańcuchów, choć nigdy nie mieli Państwo z kasą nic wspólnego. Z korzystnej niegdyś oferty robi się przypadek odpowiedzialności.
Kontrola ujawnia brakujące zgłoszenia
Celnicza kontrola pracy nierejestrowanej była na budowie albo sprawdza po fakcie — i stwierdza, że delegowanie nigdy nie zostało zgłoszone, a czas pracy nie był porządnie udokumentowany. Dopóki nic się nie dzieje, nikt tego nie zauważa; przy kontroli każda luka staje się osobnym naruszeniem i zarazem daje SOKA-BAU podstawę do oszacowania składek. Kto jest tu przygotowany, stoi zupełnie inaczej.
Stan prawny w prostych słowach
Zacznijmy od tego, co wielu zaskakuje: czym w ogóle jest SOKA-BAU? Za nazwą stoją kasy socjalne niemieckiego budownictwa — wspólna instytucja stron układu zbiorowego w budownictwie (związki pracodawców i związek zawodowy), która prowadzi branżowe postępowanie kasowe (Sozialkassenverfahren). Idea jest prosta: praca na budowie jest z natury zmienna, zatrudnieni często zmieniają budowę i pracodawcę. Żeby mimo to sfinansować uprawnienia urlopowe, kształcenie zawodowe i dodatkowe zabezpieczenie, firmy budowlane wpłacają składki do wspólnej kasy, która wypłaca z nich świadczenia — np. wynagrodzenie urlopowe. Niemieckie prawo wyraźnie na to pozwala: układ zbiorowy może uregulować pobór składek i przyznawanie świadczeń związanych z uprawnieniami urlopowymi przez wspólną instytucję stron układu (§ 5 pkt 3 AEntG). Podstawą prawną postępowania jest niemiecki układ zbiorowy o postępowaniu kasowym w budownictwie — w skrócie VTV.
Teraz punkt, który dziwi polską firmę: dlaczego układ zbiorowy wiąże przedsiębiorstwo, które go nigdy nie podpisało? Dźwignia nazywa się uznanie za powszechnie obowiązujący (Allgemeinverbindlicherklärung). Niemieckie Federalne Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych może na wniosek stron układu uznać go za powszechnie obowiązujący (§ 5 TVG); z chwilą tego uznania układ obejmuje także dotąd niezwiązanych nim pracodawców i pracowników (§ 5 ust. 4 TVG). Jeśli VTV jest powszechnie obowiązujący, dotyczy wszystkich firm budowlanych w zakresie jego stosowania — także tych, które nie należą do żadnego związku. Dla okresów, w których wcześniejsze uznania VTV za powszechnie obowiązujące zostały zakwestionowane przez niemiecki Federalny Sąd Pracy jako nieskuteczne, ustawodawca dodatkowo rozszerzył normy prawne układów proceduralnych ustawą na wszystkie zakłady — w ustawie o zabezpieczeniu postępowań kasowych w budownictwie (SokaSiG). To ustawowe rozszerzenie mocy obowiązującej jest według orzecznictwa zgodne z konstytucją i uzasadnia obowiązek składkowy również dla przedsiębiorstw niezwiązanych układem (BAG, wyrok z 30.10.2019 — 10 AZR 523/17). Dla Państwa oznacza to: zarzut „nie należymy do żadnego związku" nie broni się.
I teraz most do Polski: dlaczego dotyka to firmy z siedzibą za granicą? Niemiecka ustawa o delegowaniu pracowników wyraźnie wciąga zagranicznych pracodawców. Normy prawne ogólnokrajowego, uznanego za powszechnie obowiązujący układu zbiorowego stosuje się bezwzględnie także do stosunków pracy między pracodawcą mającym siedzibę za granicą a jego pracownikami zatrudnionymi w Niemczech (§ 3 AEntG). A przepis kluczowy dla kasy: pracodawca mający siedzibę w kraju lub za granicą, objęty zakresem powszechnie obowiązującego układu zbiorowego, jest zobowiązany świadczyć wspólnej instytucji stron układu należne jej składki (§ 8 ust. 1 AEntG). „W kraju lub za granicą" stoi tam dosłownie. Jeśli Państwa polska firma deleguje robotników budowlanych do Niemiec do budownictwa, powstaje tym samym obowiązek składkowy wobec SOKA-BAU — za czas, w którym ludzie tu pracowali.
