Umowa stała, kalkulacja się zgadzała — a potem zdarzenie, którego żadna strona nie miała na oku, przesuwa całą podstawę: ceny surowca eksplodują, urzędowy zakaz unieruchamia Państwa zakład, odpada cel, dla którego w ogóle Państwo zawarli umowę. Trzymanie się umowy w niezmienionej postaci by Państwa zrujnowało — albo druga strona żąda właśnie tego od Państwa. Na ten wyjątkowy przypadek niemieckie prawo ma § 313 BGB: zakłócenie podstawy transakcji (Störung der Geschäftsgrundlage). Może ono dostosować umowę do nowej sytuacji. Ale nie jest bronią uniwersalną przeciw interesowi, który się popsuł — a kto użyje go źle, ten je przegra. Tu przeczytają Państwo, kiedy § 313 BGB niesie, dlaczego dostosowanie niemal zawsze wyprzedza wyjście z umowy i na czym powołanie się na nie w praktyce upada. Wszystko według niemieckiego BGB.
Stan prawny w prostych słowach
Umów się dotrzymuje — to zasada, od której wychodzi całe prawo umów. Kto się przeliczył albo komu interes po prostu przestał pasować, ten nie może się od umowy uwolnić. § 313 BGB to wąsko zakreślony wyjątek od tej reguły: obejmuje sytuację, w której po zawarciu umowy coś zmieniło się tak zasadniczo, że podstawa, na której obie strony zawarły umowę, odpadła. Mówi się o zakłóceniu podstawy transakcji (Störung der Geschäftsgrundlage); gdy podstawa całkiem znika, o odpadnięciu podstawy transakcji (Wegfall der Geschäftsgrundlage). Ważne od razu na wstępie: § 313 BGB nie jest dźwignią przeciw interesowi, który jedynie się popsuł, ani bronią uniwersalną. To wyjątek, a orzecznictwo przyznaje go tylko powściągliwie. Polskiemu prawnikowi instytucja ta przypomina „nadzwyczajną zmianę stosunków" (klauzula rebus sic stantibus) — ale rozstrzyga tu i jest przedstawione niemieckie prawo, które ma własne, surowe przesłanki.
Dla zakłócenia realnego ustawa wymaga trzech rzeczy naraz (§ 313 ust. 1 BGB). Po pierwsze, okoliczności, które stały się podstawą umowy, muszą się po zawarciu umowy poważnie zmienić. Nie każda zmiana wystarcza — musi ona dotyczyć wspólnego wyobrażenia, na którym umowa spoczywała, i musi być poważna. Po drugie, musi być pewne, że strony nie zawarłyby umowy albo zawarły ją o innej treści, gdyby tę zmianę przewidziały — chodzi więc o hipotetyczną wolę stron. I po trzecie, co jest sednem, trzymanie się umowy w niezmienionej postaci musi być niemożliwe do zniesienia. Tę niemożność zniesienia ustawa bada wyraźnie „przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności danego przypadku, w szczególności umownego lub ustawowego rozkładu ryzyka".
Ten ostatni człon zdania to rozstrzygająca zwrotnica — i najczęstsza pułapka. Zanim § 313 BGB w ogóle wejdzie w grę, trzeba zapytać: kto ponosi ryzyko, które się tu zrealizowało? Jeśli strony uzgodniły w umowie klauzulę indeksacyjną, regulację siły wyższej (Force Majeure) albo wyraźne przypisanie ryzyka, to ono ma pierwszeństwo — wtedy sprawa jest rozwiązana umownie i dla § 313 BGB nie zostaje miejsca. Także ustawa przypisuje pewne ryzyka jednej stronie; kto np. przejął ryzyko użycia rzeczy, nie może później powoływać się na jej zmienioną przydatność. § 313 BGB działa dopiero wtedy, gdy ryzyko nie jest przypisane żadnej stronie — ani umownie, ani ustawowo — i gdy zakłócenie leży poza tym, co jedna strona według umowy miała ponieść. Kto tę kwestię wstępną przeskoczy i sięgnie po § 313 BGB od razu jako po wyjście, ten argumentuje obok normy (rozkład ryzyka / Risikoverteilung).
Zakłóceniu realnemu ustawa równa zakłócenie subiektywne: zmianie okoliczności równa się to, gdy istotne wyobrażenia, które stały się podstawą umowy, okazują się fałszywe (§ 313 ust. 2 BGB). To przypadek wspólnego błędu co do pobudki (gemeinsamer Motivirrtum): obie strony przy zawarciu przyjęły określony fakt za oczywisty, a to wyobrażenie było od początku nietrafne. Także tu obowiązuje ten sam miernik — fałszywe wyobrażenie musiało być istotne, a więc zasadnicze dla zawarcia umowy, a trzymanie się umowy musi być niemożliwe do zniesienia.