Docieramy tak do punktu, który w razie problemów okazuje się najdroższy: odpowiedzialności zleceniodawcy za podwykonawcę. Przedsiębiorca, który zleca innemu przedsiębiorcy wykonanie robót lub usług, odpowiada za jego zobowiązanie — oraz zobowiązanie podwykonawcy lub zaangażowanej agencji pracy — do zapłaty składek na wspólną instytucję stron układu wg § 8 jak poręczyciel, który zrzekł się zarzutu uprzedniego dochodzenia (§ 14 AEntG). W tłumaczeniu znaczy to trzy rzeczy. Po pierwsze: odpowiedzialność ta obejmuje wyraźnie składki na SOKA-BAU, nie tylko wynagrodzenie. Po drugie: sięga w głąb łańcucha — także do podwykonawcy Państwa podwykonawcy. Po trzecie: to odpowiedzialność zbliżona do poręczenia bez zarzutu uprzedniego dochodzenia — kasa nie musi więc najpierw bezskutecznie egzekwować od polskiego podwykonawcy, lecz może pójść wprost do Państwa jako generalnego wykonawcy. Kto przyjmuje tanią polską ofertę, nie zabezpieczając compliance składkowej całego łańcucha, kupuje to ryzyko razem z nią.
Do tego dochodzą dwa obowiązki, które obciążają zagranicznego pracodawcę i nad którymi czuwa celnik: zgłoszenie i dokumentacja. Pracodawca z siedzibą za granicą musi przed rozpoczęciem każdych robót lub usług złożyć pisemne zgłoszenie w języku niemieckim właściwemu organowi administracji celnej; przy robotach budowlanych należy do tego budowa jako miejsce zatrudnienia (§ 18 AEntG). I musi rejestrować czas pracy oraz przechowywać w kraju, w języku niemieckim, dokumenty niezbędne do kontroli (§ 19 AEntG). To nie tylko formalność: brak zgłoszenia i dowodów daje SOKA-BAU zarazem podstawę do oszacowania należnych składek — a szacunek rzadko wypada na Państwa korzyść.
Praktyka Nie mylcie Państwo płaszczyzn: zaświadczenie A1 potwierdza, że ubezpieczenie społeczne (emerytura, zdrowotne) zostaje w Polsce — składki na SOKA-BAU są od tego zupełnie niezależne i należne dodatkowo, gdy praca odbywa się w niemieckim budownictwie. Ważne A1 nie chroni więc przed kasą socjalną. Wyjaśnijcie zatem kwestię składek przed pierwszym dniem pracy, zgłoście delegowanie, prowadźcie czystą ewidencję godzin — a jako zleceniodawca zabezpieczcie umownie compliance składkową swojego podwykonawcy.
Gdy przychodzi pismo: co teraz się liczy
Decyzja o składkach albo pismo prawnika kasy socjalnej wyzwala dwie typowe reakcje — obie kosztowne. Pierwsza to paraliż: pismo jest po niemiecku, kwota wygląda na dowolną, więc odkłada się je na bok. Druga to złość: „przecież to bez sensu, płacimy w Polsce" — i ignoruje się termin. Jedno i drugie jest ludzkie, i jedno i drugie zaostrza sytuację. Bo nieodpowiedziane roszczenie składkowe nie maleje: rośnie przez odsetki, przez oszacowanie może dopiero naprawdę urosnąć, a na końcu stoi być może tytuł wykonawczy — także wobec firmy z siedzibą w Polsce. Kto jest generalnym wykonawcą, ma jeszcze mniej czasu, bo odpowiedzialność bez zarzutu uprzedniego dochodzenia działa od razu.
Adwokat Sebastian Müller radzi w takiej sytuacji: „Przy SOKA-BAU pieniądze rzadko traci się na tym, czy — traci się je na oszacowaniu, któremu nikt nie zaprzeczył, i na terminie, który przepadł w stercie poczty." Potraktujcie Państwo pismo poważnie i najpierw zanotujcie termin. Niczego nie wyrzucajcie i niczego nie „porządkujcie": umowy o pracę, karty godzin, potwierdzenia zgłoszeń, zaświadczenia A1 i umowa z podwykonawcą są teraz Państwa materiałem, by sprowadzić zawyżony szacunek do rzeczywistego wymiaru. Sprawdzić należy w tej kolejności: czy zakład rzeczywiście mieści się w zakresie przedmiotowym budownictwa? Czy zgadza się okres, czy zgadzają się zgłoszone płace i godziny? A jeśli są Państwo zleceniodawcą: czy odpowiedzialność da się odeprzeć lub ograniczyć dowodami podwykonawcy albo zwolnieniem z odpowiedzialności? Nie rozmawiajcie o kwotach przez telefon bez sprawdzenia — co Państwo przyznają, może później obrócić się przeciwko Wam.
Korespondencję z niemieckimi kasami socjalnymi budownictwa (SOKA-BAU) oraz z generalnym wykonawcą prowadzimy bezpośrednio po polsku — z Państwem rozmawiamy po niemiecku. Termin z pisma notujemy w pierwszej kolejności, a szacunkową wysokość składek sprowadzamy do rzeczywistego wymiaru na podstawie umów, ewidencji czasu pracy i zaświadczeń A1. Składki do SOKA-BAU są niezależne od ubezpieczenia społecznego — zaświadczenie A1 ich nie zastępuje.
Jak postępować krok po kroku
Zabezpieczyć termin i niczego nie ignorować
Najpierw zanotujcie Państwo termin z pisma SOKA-BAU. Nieodpowiedziane roszczenie rośnie przez odsetki i może stać się tytułem wykonawczym — także wobec firmy z siedzibą w Polsce. Odpowiedzcie z zachowaniem terminu, zamiast czekać, czy sprawa rozwiąże się sama.
Sprawdzić obowiązek składkowy co do zasady
Wyjaśnijcie, czy zakład w ogóle mieści się w zakresie przedmiotowym budownictwa i czy żądany okres się zgadza. Obowiązek składkowy nawiązuje do powszechnie obowiązującego układu zbiorowego (§ 8 w zw. z § 3 AEntG); dla okresów dawnych w grę wchodzi ustawowe rozszerzenie z SokaSiG. Nie każda decyzja się broni — ale sam zarzut „nie należymy do związku" nie wystarcza.
Atakować wysokość, zamiast przyjmować szacunek
Gdy brak zgłoszeń, kasa szacuje — zwykle za wysoko. Umowami o pracę, kartami godzin i dokumentami płacowymi da się sprowadzić roszczenie do rzeczywistego wymiaru. Zbierzcie te dowody i przedłóżcie je uporządkowane, zamiast ryczałtowo kwestionować.
Jako zleceniodawca ograniczyć odpowiedzialność
Gdy jako generalny wykonawca są Państwo pozywani za swojego podwykonawcę, odpowiadają w sposób zbliżony do poręczenia, bez zarzutu uprzedniego dochodzenia (§ 14 AEntG). Sprawdzić należy, czy składki podwykonawcy są rzeczywiście otwarte, czy działa zwolnienie z odpowiedzialności i jak zabezpieczyć regres wobec podwykonawcy.
Nadrobić zgłoszenia i dowody
Zadbajcie, aby zgłoszenie do administracji celnej istniało, a dokumenty czasu pracy były przechowywane w kraju (§ 18, § 19 AEntG). Kto to porządnie udokumentował, odbiera szacunkowi podstawę i stoi — w kontroli jak i w sporze o składki — znacznie lepiej.
Myśleć o kwestii SOKA od samego początku
Najlepiej, gdy pytanie w ogóle nie zaskakuje. Jak ustawić stronę kadrową i A1 w całości, opisujemy w naszym poradniku o delegowaniu polskich pracowników do Niemiec; a gdy do budowy dochodzi transport międzynarodowy, prawo, sąd i odpowiedzialność za ładunek wyjaśniamy w poradniku o szkodzie w transporcie CMR. SOKA-BAU należy trzymać na tym radarze — przed pierwszą łopatą, nie po pierwszej decyzji.
Częste błędy — i jak ich uniknąć
Sądzić, że A1 załatwia też SOKA-BAU
Błąd myślowy, który kosztuje najczęściej. Zaświadczenie A1 dotyczy ubezpieczenia społecznego, które przy prawdziwym delegowaniu zostaje w Polsce — składki na SOKA-BAU to odrębny, dodatkowy obowiązek w budownictwie (§ 8 AEntG). Ubezpieczenie społeczne to nie kasa socjalna; ważne A1 nie chroni przed kasą.
Ignorować pismo, bo firma ma siedzibę w Polsce
Siedziba za granicą to nie immunitet — § 8 AEntG wyraźnie wymienia „pracodawcę mającego siedzibę w kraju lub za granicą". Kto nie reaguje, ryzykuje zawyżony szacunek, a na końcu tytuł wykonawczy. Odpowiedź z zachowaniem terminu i atak na wysokość są prawie zawsze lepsze niż milczenie.