Gdy jest pewne, że zachodzi zakłócenie podstawy transakcji, dochodzi punkt, w którym większość przedsiębiorstw skręca taktycznie w złą stronę: skutek prawny. Ustawa zarządza przede wszystkim dostosowanie umowy (dostosowanie umowy / Vertragsanpassung) — a nie jej rozwiązanie. Żądać można dostosowania „w takim zakresie", w jakim trzymanie się umowy jest niemożliwe do zniesienia (§ 313 ust. 1 BGB); umowa zostaje więc przekształcona tylko tak dalece, jak to konieczne, by usunąć niemożność zniesienia — np. przez dostosowanie ceny albo ilości świadczenia. Dopiero gdy dostosowanie nie jest możliwe albo dla jednej strony nie do zniesienia, strona pokrzywdzona może od umowy odstąpić; przy umowie o charakterze ciągłym (Dauerschuldverhältnis) na miejsce prawa odstąpienia wchodzi prawo do wypowiedzenia (§ 313 ust. 3 BGB) — które orientuje się wtedy na zasadach wypowiedzenia z ważnego powodu (§ 314 BGB). Kto natychmiast żąda wyjścia z umowy, zamiast najpierw żądać dostosowania, odwraca ustawową kolejność i czyni się podatnym na atak. Jak drogi wyjścia z umowy działają w szczegółach, pokazuje nasz poradnik o odstąpieniu od umowy w Niemczech.
Jak dalece § 313 BGB może być doniosły w obrocie gospodarczym, orzecznictwo pokazało na umowach najmu lokali użytkowych w czasie pandemii COVID-19. Niemiecki Sąd Najwyższy (Bundesgerichtshof) orzekł, że w przypadku pandemicznego, urzędowo nakazanego zamknięcia zakładu „grundsätzlich ein Anspruch des Mieters von gewerblich genutzten Räumen auf Anpassung der Miete wegen Störung der Geschäftsgrundlage gemäß § 313 Abs. 1 BGB in Betracht" wchodzi — a więc co do zasady mieszczący się w grze roszczenie najemcy lokalu użytkowego o dostosowanie czynszu z powodu zakłócenia podstawy transakcji według § 313 ust. 1 BGB (BGH, wyrok z 12.01.2022 – XII ZR 8/21). Równie ważne jest to, co BGH wyjaśnił jednym tchem: przy badaniu niemożności zniesienia „verbietet sich eine pauschale Betrachtungsweise. Maßgeblich sind vielmehr sämtliche Umstände des Einzelfalls." — zakazane jest ryczałtowe podejście, miarodajne są wszystkie okoliczności danego przypadku. Nawet w skrajnym przypadku takim jak państwowo nakazane zamknięcie nie ma zatem automatycznego dostosowania — każdy przypadek jest konkretnie wyważany, aż po pytanie, jakie pomoce lub korzyści obciążona strona uzyskała gdzie indziej. To jest przesłanie rdzeniowe dla każdego powołania się na § 313 BGB: stoi ono i upada wraz z uzasadnieniem w danym przypadku.
Z praktyki Proszę badać § 313 BGB w tej kolejności: po pierwsze rozkład ryzyka — czy umowa albo ustawa mówi, kto to ryzyko ponosi? Jeśli tak, sprawa jest tam rozwiązana. Po drugie waga — czy zmiana jest naprawdę poważna i dotyka wspólnej podstawy, czy to „tylko" zły interes? Po trzecie skutek prawny — proszę najpierw żądać dostosowania, nie od razu odstąpienia czy wypowiedzenia. Kto tę kolejność zachowa, ten argumentuje wzdłuż normy, a nie przeciw niej.
Koszty i czas
Pierwszy, rozstrzygający krok — czysto uchwycić zakłócenie, sprawdzić rozkład ryzyka w umowie i nośnie uzasadnić niemożność zniesienia — kosztuje przede wszystkim staranność, nie majątek. Właśnie przy § 313 BGB to wczesne ustawienie zwrotnicy przesądza niemal wszystko: czysto uzasadnione żądanie dostosowania często porusza drugą stronę już do rozwiązania negocjacyjnego, podczas gdy nieprzemyślane powołanie się na zakłócenie podstawy transakcji własną pozycję osłabia. Czy droga przez § 313 BGB opłaca się gospodarczo, zależy od wartości umowy, od wagi zmiany i od tego, czy jakaś klauzula umowna albo inna droga nie postawi Państwa lepiej. Przy najmie komercyjnym własne reguły niesie nasz poradnik o najmie komercyjnym w Niemczech.
Stałych cen ryczałtowych świadomie nie podajemy: co jest adekwatne, da się rzetelnie powiedzieć dopiero wtedy, gdy umowa, zmienione okoliczności i rozkład ryzyka leżą na stole. Rząd wielkości poznają Państwo, gdy będziemy znać Państwa sprawę — wraz z uczciwą pierwszą oceną, czy § 313 BGB w ogóle niesie, czy najpierw należy żądać dostosowania i gdzie leży Państwa najsilniejsza pozycja.
Częste pytania
Kiedy zachodzi zakłócenie podstawy transakcji?
Gdy okoliczności, które stały się podstawą umowy, po zawarciu umowy poważnie się zmieniły, strony przy przewidzeniu nie zawarłyby umowy albo zawarły ją o innej treści, a trzymanie się umowy w niezmienionej postaci jest dla jednej strony przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności — w szczególności rozkładu ryzyka — niemożliwe do zniesienia (§ 313 ust. 1 BGB). Równa się temu przypadek, gdy istotne wspólne wyobrażenia okazują się fałszywe (§ 313 ust. 2 BGB). Wszystkie przesłanki muszą wystąpić razem; § 313 BGB to prawo wyjątkowe.
Czy podwyższona cena zakupu to już zakłócenie podstawy transakcji?
Nie bez dalszych warunków. Wzrost ceny wpada z reguły w normalne ryzyko przedsiębiorcze, a kto uzgodnił cenę stałą, ten to ryzyko przejął. § 313 BGB ustępuje umownemu i ustawowemu rozkładowi ryzyka (§ 313 ust. 1 BGB). Realne zakłócenie ekwiwalentności (Äquivalenzstörung) zakłada poważne, nieprzewidziane przesunięcie, które leży poza tym, co według umowy mieli Państwo ponieść. Czy Państwa przypadek osiąga ten próg, wyjaśnia się na umowie i na skali przesunięcia.
Czy przy § 313 BGB mogę wprost uwolnić się od umowy?
Z reguły nie jako pierwszy krok. Skutkiem prawnym pierwszorzędnym jest dostosowanie umowy do zmienionej sytuacji (§ 313 ust. 1 BGB). Dopiero gdy dostosowanie nie jest możliwe albo nie do zniesienia, mogą Państwo odstąpić; przy umowie o charakterze ciągłym na miejsce odstąpienia wchodzi wypowiedzenie (§ 313 ust. 3 BGB). Kto natychmiast żąda wyjścia, ten odwraca ustawową kolejność. Proszę więc najpierw żądać dostosowania — wyjście to droga w drugiej kolejności.
Druga strona powołuje się na § 313 BGB — czy muszę to znieść?
Nie bez sprawdzenia. § 313 BGB to wyjątek, nie reguła — umów co do zasady się dotrzymuje. Proszę sprawdzić, czy ryzyko według umowy albo ustawy leży po drugiej stronie, czy zmiana jest naprawdę poważna i następcza oraz czy trzymanie się umowy byłoby dla drugiej strony faktycznie nie do zniesienia. Ryczałtowe powołanie nie wystarcza; miarodajne są wszystkie okoliczności danego przypadku (BGH, wyrok z 12.01.2022 – XII ZR 8/21). Państwa obrona powinna zaczepiać dokładnie w tych punktach.
Jaka jest różnica między dostosowaniem według § 313 BGB a odstąpieniem?
Odstąpienie (Rücktritt) kończy skuteczną umowę i rozlicza ją wstecz — zakłada zakłócenie świadczenia, jak brak świadczenia albo świadczenie wadliwe. § 313 BGB zaczepia natomiast przy odpadłej podstawie i chce umowę przede wszystkim zachować i tylko dostosować; wyjście to dopiero krok w drugiej kolejności (§ 313 ust. 3 BGB). Która droga w Państwa przypadku niesie, zależy od tego, czy zakłócone jest świadczenie, czy sama podstawa — to wyjaśniamy na podstawie umowy. Do odstąpienia w szczegółach prowadzi nasz poradnik o odstąpieniu od umowy w Niemczech.
Jak szybko się Państwo odezwą?
Odezwiemy się do Państwa — zwykle w ciągu 24 godzin, w dni robocze gwarantowane w ciągu 48. Właśnie gdy biegnie termin albo druga strona wywiera nacisk, liczy się każdy dzień — proszę opisać sprawę raczej wcześniej niż później.
„Zakłócenie podstawy transakcji nie jest wyjściem awaryjnym z każdego interesu, który się już nie kalkuluje — jest wąsko zakreślonym wyjątkiem na wypadek, że odpadła sama podstawa. Kto się na nie powołuje, musi najpierw znać rozkład ryzyka w umowie, a potem konkretnie uzasadnić niemożność zniesienia — i żąda dostosowania, zanim pomyśli o wyjściu. W tej kolejności argument niesie", mówi adwokat Sebastian Müller.