Jako generalny wykonawca stawiać cenę ponad compliance
Najtańsza polska oferta robi się droga, gdy jej składki pozostają otwarte — wtedy odpowiadacie Państwo jak poręczyciel bez zarzutu uprzedniego dochodzenia, także za dalsze łańcuchy (§ 14 AEntG). Dowody zapłaconych składek SOKA i zwolnienie z odpowiedzialności należą do umowy z podwykonawcą, zanim ruszy praca.
Pozwalać pracować bez zgłoszenia i bez kart godzin
Brak zgłoszenia do celników albo dokumentacji czasu pracy (§ 18, § 19 AEntG) to nie tylko osobne naruszenie — daje kasie podstawę do oszacowania składek. Kto czysto zgłasza i dokumentuje, zachowuje w sporze kontrolę nad liczbami.
Koszty i czas trwania
Przy temacie SOKA-BAU koszty powstają na kilku płaszczyznach: sprawdzenie decyzji co do zasady i co do wysokości, obrona przed zawyżonym szacunkiem wraz z opracowaniem i tłumaczeniem polskich dokumentów oraz — gdy są Państwo zleceniodawcą — odparcie lub ograniczenie odpowiedzialności z § 14 AEntG, łącznie z regresem wobec podwykonawcy. Mierzone szacunkiem składek, który szybko sięga pięciu cyfr, i groźbą tytułu wykonawczego, wczesne, terminowe sprawdzenie jest najtańszą pozycją całej sprawy. Najdroższy rachunek wystawia nie adwokat, lecz oszacowanie, któremu nikt nie zaprzeczył na czas.
Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: czy chodzi o pojedynczą decyzję za krótkie wejście, czy o trwałe rozwiązanie ze zmieniającymi się polskimi podwykonawcami, rozstrzyga się dopiero, gdy poznamy pismo, umowy i Państwa dokumenty. Otrzymają Państwo rząd wielkości i uczciwą ocenę tego, na czym w Państwa sprawie naprawdę zależy, gdy tylko poznamy dane wyjściowe. Zwłaszcza przy stałej działalności budowlanej z Niemcami częściej opłaca się zgrany proces SOKA i compliance niż pojedynczy przypadek.
Częste pytania
Dlaczego nasza polska firma budowlana ma płacić do niemieckiej kasy socjalnej?
Ponieważ uznany za powszechnie obowiązujący układ zbiorowy w budownictwie wiąże także zagranicznych pracodawców. Kto deleguje pracowników do niemieckiego budownictwa, jest zobowiązany świadczyć wspólnej instytucji stron układu — SOKA-BAU — składki; niemieckie prawo wymienia pracodawcę „mającego siedzibę w kraju lub za granicą" wyraźnie (§ 8 w zw. z § 3 AEntG). Za czas, w którym Państwa ludzie pracowali na niemieckiej budowie, powstaje tym samym obowiązek składkowy.
Mamy przecież zaświadczenia A1 — czy to nie wystarczy?
Nie, to dwie różne płaszczyzny. Zaświadczenie A1 potwierdza, że ubezpieczenie społeczne — emerytura, zdrowotne — przy prawdziwym delegowaniu zostaje w Polsce. Składki na SOKA-BAU (urlop, kształcenie zawodowe, dodatkowe zabezpieczenie) są od tego niezależne i należne dodatkowo, gdy praca odbywa się w niemieckim budownictwie. Ważne A1 nie chroni więc przed kasą socjalną. Jak działa strona A1 w całości, opisujemy w naszym poradniku o delegowaniu.
Jesteśmy niemieckim generalnym wykonawcą — czy naprawdę odpowiadamy za składki polskiego podwykonawcy?
W tej konstelacji tak, i to w sposób zbliżony do poręczenia: kto zleca innemu przedsiębiorcy roboty lub usługi, odpowiada za jego obowiązek zapłaty składek na wspólną instytucję stron układu wg § 8 jak poręczyciel, który zrzekł się zarzutu uprzedniego dochodzenia (§ 14 AEntG) — także za podwykonawców podwykonawcy. Kasa nie musi więc najpierw egzekwować od podwykonawcy, lecz może pójść wprost do Państwa. Dlatego dowody zapłaconych składek SOKA i zwolnienie z odpowiedzialności należą do umowy z podwykonawcą.
Żądana kwota jest oszacowana i o wiele za wysoka — czy możemy się bronić?
Często tak. Gdy brak zgłoszeń, kasa szacuje — a szacunki rzadko wypadają na Państwa korzyść. Umowami o pracę, kartami godzin i dokumentami płacowymi da się często sprowadzić roszczenie do rzeczywistego wymiaru. Ważne, by zareagować z zachowaniem terminu i przedłożyć dokumenty uporządkowane, zamiast ryczałtowo kwestionować albo w ogóle nie odpowiadać.
Czy dotyczy to także dawnych okresów, w których uznanie za powszechnie obowiązujące miało być nieskuteczne?
Dla objętych okresów dawnych ustawodawca dodatkowo rozszerzył normy prawne układów proceduralnych ustawą na wszystkie zakłady (SokaSiG). To ustawowe rozszerzenie jest według orzecznictwa zgodne z konstytucją i uzasadnia obowiązek składkowy również dla przedsiębiorstw niezwiązanych układem (BAG, wyrok z 30.10.2019 — 10 AZR 523/17). Czy konkretna decyzja broni się dla Państwa zakładu i okresu, trzeba mimo to sprawdzić w każdym przypadku.
Nie mówię po niemiecku, a poczta SOKA-BAU jest po niemiecku — czy to będzie problem?
Nie, wręcz przeciwnie: właśnie po to jesteśmy. Korespondencję z kasą socjalną i generalnym wykonawcą prowadzimy po polsku, sprawę omawiamy z Państwem po niemiecku i opracowujemy Państwa dokumenty tak, by wytrzymały sprawdzenie i spór o składki. Dzięki temu nie tracą Państwo pieniędzy na barierze językowej.
Jak szybko się Państwo odezwą?
Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Zwłaszcza gdy biegnie termin z pisma SOKA-BAU albo zapowiedziano kontrolę, liczy się każdy dzień — lepiej opiszą Państwo sytuację wcześniej niż później.
Przepisy i orzeczenia do wglądu
§ 3 AEntG — taryfowe warunki pracy: normy prawne ogólnokrajowego, uznanego za powszechnie obowiązujący układu zbiorowego stosuje się bezwzględnie także do stosunków pracy między pracodawcą mającym siedzibę za granicą a jego pracownikami zatrudnionymi w Niemczech.
§ 5 AEntG — przedmiot układu zbiorowego wg § 3: m.in. pobór składek i przyznawanie świadczeń związanych z uprawnieniami urlopowymi przez wspólną instytucję stron układu (pkt 3) — dogmatyczna kotwica postępowania kasowego.
§ 8 AEntG — obowiązek pracodawcy mającego siedzibę w kraju lub za granicą do świadczenia wspólnej instytucji stron układu (SOKA-BAU) należnych składek, gdy jest objęty powszechnie obowiązującym układem zbiorowym.
§ 14 AEntG — odpowiedzialność za podwykonawcę: zleceniodawca odpowiada za obowiązek zleconego przedsiębiorcy, podwykonawcy lub agencji pracy zapłaty składek na wspólną instytucję wg § 8 jak poręczyciel, który zrzekł się zarzutu uprzedniego dochodzenia.
§ 18 AEntG — obowiązek zgłoszenia: pracodawca z siedzibą za granicą musi zgłosić zatrudnienie przed rozpoczęciem pisemnie w j. niemieckim administracji celnej (przy robotach budowlanych z budową jako miejscem zatrudnienia).
§ 19 AEntG — sporządzanie i przechowywanie dokumentów: rejestracja czasu pracy oraz przechowywanie w kraju, w j. niemieckim, dokumentów niezbędnych do kontroli.
§ 5 TVG — uznanie układu zbiorowego za powszechnie obowiązujący przez niemieckie Federalne Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych; z jego mocą układ obejmuje także pracodawców i pracowników niezwiązanych układem (ust. 4).
SokaSiG — ustawa o zabezpieczeniu postępowań kasowych w budownictwie: ustawowe rozszerzenie norm prawnych układów proceduralnych (VTV) na wszystkie zakłady dla objętych okresów.
BAG, wyrok z 30.10.2019 — 10 AZR 523/17 — ustawowe rozszerzenie mocy obowiązującej układów proceduralnych wg § 7 SokaSiG jest zgodne z konstytucją i uzasadnia obowiązek składkowy wobec kasy socjalnej także dla firm budowlanych niezwiązanych układem.
Państwa sprawa zamiast ogólnych odpowiedzi
Opiszą Państwo krótko, o co chodzi — po polsku lub po niemiecku. Otrzymają Państwo pierwszą ocenę. Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy.